<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><?xml-stylesheet href="http://www.blogger.com/styles/atom.css" type="text/css"?><feed xmlns='http://www.w3.org/2005/Atom' xmlns:openSearch='http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/' xmlns:georss='http://www.georss.org/georss' xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'><id>tag:blogger.com,1999:blog-1368267988840183949</id><updated>2011-11-13T07:33:59.197-08:00</updated><title type='text'>ASIAN (s)exploitation</title><subtitle type='html'></subtitle><link rel='http://schemas.google.com/g/2005#feed' type='application/atom+xml' href='http://asiansexploitation.blogspot.com/feeds/posts/default'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1368267988840183949/posts/default?max-results=100'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://asiansexploitation.blogspot.com/'/><link rel='hub' href='http://pubsubhubbub.appspot.com/'/><author><name>asian(s)exploitation</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10516678857081441529</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><generator version='7.00' uri='http://www.blogger.com'>Blogger</generator><openSearch:totalResults>28</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>100</openSearch:itemsPerPage><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1368267988840183949.post-37117256320394043</id><published>2011-03-21T01:22:00.000-07:00</published><updated>2011-03-21T01:30:23.120-07:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://lh6.googleusercontent.com/-drAYBmTDrmg/TYcKpgN4NwI/AAAAAAAAAPY/8uAP_HAx06Y/s1600/sex+hunter.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="https://lh6.googleusercontent.com/-drAYBmTDrmg/TYcKpgN4NwI/AAAAAAAAAPY/8uAP_HAx06Y/s320/sex+hunter.jpg" width="224" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Tytuł oryginalny:-&lt;br /&gt;Tytuł angielski: Sex Hunter&lt;br /&gt;Reżyseria: Toshiharu Ikeda&lt;br /&gt;Scenariusz: -&lt;br /&gt;Kraj: Japonia&lt;br /&gt;Data produkcji: 1980&lt;br /&gt;Występują: Yukari Taguchi, Erina Miyai, Ayako Ohta, Teruo Matsuyama&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Szkoła baletowa będąca siedliskiem kazirodztwa i seksualnej perwersji, gdzie ujście znajdują najbardziej wyrafinowane erotyczne żądze. Oto, z czym mamy do czynienia w "Sex Hunter" – wysmakowanym wizualnie i zwyrodniałym pinku z wczesnego okresu twórczości Toshiharu Ikedy. Reżyserowi kultowego "Evil Dead Trap" nieobce było ‘różowe kino’, czego dowodem są "Blue Lagoon" (1981) oraz czwarta część serii "Angel Guts" zatytułowana "Red Porno" (1981). W jego filmowym repertuarze znajdziemy także thrillery psychologiczne ("The Man Behind the Scissors" z 2005 roku, "Evil Dead Trap 3: Broken Love Killer" z 1993 roku), horrory ("Shadow of the Wraith" z 2000 roku) czy melancholijne fantasy ("Mermaid Legend" – 1984 rok). Ale tak naprawdę Ikeda stał się szerzej znany dzięki wychwalanemu przez samego Olivera Stone’a horrorowi gore "Evil Dead Trap" (1988). Krwawa, groteskowa i dziwaczna opowieść o ekipie telewizyjnej zwabionej do militarnej instalacji i tam systematycznie mordowanej przysporzyła mu spore grono zwolenników wśród wielbicieli kina grozy. Przyczyniły się do tego brutalne sceny gore (np. początkowe przecinanie gałki ocznej a la Fulci), pulsująca ścieżka dźwiękowa przypominająca dokonania 'argentowskiej' grupy Goblins, gwiazdeczki ero guro ginące w strugach krwi od wymyślnych pułapek i szokujące, nieco trącące Cronenbergiem zakończenie. Ikeda nigdy już nie powtórzył sukcesu "Evil Dead Trap", zmarł 26 grudnia 2010, w wieku 59 lat. Wróćmy jednak do "Sex Hunter", bo film jest doprawdy godzien obejrzenia. Buzujący od erotyzmu, amoralny, wstrząsający, stylowy i bezkompromisowy fabularnie oraz wykonawczo. Czego chcieć więcej? &lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Urodziwa i delikatna Yukari Taguchi wciela się w postać baleriny Miki tańczącej w prywatnej akademii. baletu Kiedy zostaje wielokrotnie zgwałcona i poddana seksualnemu treningowi przez damsko-męską parę dewiantów przechodzi swoistą metamorfozę zamieniając się w niezaspokojoną ladacznicę, która nie waha się uwieść nawet własnego, przykutego do wózka inwalidzkiego brata. Regularna ‘inicjacja’ (seksualizacja) dziewczyny obejmuje m.in. wlewanie wstrząśniętych butelek Coli do jej waginy, podglądactwo, wymuszony stosunek lesbijski, wiązanie shibari oraz kazirodczy seks. &lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Temat seksualnej degradacji jako czynnika prowadzącego do absolutnej cielesnej wolności został w nurcie pinku eiga wyeksploatowany do cna, ale za "Sex Hunter" przemawia przede wszystkim jego stylowa, zdyscyplinowana forma czyniąca z obrazu prawdziwie wulkaniczny spektakl erotyki. Film jest przepięknie sfotografowany i wiarygodnie zagrany, a poszczególne interludia wprost kipią od seksualnej żądzy. W tym miejscu wypadałoby szczególnie zwrócić uwagę na sekwencję, w której Miki prowadzi swego niepełnosprawnego brata w głąb lasu, gdzie dochodzi do kazirodczego stosunku analnego. Stopniowa przemiana dziewczęcia z niewinnej tancerki w niewyżytą nimfomankę niejednego widza wprawi w zakłopotanie. Ale na tym polega ów szczególny urok japońskich produkcji erotycznych, czyż nie?&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1368267988840183949-37117256320394043?l=asiansexploitation.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://asiansexploitation.blogspot.com/feeds/37117256320394043/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://asiansexploitation.blogspot.com/2011/03/tytu-oryginalny-tytu-angielski-sex.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1368267988840183949/posts/default/37117256320394043'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1368267988840183949/posts/default/37117256320394043'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://asiansexploitation.blogspot.com/2011/03/tytu-oryginalny-tytu-angielski-sex.html' title=''/><author><name>asian(s)exploitation</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10516678857081441529</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='https://lh6.googleusercontent.com/-drAYBmTDrmg/TYcKpgN4NwI/AAAAAAAAAPY/8uAP_HAx06Y/s72-c/sex+hunter.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1368267988840183949.post-8925373866094549875</id><published>2011-02-11T01:27:00.000-08:00</published><updated>2011-02-11T01:31:39.849-08:00</updated><title type='text'>"Visual Scene" - start forum i strony internetowej.</title><content type='html'>Z przyjemnością informujemy, że wystartowała nasza strona internetowa:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.visual-scene.yokatta.eu/" target="_blank"&gt;&lt;span style="color: blue;"&gt;www.visual-scene.yokatta.eu&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Oraz forum: &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://visual-scene.yokatta.eu/forum/" target="_blank"&gt;&lt;span style="color: blue;"&gt;http://visual-scene.yokatta.eu/forum/&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Odwiedź nas również na facebooku:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.facebook.com/pages/Visual-Scene/187852621233725?ref=ts#%21/vscene" target="_blank"&gt;&lt;span style="color: blue;"&gt;http://www.facebook.com/pages/Visual-Scene/187852621233725?ref=ts#!/vscene&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Na stronie zawsze świeże newsy ze świata japońskiej popkultury. Przypominamy, że czasopismo dostępne będzie za darmo - zapraszamy do rejestracji na forum&amp;nbsp; i dołączenia do grona naszych znajomych na Facebooku. Znajdziecie nas w księgarniach, placówkach oświatowych, sklepach komiksowych, bibliotekach, kawiarniach oraz centrach kultury. Magazyn będzie rozdawany na ulicach największych polskich miast. Pismo będzie można także nabyć przez internet (koszt listu priorytetowego). Premiera końcem lutego!&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;Krzysztof "TA" Żmuda&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1368267988840183949-8925373866094549875?l=asiansexploitation.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://asiansexploitation.blogspot.com/feeds/8925373866094549875/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://asiansexploitation.blogspot.com/2011/02/visual-scene-start-forum-i-strony.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1368267988840183949/posts/default/8925373866094549875'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1368267988840183949/posts/default/8925373866094549875'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://asiansexploitation.blogspot.com/2011/02/visual-scene-start-forum-i-strony.html' title='&quot;Visual Scene&quot; - start forum i strony internetowej.'/><author><name>asian(s)exploitation</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10516678857081441529</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1368267988840183949.post-1642473712797747027</id><published>2011-01-27T12:03:00.000-08:00</published><updated>2011-01-27T12:03:17.959-08:00</updated><title type='text'>Recenzja: Watcher in the Attic (1976)</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_I98Fd9tAYPw/TUHOfkcGV3I/AAAAAAAAAPM/FVQAs5EcmpE/s1600/the-watcher-in-the-attic-mondo-macabro-200.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/_I98Fd9tAYPw/TUHOfkcGV3I/AAAAAAAAAPM/FVQAs5EcmpE/s1600/the-watcher-in-the-attic-mondo-macabro-200.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;Tytuł oryginalny: &lt;i&gt;&lt;b&gt;Edogawa Ramporyoki-kan: Yaneura no sanpo sha&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span lang="en-US"&gt;Tytuł angielski:&lt;/span&gt;&lt;span lang="en-US"&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;Watcher in the Attic&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Reżyseria: Noboru Tanaka&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Scenariusz: Akio Ido&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Kraj: Japonia&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Data produkcji: 1976&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Występują: Junko Miyashita, RenjiIshibashi, Hiroshi Cho, Aoi Nakajima&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;b&gt;&lt;a href="http://www.imdb.com/title/tt0228255/"&gt;&lt;span style="font-size: x-large;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Courier New&amp;quot;,Courier,monospace;"&gt;IMDB LINK &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="JUSTIFY" style="margin-bottom: 0cm; text-indent: 1.25cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Pokaźna liczba nowel zbogatego dorobku pisarskiego Rampo Edogawy doczekała się filmowychadaptacji (wypadałoby tutaj nadmienić przede wszystkim o „BlindBeast” aka „Warehouse”  Yasuzo Masumury i „Horrors ofMalformed Men” Teruo Ishii’ego, jako prekursorach nurtu ero gurona szklanym ekranie, „Black Lizard” w reżyserii znanego takżepolskim widzom Kinji Fukasaku – remake’u filmu Umetsugu Inoue z1962 roku, czy antologii „Rampo Noir” – hołdzie dla dziełmistrza japońskiej powieści detektywistycznej powstałym już w XXIwieku, z segmentem „Imomushi” Hisayasu Sato i wszechobecnymTadanobu Asano, pamiętnym oponencie zabójcy numer 1 z „Ichi theKiller” Takashi’ego Miike), nie inaczej było z „Watcher in theAttic” (za kanwę scenariusza posłużyły opowiadania „The HumanChair” i „The Attic-Stroller”), nad którym pracowała plejadauznanych dziś dla nurtu pink osobistości. Reżyserii podjął sięceniony kreator&lt;span lang="en-US"&gt; roman porno, Noboru Tanaka(„Secret Chronicle: She Beast Market”, „A Woman Called SadaAbe”, „Beauty's Exotic Dance: Torture!”, &lt;/span&gt;„Angel Guts:Nami”), w tle przewija się znana z „In the Realm of the Senses”Aoi Nakajima, pierwsze skrzypce odgrywa zaś jedna z trzech„Królowych Nikkatsu”, Junko Miyashita („The World of Geisha”,„Street of Joy”).&amp;nbsp;&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Podrzędnypensjonat w Tokio, tuż przed wielkim trzęsieniem ziemi w 1923 roku.Właściciel przybytku, Saburo Goda (Ishibashi), dla zabicia czasuzakrada się na strych i obserwuje poczynania swoich zdziwaczałychnajemców przez otwory w suficie. Zainteresowany spotykającą siętu z kochankiem, piękną i tajemniczą lady Minako (Miyashita)postanawia nie spuszczać jej z oczu. Kobieta dostrzega podglądaczaw trakcie miłosnych igraszek z mężczyzną przebranym za klowna ipodekscytowana, czerpie przyjemność z niezręcznej sytuacji,będącej zarazem wycieczką w nieznane jak dotąd rejony życiaseksualnego. Pewnego dnia, zdając sobie sprawę z faktu, iż jestpodglądana dusi kochającego się z nią partnera, tymczasem Saburonie posiada się ze szczęścia – w końcu znalazł bratnią muduszę…&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;„EdogawaRampo ryoki-kan: Yaneura no sanpo sha” zachwyca surrealistyczną,nieco kameralną atmosferą z pogranicza dreszczowca i perwersyjniewysmakowanego, różowego snu tonącego w odmętach erotycznejgroteski. Tytułowy obserwator z początku raduje siępodpatrywaniem, jednakże z czasem przestaje mu to wystarczać i znowopoznaną femme fatale zasmakują w zabijaniu. Ofiary zaczną sięmnożyć, a jest z czego wybierać, bowiem osobliwości u Edogawynigdy nie brakowało – kierowca zazdrosny o krzesło Minako,hipokryta obnoszący się z krzyżem, nadużywający zaufania drżącejprzed Bogiem służki, czy artystka twierdząca, że z jej obrazówwieje śmiercią. Tanaka, podobnie jak Oshima i Masumura wewzmiankowanych przypadkach, eksploruje ciemną stronę naturyczłowieka (nie przez przypadek z ust ekscentrycznej malarki padająsłowa ‘&lt;i&gt;animals are better than men’&lt;/i&gt;). Dlatego teżhistoryczne trzęsienie ziemi z 1 września 23’, które zabrało zesobą ponad sto czterdzieści tysięcy ludzkich istnień i pogrzebałostare Tokio, w przedmiotowym obrazie pełni rolę swoistej kary,pożogi jaką na różnej maści grzeszników zsyła ten sam Bóg,którego tak panicznie obawiała się jedna z kobiet.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Wysublimowanesceny erotyczne czarują ekstrawagancją, prezentującniejednokrotnie wybitnie atypowe formy aktywności seksualnej, pośródktórych odnaleźć można choćby dziwaka pożądającego dotykuskóry arystokratki tak bardzo, że ukrywa się w obiciu fotela zniecierpliwością oczekując na chwilę, kiedy ta w nim zasiądzie.Rozpalone, kobiece ciało działa na samczą wyobraźnię – z tejprzyczyny Sayanomiya przynosi zgubę mężczyznom, ale trafi swój naswego…&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Wczasach gdy romantyczna pornografia cieszyła się ogromnym popytem,wyniesiony do wizualnej perfekcji „Watcher in the Attic” musiałzachwycać, ba, wzbudza podziw po dziś dzień. Pieczołowicieodwzorowane, epokowe scenografie przyćmiewają kolorystycznymprzepychem, a uwagę zwracają także zdjęcia Masaru Mori („Wifeto Be Sacrificed”). Garść wyabstrahowanych sekwencji, jakbycelowo oderwanych od rzeczywistości, pozwala zaś doprawićcałokształt szczyptą onirycznego klimatu, niby żywcem wydartego zpokręconej mary sennej. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Reasumując,horror Tanaki wypadałoby polecić nie tylko miłośnikom pinku eiga,lecz każdemu szanującemu się kinomanowi. Perwersyjna finezja zjaką reżyser skupia się na nierozerwalnie związanych ze sobą,freudowskich popędach zmusza do myślenia, co na tleaudio-wizualnego perfekcjonizmu i znakomitego aktorstwa pretenduje domiana dzieła kompletnego. Szefostwo Nikkatsu promowało film podhasłem „Psycho Killer Showcase”.&lt;/div&gt;&lt;div align="JUSTIFY" style="margin-bottom: 0cm; text-indent: 1.25cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm; text-align: right; text-indent: 1.25cm;"&gt;by Krzysztof "TA" Żmuda &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1368267988840183949-1642473712797747027?l=asiansexploitation.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://asiansexploitation.blogspot.com/feeds/1642473712797747027/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://asiansexploitation.blogspot.com/2011/01/recenzja-watcher-in-attic-1976.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1368267988840183949/posts/default/1642473712797747027'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1368267988840183949/posts/default/1642473712797747027'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://asiansexploitation.blogspot.com/2011/01/recenzja-watcher-in-attic-1976.html' title='Recenzja: Watcher in the Attic (1976)'/><author><name>asian(s)exploitation</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10516678857081441529</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_I98Fd9tAYPw/TUHOfkcGV3I/AAAAAAAAAPM/FVQAs5EcmpE/s72-c/the-watcher-in-the-attic-mondo-macabro-200.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1368267988840183949.post-307221908224517193</id><published>2011-01-12T07:24:00.000-08:00</published><updated>2011-01-12T07:24:52.066-08:00</updated><title type='text'>"Visual Scene" - od fanów dla fanów</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_I98Fd9tAYPw/TS3HTiGEMZI/AAAAAAAAAPI/J7XDs0aWlKg/s1600/Ok%25C5%2582adka+VS+Prev+3.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://2.bp.blogspot.com/_I98Fd9tAYPw/TS3HTiGEMZI/AAAAAAAAAPI/J7XDs0aWlKg/s320/Ok%25C5%2582adka+VS+Prev+3.jpg" width="226" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;"Visual Scene"&lt;/b&gt; to nowa propozycja wydawnicza na naszym rynku tworzona w zamyśle przez fanów dla fanów. Wystartuje z pozycji miesięcznika, choć nie jest wykluczone późniejsze przekształcenie się w dwutygodnik. Jeśli interesujesz się japońską popkulturą i lubisz pisać – nie zmarnuj tej okazji. Już dziś twoje teksty mogą trafić do druku. Potrzebujemy także rysowników - głowisz się jak wydać swoją mangę? Nic prostszego, zainwestuj we współpracę z "Visual Scene" – jednym takim pismem &lt;b&gt;za darmo&lt;/b&gt; Czy wyobrażacie sobie lepszy sposób trafienia do odbiorcy? My nie. Dlatego za nasze wydawnictwo nie zapłacicie ani złotówki. Pytanie, czy podejmiecie inicjatywę? &lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;Zakres tematyczny obejmie m.in.:&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- Manga i anime - Wszelkie gatunki, typy i rodzaje. Tytuły, które ukształtowały współczesny rynek oraz nowości. Recenzje, zapowiedzi, newsy. Głosy dotyczące pierwszych tomów/odcinków wyczekiwanych pozycji.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- Light novels - Coś dla wyobraźni: niezwykle popularne w Japonii, silnie związane z mangą i anime krótkie czytadła, nie tylko dla młodzieży. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&amp;nbsp;- Visual novels - Czy gry komputerowe opierające się w dużej mierze na zgłębianiu tekstu pisanego mają szansę znaleźć uznanie w Polsce?&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- Dorama - Japoński dramat telewizyjny, czyli telenowela okiem mieszkańców Kraju Wschodzącego Słońca. Paradoksalnie wcale nie 200-odcinkowa, umiejętnie grająca z emocjami widza.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- Kinematografia, muzyka, literatura Japonii.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- Obsesje, dziwactwa i typowości współczesnego japońskiego społeczeństwa. &lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Pierwszy numer już wkrótce. Miesięcznik wydawać będzie Agencja Reklamy i Szkoła Języka Japońskiego &lt;a href="http://yokatta.eu/"&gt;Yokatta&lt;/a&gt;. Zainteresowanych współpracą prosimy o kontakt mailowy &lt;a href="mailto:tamotsu.araikawa@gmail.com"&gt;tamotsu.araikawa@gmail.com&lt;/a&gt;.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="JUSTIFY" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-family: Times New Roman,serif;"&gt;Tematemprzewodnim #1 będą folklor, zjawy i współczesność.Enigmatycznie brzmiące tytuły artykułów niechaj pozostaną zaśjeszcze owiane tajemnicą –  niedługo premiera spisu treści. Wnumerze lepki klimat grozy, dziwadła z ludowych podań oraz barierakontrastu ze współczesnością, coraz płynniejsza skądinąd. Komubowiem jest obcy wizerunek shinigami czy długowłosej, mściwejzjawy? I jakie emocje kryją się za jej bladym licem? Nie zabraknierównież opowiadań i komiksów – już wkrótce premiera drugiej,tylnej okładki (komiksy zlokalizowane będą w układzieoryginalnych mang japońskich). Tymczasem z dumą prezentujemyfrontową okładkę „Visual Scene” #1. Do następnego razu ;)&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1368267988840183949-307221908224517193?l=asiansexploitation.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://asiansexploitation.blogspot.com/feeds/307221908224517193/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://asiansexploitation.blogspot.com/2011/01/visual-scene-od-fanow-dla-fanow.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1368267988840183949/posts/default/307221908224517193'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1368267988840183949/posts/default/307221908224517193'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://asiansexploitation.blogspot.com/2011/01/visual-scene-od-fanow-dla-fanow.html' title='&quot;Visual Scene&quot; - od fanów dla fanów'/><author><name>asian(s)exploitation</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10516678857081441529</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_I98Fd9tAYPw/TS3HTiGEMZI/AAAAAAAAAPI/J7XDs0aWlKg/s72-c/Ok%25C5%2582adka+VS+Prev+3.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1368267988840183949.post-3057027805382499225</id><published>2010-07-10T02:24:00.000-07:00</published><updated>2010-07-10T10:39:23.645-07:00</updated><title type='text'>Recenzja: Girl Boss Guerilla (1972)</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_I98Fd9tAYPw/TDg7MUNvs3I/AAAAAAAAAOs/beKR9UGL6jc/s1600/GBG.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/_I98Fd9tAYPw/TDg7MUNvs3I/AAAAAAAAAOs/beKR9UGL6jc/s320/GBG.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Tytuł oryginalny: &lt;i&gt;&lt;b&gt;Sukeban gerira&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;Tytuł angielski: &lt;i&gt;&lt;b&gt;Girl Boss Guerilla&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;Reżyseria: Norifumi Suzuki&lt;br /&gt;Scenariusz: Takayuki Minagawa, Norifumi Suzuki&lt;br /&gt;Kraj: Japonia&lt;br /&gt;Data produkcji: 1972&lt;br /&gt;Występują: Miki Sugimoto, Reiko Ike, Emi Jo, Toru Abe&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;a href="http://www.imdb.com/title/tt0451930/"&gt;&lt;span style="font-size: x-large;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Courier New&amp;quot;,Courier,monospace;"&gt;IMDB LINK &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pod szyldem Sukeban series kryje się siedem obrazów traktujących o kobiecych gangach i choć wiadomo, że „Girl Boss Guerilla” był trzecim w kolejności, to odszukanie sensownego wyliczenia całej serii (mylonej z &lt;i&gt;&lt;b&gt;Delinquent Girl Boss movie series&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;) niestety przerosło moje możliwości. Warto w tym miejscu nadmienić, że kształtujący się od początku lat siedemdziesiątych charakterystyczny styl Toei's Pinky Violence, stanowił w późniejszych latach silną przeciwwagę dla skrajnie mizoginistycznych produkcji Nikkatsu. Szacowane na ’74 narodziny nurtu S&amp;amp;M roman porno (wraz z premierami pionierskich obrazów Konumy - „&lt;a href="http://asiansexploitation.blogspot.com/2010/07/flowers-and-snakes-1974.html"&gt;Flower and Snake&lt;/a&gt;” i „&lt;a href="http://asiansexploitation.blogspot.com/2010/04/recenzja-wife-to-be-sacrificed-1974_7305.html"&gt;Wife to Be Sacrificed&lt;/a&gt;”) zaowocowały wylewem o wiele bardziej perwersyjnych pinków w latach późniejszych, żeby wspomnieć o takich indywidualnościach jak Ohara („Zoom Up: Rape Site”, „White Rose Campus: Then Everybody Gets Raped”), Hasebe („&lt;a href="http://asiansexploitation.blogspot.com/2010/03/recenzja-assault-jack-ripper-1976.html"&gt;Assault! Jack the Ripper&lt;/a&gt;”, „Rape! 13th Hour”), czy Kataoka (tetralogia „&lt;a href="http://asiansexploitation.blogspot.com/2010/04/recenzja-subway-serial-rape-1985.html"&gt;Subway Serial Rape&lt;/a&gt;”, „Apartment Wife: Ass Slave”)…&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Sachiko (Miki Sugimoto), przywódczyni gangu czerwonych kasków, przybywa wraz ze swoimi dziewczynami do Kyoto. Tam, w drodze honorowych pojedynków, zagarnia tereny miejscowych żeńskich grup przestępczych. Mierząc się z Nami (Reiko Ike) zdobywa jej szacunek i włącza w swoje szeregi pokonane wcześniej rywalki. Od tej pory będą szantażować mężczyzn, którzy zauroczeni urokiem dziewczęcych ciał wpadną w ich sidła. Licząc na łatwy szmal kobiety zabierają się do roboty. Nieopatrznie zapominają jednak o prowizji dla miejscowej Yakuzy. Nasłany przez bossa brat Nami zaczyna im ciążyć, a uparta Sachiko o mało włos nie zostaje pobita przez gangsterów. Z łap bandziorów wybawia ją młody bokser, wkrótce rodzi się miedzy nimi namiętne uczucie. Kto jednak raz skonfliktował się ze światem przestępczym, tak łatwo z tego bajora nie wybrnie. Wszystko ma swoją cenę, w tym również i młodzieńczy zapał, połączony z niespotykaną łatwością w przysparzaniu sobie wrogów...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;…a dziać się będzie całkiem sporo, wszak „Sukeban gerira” to nic innego jak zabarwiony erotyzmem yakuza movie w niezłym, czysto rozrywkowym wydaniu. Samo słowo sukeban oznacza w wolnym tłumaczeniu przestępczą dziewczynę (delinquent girl), bądź po prostu szefową gangu (grill boss). Opisane po raz pierwszy przez japońską policję w latach osiemdziesiątych, funkcjonowało jednak dużo wcześniej. Cechami charakterystycznymi według władz miały być rozjaśniane włosy, czy modyfikacje dokonywane w szkolnym mundurku (kolorowe skarpety, podwinięte rękawy, wydłużona spódnica). Zamieszane w wąchanie kleju, używanie stymulantów, obrabianie sklepów, większe kradzieże, prostytuujące się i agresywne młódki istotnie mają wiele wspólnego z bohaterkami girl boss series. Humorystyczna konwencja, w jakiej Toei przedstawia mafijne potyczki jest jednak wyobrażeniem zgoła odmiennym od szarej rzeczywistości, a wizerunek kolorowo poubieranych (choć i z tym bywa różnie), zbuntowanych kobiet pozostaje raczej echem szalonych lat siedemdziesiątych, niż jeżeli wiernym odwzorowaniem zdeprawowanych nastolatek. Nie lada atrakcję stanowią czarująca swoimi wdziękami Sugimoto („Terrifying Girls' High School: Lynch Law Classroom”, „Criminal Woman: Killing Melody”), oraz mściwa Ike („Sex and Fury”, „Female Yakuza Tale”) która do autentyczne krwawego rewanżu w świecie filmu doprowadziła dopiero w rok później. Obydwie starły się natomiast już wcześniej w „Terrifying Girls' High School: Women's Violent Classroom”, a ich scysjom nie było widać końca jeszcze przez ładnych parę lat…&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Reasumując, Suzuki oferuje wesołe, acz strojące poważne miny przestępczynie, bójki na pięści, seksualne szantaże, erotykę z odrobiną sadomasochistycznych tortur w tle i choć nie był jeszcze uznanym mistrzem rzemiosła, nie przeszkodziło mu to w stworzeniu przyzwoicie sfotografowanego, dobrze zagranego reprezentanta ówczesnego stylu Toei. Motyw zemsty, oraz bunt młodych przeciw powszechnie przyjętym regułom - jako temat przewodni - godnie dopełniają dzieła, nie ujmując przy tym nic a nic jego rozrywkowości.. Pinky violence jak się patrzy!&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;by &lt;b&gt;&lt;i&gt;dux&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;object height="340" width="560"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/DQxM1GVn54I&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;fs=1"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/DQxM1GVn54I&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;fs=1" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="560" height="340"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1368267988840183949-3057027805382499225?l=asiansexploitation.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://asiansexploitation.blogspot.com/feeds/3057027805382499225/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://asiansexploitation.blogspot.com/2010/07/tytu-oryginalny-sukeban-gerira-tytu.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1368267988840183949/posts/default/3057027805382499225'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1368267988840183949/posts/default/3057027805382499225'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://asiansexploitation.blogspot.com/2010/07/tytu-oryginalny-sukeban-gerira-tytu.html' title='Recenzja: Girl Boss Guerilla (1972)'/><author><name>asian(s)exploitation</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10516678857081441529</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_I98Fd9tAYPw/TDg7MUNvs3I/AAAAAAAAAOs/beKR9UGL6jc/s72-c/GBG.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1368267988840183949.post-3117098561516362700</id><published>2010-07-05T02:42:00.000-07:00</published><updated>2010-07-10T02:27:12.955-07:00</updated><title type='text'>Recenzja: Flowers and Snakes (1974)</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_I98Fd9tAYPw/TDGnDFhNHWI/AAAAAAAAAOc/G6tnfBvx-V8/s1600/u43634k4xpq.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" rw="true" src="http://1.bp.blogspot.com/_I98Fd9tAYPw/TDGnDFhNHWI/AAAAAAAAAOc/G6tnfBvx-V8/s320/u43634k4xpq.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Tytuł oryginalny: &lt;b&gt;&lt;i&gt;Hana to hebi&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Tytuł angielski: &lt;b&gt;&lt;i&gt;Flower and Snake&lt;/i&gt;&lt;/b&gt; (aka&lt;b&gt;&lt;i&gt; Flowers and Snakes&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Reżyseria: Masaru Konuma&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Scenariusz: Yôzô Tanaka&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Kraj: Japonia&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Data produkcji: 1974&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Występują: Naomi Tani, Nagatoshi Sakamoto, Hiroko Fuji, Hijiri Abe &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a href="http://www.imdb.com/title/tt0225920/"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Courier New&amp;quot;,Courier,monospace; font-size: x-large;"&gt;IMDB LINK&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Oniroku Dan… prawdopodobnie najsłynniejszy pisarz sadomasochistycznych nowel w Japonii. To właśnie w jego głowie zrodził się pomysł na „Hana to hebi”, który – przelany uprzednio na papier – zainteresował studio Nikkatsu. Filmowa adaptacja „Flowers and Snakes” przesądziła, że powstaną kolejne ekranizacje czytadeł Dana (kręcone na przełomie lat ’74-’88). &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Shizuko Tôyama (Naomi Tani) to żona władczego, tyranizującego ją prezesa wielkiego przedsiębiorstwa. Koniec końców postanawia odejść od męża. Pan Tôyama, rozwścieczony nieposłuszeństwem kobiety, wcale nie zamierza jednak tak łatwo dać za wygraną i pogodzić się z utratą swej 'własności'. Nauczką dla niepokornej Shizuko ma być seksualna tresura, której przeprowadzenie zleca jednemu ze swoich pracowników. Mężczyzna jest impotentem na wskutek traumy wyniesionej z dzieciństwa, niemniej poddając ofiarę serii sado-erotycznych prób zdaje się powoli dochodzić do siebie…&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Jeden z prekursorów subnurtu S&amp;amp;M roman porno, który na wespół z „Wife to Be Sacrificed” („Ikenie fujin”, 1974) przyczynił się do wylewu znacznie bardziej perwersyjnych filmów erotycznych w drugiej połowie lat siedemdziesiątych, kiedy jeszcze nikt nie myślał o nadmiernej brutalizacji kina seksploatacji. Innowacyjny obraz Konumy zawiera w sobie to wszystko, z czego słynie styl Nikkatsu – przedmiotowe traktowanie kobiety, szorstką erotykę, w tym shibari (amatorom sztuki wiązania rekomendowana jest w szczególności czwarta odsłona serii, o wiele mówiącym podtytule „Rope Magic”) i inne techniki sado-maso (lewatywa). Uwagę zwraca przede wszystkim kunszt realizacyjny – bajecznie kolorowe kadry, śmiałe i wysmakowane sceny seksu w ujęciu soft-core (ze wspaniałą sekwencją w ogrodzie na czele), oraz wkradający się tu i ówdzie surrealizm. Warto odnotować, że podstawowy wątek schodzi z czasem na dalszy plan, co umożliwia psychologizację sylwetki najętego trenera S&amp;amp;M, jako faceta z traumą i rodzące się w bólu porozumienie na linii kidnaper-uprowadzona; wszak to romans, tyle że pikantny, doprawiony szczyptą komediowych akcentów.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Sam Dan mimo, iż z efektu końcowego zadowolony nie był, postanowił nie zrywać współpracy z najstarszym studiem filmowym w kraju. „Flower and Snake” pozostaje zaś jednym z najważniejszych reprezentantów nurtu roman porno, rozpatrywanym głównie poprzez pryzmat znaczenia historycznego, znacznie łagodniejszym od późniejszych, skrajnie mizoginistycznych dokonań Konumy - „&lt;a href="http://asiansexploitation.blogspot.com/2010/04/recenzja-wife-to-be-sacrificed-1974_7305.html"&gt;Wife to be Sacrificed&lt;/a&gt;” (1974) i „Woman in the Box: Virgin Sacrifice” (1985). &lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; by &lt;i&gt;&lt;b&gt;dux&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1368267988840183949-3117098561516362700?l=asiansexploitation.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://asiansexploitation.blogspot.com/feeds/3117098561516362700/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://asiansexploitation.blogspot.com/2010/07/flowers-and-snakes-1974.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1368267988840183949/posts/default/3117098561516362700'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1368267988840183949/posts/default/3117098561516362700'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://asiansexploitation.blogspot.com/2010/07/flowers-and-snakes-1974.html' title='Recenzja: Flowers and Snakes (1974)'/><author><name>asian(s)exploitation</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10516678857081441529</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_I98Fd9tAYPw/TDGnDFhNHWI/AAAAAAAAAOc/G6tnfBvx-V8/s72-c/u43634k4xpq.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1368267988840183949.post-5190326737723154590</id><published>2010-06-26T04:43:00.000-07:00</published><updated>2010-06-26T07:02:18.959-07:00</updated><title type='text'>Recenzja: Rusted Body: Guts of a Virgin III (1987)</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_I98Fd9tAYPw/TCXm5KN5jwI/AAAAAAAAAOE/dxcvLnD_hT4/s1600/Rusted-Body.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/_I98Fd9tAYPw/TCXm5KN5jwI/AAAAAAAAAOE/dxcvLnD_hT4/s320/Rusted-Body.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Tytuł oryginalny: &lt;i&gt;&lt;b&gt;Gômon kifujin&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;Tytuł angielski: &lt;i&gt;&lt;b&gt;Female Inquisitor&lt;/b&gt;&lt;/i&gt; (aka &lt;i&gt;&lt;b&gt;Rusted Body: Guts of a Virgin III&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;)&lt;br /&gt;Reżyseria: Kazuo 'Gaira' Komizu&lt;br /&gt;Scenariusz: Kazuo 'Gaira' Komizu &lt;br /&gt;Kraj: Japonia&lt;br /&gt;Data produkcji: 1987&lt;br /&gt;Występują: Keiko Asano, Saeko Kizuki, Ayu Kiyokawa, Hitomi Kazama &amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; &amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Courier New&amp;quot;,Courier,monospace; font-size: x-large;"&gt;&lt;b&gt;&lt;a href="http://www.imdb.com/title/tt0224038/"&gt;IMDB LINK&lt;/a&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;W „Female Inquisitor” Komizu znacznie oddalił się od poetyki horroru, rezygnując z pierwiastka nadprzyrodzonego jakim w „Guts of a Virgin” („Shojo no harawata”) był żądny gwałtu, usmarowany błotem stwór, a w „Guts of a Beauty” („Bijo no harawata”) powstałe z umarłych, hermafrodytyczne monstrum z dumą prezentujące przed kamerą swoje uzębione prącie i niezwykle chłonny srom…&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;On – młody bankier i ona – jego żona; porwani zostają przez bandę zwyrodniałych złodziei. Przewodząca im, szczodrze obdarowana przez naturę Ichijiru, pragnie się obłowić za wszelką cenę. Zarządza poddanie ofiar sadystycznym torturom, jednak dopiero za sprawą seksu wydobywa od zmachanego małżeństwa pożądane informacje…&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Gdy leśne zło zgwałciło już wszystko, co tylko miało pochwę, a ociekająca śluzem bestyjka zaprosiła w objęcia swego krocza łepetynę znienawidzonego mężczyzny Komizu zadecydował, iż w swoim następnym dziełku zastąpi je diabłami w ludzkich skórach. Posunięcie to o tyle nietrafione, że trylogia straciła swój pazur, a „Rusted Body: Guts of a Virgin III” okazał się czystym exploitem, erotyczną komedią do obejrzenia na raz, a zarazem w sam raz na nudny wieczór. Trudno bowiem oczekiwać, że odrobina gore (m.in. wyrywanie zębów) i pojękiwania parzących się z oprawcami biedaków, zaspokoją wymagania smakoszy japońskiej seksploatacji. Na ich tle nieco ciekawiej wypadają męczarnie mężczyzny, któremu wpierw uniemożliwia się wytrysk, potem zaś raz za razem doprowadza do orgazmu. Zdecydowanie najmocniejszym akcentem „Gômon kifujin” pozostaje jednak opuszczenie rozhisteryzowanej ofiary do balii pełnej maleńkich ryb – rozdrażniane przez szantażystów stworzenia penetrują kobiecy odbyt i narządy rozrodcze. Wszystko to w wydaniu softcore, nie liczcie więc przypadkiem na ostre porno z mikroskopowymi zbliżeniami!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;by &lt;i&gt;&lt;b&gt;dux &lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1368267988840183949-5190326737723154590?l=asiansexploitation.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://asiansexploitation.blogspot.com/feeds/5190326737723154590/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://asiansexploitation.blogspot.com/2010/06/recenzja-rusted-body-guts-of-virgin-iii.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1368267988840183949/posts/default/5190326737723154590'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1368267988840183949/posts/default/5190326737723154590'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://asiansexploitation.blogspot.com/2010/06/recenzja-rusted-body-guts-of-virgin-iii.html' title='Recenzja: Rusted Body: Guts of a Virgin III (1987)'/><author><name>asian(s)exploitation</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10516678857081441529</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_I98Fd9tAYPw/TCXm5KN5jwI/AAAAAAAAAOE/dxcvLnD_hT4/s72-c/Rusted-Body.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1368267988840183949.post-8907287278475167508</id><published>2010-06-19T03:07:00.000-07:00</published><updated>2010-06-19T03:26:39.950-07:00</updated><title type='text'>Recenzja: Guts of a Beauty (1986)</title><content type='html'>&lt;meta content="text/html; charset=utf-8" http-equiv="Content-Type"&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_I98Fd9tAYPw/TByZDkS-LEI/AAAAAAAAAN0/bl--u2vXWms/s1600/guts+of+a+beauty+II.JPG" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/_I98Fd9tAYPw/TByZDkS-LEI/AAAAAAAAAN0/bl--u2vXWms/s320/guts+of+a+beauty+II.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Tytuł oryginalny: &lt;i&gt;&lt;b&gt;Bijo no harawata&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;Tytuł angielski: &lt;i&gt;&lt;b&gt;Guts of a Beauty&lt;/b&gt;&lt;/i&gt; (aka &lt;i&gt;&lt;b&gt;Entrails of a Beautiful Woman&lt;/b&gt;&lt;/i&gt; or &lt;b&gt;Guts of a Virgin 2&lt;/b&gt;)&lt;br /&gt;Reżyseria: Kazuo 'Gaira' Komizu&lt;br /&gt;Scenariusz: Kazuo 'Gaira' Komizu&lt;br /&gt;Kraj: Japonia&lt;br /&gt;Rok produkcji: 1986&lt;br /&gt;Występują: Megumi Ozawa, Seira Kitagawa, Ken Yoshizawa, Ayako Ishii&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Courier New&amp;quot;,Courier,monospace; font-size: x-large;"&gt;&lt;a href="http://www.imdb.com/title/tt0224102/"&gt;IMDB LINK&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Po scenariuszach do „Woman in the Box: Virgin Sacrifice” i „Female Market: Imprisonment”, oraz debiucie reżyserskim Komizu w postaci kultowego „Guts of a Virgin” nadszedł czas na kolejny projekt. Nakręcona jeszcze w ’86 kontynuacja okazała się przeciętnym violent pinkiem, wzbogaconym o element nadprzyrodzony i kilka naprawdę szalonych pomysłów. Paradoksalnie jednak zabrakło amatorskiej otoczki, multum głupawych tekstów oraz… napalonego, szczodrze obdarzonego przez naturę zła, chętnie podrzucającego kikuty do masturbacji rozochoconym dziewojom…&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Siatka handlarzy żywym towarem uprowadza poszukującą siostry, młodziutką Yoshimi. Brutalnie gwałcona dziewczyna dowiaduje się, że zaginiona stawiła się na zaaranżowane przez własnego chłopaka spotkanie i została wywieziona gdzieś do Afryki, skąd prawdopodobnie już nigdy nie powróci. Yoshimi czeka taki sam los, a seksualna libacja w której przymusowo bierze udział, to zaledwie przedsmak jej przyszłych męk. Podczas gdy orgia gwałtów trwa w najlepsze, oprawcy szprycują swoją ofiarę niezwykle silnym, kosztownym narkotykiem. Gdy specyfik zaczyna działać, ta sama domaga się seksu. Po jakimś czasie udaje jej się jednak zbiec, a nawet dotrzeć do pobliskiego szpitala. Tam zwierza się ze swoich tragicznych przejść dyżurującej lekarce. Naćpana, skacze z dachu budynku. Pani doktor poprzysięga zemstę... &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;…a że historia lubi się powtarzać, misterny plan odwetu za krzywdy pacjentki bierze w łeb i sama trafia w łapska Yakuzy. Poddana serii upadlających tortur umiera po to, by powstać z martwych jako pokraczna bestia, która z pomocą uzębionego czuba swego nowego, mięsistego przyjaciela zaczyna stopniowo eliminować złoczyńców…&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Oko cieszą przyzwoicie wykonane efekty gore, wśród których prym wiedzie sama postać hermafrodytycznego monstrum wyposażonego zarówno w niezwykle pojemną (!) pochwę, jak i w wielgachnego, zębatego penisa. Pozbawiona skóry, ociekająca śluzem już sama w sobie niezaprawionego widza przyprawić może o odruch wymiotny. Rozjuszona, krąży po mieście pozbawiając mózgoczaszki jednego z nieszczęśliwców, innego zaś doświadczając jak bardzo rozciągliwym narzędziem zbrodni okazuje się być… srom. Poza tym kto by przypuszczał, że oralne zabawy z uzębionym, wyraźnie przerośniętym, a przy tym wrogo nastawionym prąciem skończyć się mogą tragicznie?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zabawne, że osobliwe fantazje Gairy choć kuriozalne, okraszono całkiem przyzwoitymi tekstami. Narkotyk wywołujący mutacje u zamęczonych ślicznotek jest przecież szczytem absurdu, mimo to śmiertelna powaga bijąca z ekranu przytłacza i nie pozostawia wątpliwości, że stylistyka to całkiem odmienna od tej wtórnej, żartobliwej konwencji w jakiej utrzymany pozostawał oryginał. Jednakże z punktu widzenia maniaków ociekającej płynami ustrojowymi, obficie podlanej seksualnym sadyzmem ekstremy filmowej rodem z Japonii, mordercze narządy płciowe (warto wiedzieć, że srom zaatakował jeszcze niespełna osiemnaście lat później w „Killer Pussy” ;)) zdają się być motywem godnym chwili uwagi.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;by &lt;b&gt;&lt;i&gt;dux&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;&lt;object height="340" width="560"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/I50FEoFzXyQ&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;fs=1&amp;amp;"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/I50FEoFzXyQ&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;fs=1&amp;amp;" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="560" height="340"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt; &lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1368267988840183949-8907287278475167508?l=asiansexploitation.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://asiansexploitation.blogspot.com/feeds/8907287278475167508/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://asiansexploitation.blogspot.com/2010/06/recenzja.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1368267988840183949/posts/default/8907287278475167508'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1368267988840183949/posts/default/8907287278475167508'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://asiansexploitation.blogspot.com/2010/06/recenzja.html' title='Recenzja: Guts of a Beauty (1986)'/><author><name>asian(s)exploitation</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10516678857081441529</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_I98Fd9tAYPw/TByZDkS-LEI/AAAAAAAAAN0/bl--u2vXWms/s72-c/guts+of+a+beauty+II.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1368267988840183949.post-1372937108697218868</id><published>2010-06-12T01:42:00.001-07:00</published><updated>2010-06-19T03:26:09.871-07:00</updated><title type='text'>Recenzja: Guts of a Virgin (1986)</title><content type='html'>&lt;meta content="text/html; charset=utf-8" http-equiv="Content-Type"&gt;&lt;/meta&gt;&lt;meta content="Word.Document" name="ProgId"&gt;&lt;/meta&gt;&lt;meta content="Microsoft Word 12" name="Generator"&gt;&lt;/meta&gt;&lt;meta content="Microsoft Word 12" name="Originator"&gt;&lt;/meta&gt;&lt;link href="file:///C:%5CDOCUME%7E1%5Cdux%5CUSTAWI%7E1%5CTemp%5Cmsohtmlclip1%5C01%5Cclip_filelist.xml" rel="File-List"&gt;&lt;/link&gt;&lt;link href="file:///C:%5CDOCUME%7E1%5Cdux%5CUSTAWI%7E1%5CTemp%5Cmsohtmlclip1%5C01%5Cclip_themedata.thmx" rel="themeData"&gt;&lt;/link&gt;&lt;link href="file:///C:%5CDOCUME%7E1%5Cdux%5CUSTAWI%7E1%5CTemp%5Cmsohtmlclip1%5C01%5Cclip_colorschememapping.xml" rel="colorSchemeMapping"&gt;&lt;/link&gt;   &lt;m:smallfrac m:val="off"&gt;   &lt;m:dispdef&gt;   &lt;m:lmargin m:val="0"&gt;   &lt;m:rmargin m:val="0"&gt;   &lt;m:defjc m:val="centerGroup"&gt;   &lt;m:wrapindent m:val="1440"&gt;   &lt;m:intlim m:val="subSup"&gt;   &lt;m:narylim m:val="undOvr"&gt;  &lt;/m:narylim&gt;&lt;/m:intlim&gt;&lt;/m:wrapindent&gt;&lt;style&gt;&lt;!-- /* Font Definitions */ @font-face	{font-family:"Cambria Math";	panose-1:2 4 5 3 5 4 6 3 2 4;	mso-font-charset:238;	mso-generic-font-family:roman;	mso-font-pitch:variable;	mso-font-signature:-1610611985 1107304683 0 0 159 0;}@font-face	{font-family:Calibri;	panose-1:2 15 5 2 2 2 4 3 2 4;	mso-font-charset:238;	mso-generic-font-family:swiss;	mso-font-pitch:variable;	mso-font-signature:-1610611985 1073750139 0 0 159 0;} /* Style Definitions */ p.MsoNormal, li.MsoNormal, div.MsoNormal	{mso-style-unhide:no;	mso-style-qformat:yes;	mso-style-parent:"";	margin-top:0cm;	margin-right:0cm;	margin-bottom:10.0pt;	margin-left:0cm;	line-height:115%;	mso-pagination:widow-orphan;	font-size:11.0pt;	font-family:"Calibri","sans-serif";	mso-fareast-font-family:Calibri;	mso-bidi-font-family:"Times New Roman";	mso-fareast-language:EN-US;}p.MsoNoSpacing, li.MsoNoSpacing, div.MsoNoSpacing	{mso-style-priority:1;	mso-style-unhide:no;	mso-style-qformat:yes;	mso-style-parent:"";	margin:0cm;	margin-bottom:.0001pt;	mso-pagination:widow-orphan;	font-size:12.0pt;	mso-bidi-font-size:11.0pt;	font-family:"Times New Roman","serif";	mso-fareast-font-family:Calibri;	mso-fareast-language:EN-US;}.MsoChpDefault	{mso-style-type:export-only;	mso-default-props:yes;	font-size:10.0pt;	mso-ansi-font-size:10.0pt;	mso-bidi-font-size:10.0pt;	mso-ascii-font-family:Calibri;	mso-fareast-font-family:Calibri;	mso-hansi-font-family:Calibri;}@page Section1	{size:612.0pt 792.0pt;	margin:70.85pt 70.85pt 70.85pt 70.85pt;	mso-header-margin:35.4pt;	mso-footer-margin:35.4pt;	mso-paper-source:0;}div.Section1	{page:Section1;}--&gt;&lt;/style&gt;&lt;/m:defjc&gt;&lt;/m:rmargin&gt;&lt;/m:lmargin&gt;&lt;/m:dispdef&gt;&lt;/m:smallfrac&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_I98Fd9tAYPw/TBNH_08mjrI/AAAAAAAAANc/ggDGl10JFxw/s1600/GutsofaVirginEntrailsofaVirgin.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/_I98Fd9tAYPw/TBNH_08mjrI/AAAAAAAAANc/ggDGl10JFxw/s320/GutsofaVirginEntrailsofaVirgin.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing"&gt;&lt;span lang="EN-US"&gt;Tytuł oryginalny:&lt;b&gt;&lt;i&gt;Shojono harawata&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing"&gt;&lt;span lang="EN-US"&gt;Tytuł angielski:&lt;b&gt;&lt;i&gt;Gutsof a Virgin&lt;/i&gt;&lt;/b&gt; (aka &lt;b&gt;&lt;i&gt;Entrails of a Virgin&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;)&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing"&gt;Reżyseria: Kazuo 'Gaira' Komizu &lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing"&gt;Scenariusz: Kazuo 'Gaira' Komizu&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing"&gt;Kraj: Japonia&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing"&gt;Rok produkcji: 1986&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing" style="text-align: justify;"&gt;Występują: Naomi Hagio, SaekoKizuki, Megumi Kawashima, Kazuhiko Goda&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing" style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing" style="text-align: justify;"&gt;&lt;o:p&gt;&lt;a href="http://www.imdb.com/title/tt0222817/"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Courier New&amp;quot;,Courier,monospace; font-size: x-large;"&gt;IMDB LINK&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/a&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing" style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing" style="text-align: justify;"&gt;Swoje pierwsze kroki wprzemyśle filmowym Komizu stawiał u boku ojca chrzestnego pinku, Koji Wakamtsu,współpracując z mistrzem przy produkcji takich obrazów jak „Seiyûgi”, okrzykniętymjako jeden z najwybitniejszych reprezentantów nurtu „Yuke yuke nidome no shojo”(Go, Go Second time Virgin”), czy „Seizoku” („Sex Jack”). Jednak to dopiero rok1986 okazał się punktem zwrotnym w karierze Gairy, przynosząc mu w pewnychkręgach status twórcy kultowego, a zaczęło się od szalenie interesującego natle przeciętnych rape movies scenariusza do „Ryôjoku mesu ichiba – kankin”(„Female Market”)… skończyło zaś na stanowiących mariaż horroru z kinem pink„Wnętrznościach Dziewicy” i ich sequelu o wiele mówiącym tytule „WnętrznościŚlicznotki”.&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing" style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing" style="text-align: justify;"&gt;Trójkapałających się erotyczną fotografią wyrobników, zaprasza na wspólny wypad zamiasto proporcjonalną liczbę modelek (po jednej na głowę, co by nikt narzekałna brak "rozrywek"). Celem podróży jest zlokalizowana gdzieś w knieidrewniana chatka, ale jeszcze przed dotarciem na miejsce uderzają na leśnejdrodze w coś, co wyskoczyło im zza drzewa wprost przed maskę samochodu. Szybkoodjeżdżają z miejsca wypadku nie mając pojęcia w co tak właściwie wjechali, apotrącony - jak się okazuje - stwór z byczym penisem zaczyna metodycznie eliminowaćintruzów, brutalnie gwałcąc przy tym żeńską część nieproszonych gości…&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing" style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing" style="text-align: justify;"&gt;Podejrzanierozbudowana (!) linia fabularna, za punkt wyjścia przyjmująca eskapadę wycieczkowiczóww leśne ostępy z pewnością musiała być w chwili powstawania „Shojo no harawata”szczytem inwencji twórczej, a zarazem swoistym novum. W końcu przeżuty wcześniejna każdy z możliwych sposobów w kinie przetrwania („Deliverance”), nierzadkołączonym z nurtem animal attack („Something is out There”), slasherem(„Rituals”, „Just Before Dawn”), czy camp slasherach („Friday 13th”, „Madman”),bądź wreszcie kultowym „The Evil Dead” Raimiego motyw i tutaj stanowi jedynie preludiumdo serii zgonów głupców, którzy nieopatrznie odważyli się zapuścić głęboko wlas. Ktoś mógłby oznajmić, że w krwistym horrorze liczy się co najwyżejwymyślność efektów gore, co tu zatem robią powszednie dla tego typu filmów zdzielenieofiary po łbie czymś ciężkim – kiepsko wykonane swoją drogą –&amp;nbsp; i dekapitacja?&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing" style="text-align: justify;"&gt;Inaczejsię ma sprawa w odniesieniu do jednej z oszalałych bohaterek, dającej showgodny tych skrajnie perwersyjnych, japońskich wybryków. Pannica obrywapodrzuconą ręką, po czym zaczyna się owym zakrwawionym kikutem masturbować (!),a pojawiająca się niewiadomo skąd, uczynna bestyjka z prąciem na bacznościdoprowadza ją do orgazmu, usuwając przez pochwę trzewia. Warto w tym miejscunadmienić, iż obok motywu duszenia i odcinania męskich genitaliów wpornograficznym „In the Realm of the Senses” Oshimy, sprezentowania w dużymzbliżeniu przekłucia igłą oka w „Guinea Pig: Devil's Experiment” Hino, morderstwaprzy użyciu laboratoryjnych próbówek („Biotherapy”), czy widokiem ryczącego jakdziecko, podnieconego seksualnie zabójcy dokonującego masakry przy użyciu nóg z„Ichi the Killer”&amp;nbsp; Takashi'ego Miike jest to bezsprzecznie jedna z najsłynniejszychekstremalnych scen wszechczasów i chociażby – lub raczej głównie poprzez wzglądna ten fakt – warto by pomyśleć nad zaopatrzeniem się w „Entrails of a Virgin”.&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing" style="text-align: justify;"&gt;Resztęwygodniej byłoby przemilczeć, bowiem jako całość „Wnętrzności…” wypadają poprostu mizernie chyba, że potencjalny odbiorca jest amatorem japońskiej erotyki,a scenariusza Komizu nie potraktuje serio. Kwestie mówione to pod względemzłożoności i sensowności totalne dno, niespodziewanie ratuje je jednak sprośny,humorystyczny charakter wymiany zdań między kopulującymi parami…&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing" style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center" class="MsoNoSpacing" style="text-align: center;"&gt;&lt;i&gt;„-Widziałaś kiedyś coś takiego?&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center" class="MsoNoSpacing" style="text-align: center;"&gt;&lt;i&gt;-Kilka Razy.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center" class="MsoNoSpacing" style="text-align: center;"&gt;&lt;i&gt;…&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center" class="MsoNoSpacing" style="text-align: center;"&gt;&lt;i&gt;-Chcesz mi go włożyć do środka?”&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing" style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing" style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing" style="text-align: justify;"&gt;…a podobne ‘konwersacje’występują tu w ilościach hurtowych, co w połączeniu ze śmiertelną powagąmalującą się na twarzach "dziewic", przerażającympotworem-gwałcicielem (wizualnie przypominającym umorusanego błotem człeka) zcałodobową erekcją, sfiksowaną młódką biegającą po lesie, a zarazem zzapamiętaniem ssącą konary drzew, koniec końców poddającą się dosyć… nietypowejformie ipsacji, oraz potężną dawką gwałtu i rozlicznymi nawiązaniami do„Martwego Zła” tworzy mieszankę wybuchową. „Guts of a Virgin” to film zły,sztampowy, do bólu przewidywalny, w dużej mierze z kiepskimi efektami ibeznadziejną charakteryzacją, ścieżką dźwiękową tworzoną głównie za sprawąpojękiwań aktorek, jednym słowem… kultowy, zakończony nomen omen równiekultowym tekstem:&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing" style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center" class="MsoNoSpacing" style="text-align: center;"&gt;„&lt;i&gt;Zastanawiam się, co zdarzyło się tamtegodnia;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center" class="MsoNoSpacing" style="text-align: center;"&gt;&lt;i&gt;Byłam przerażona, ale mi się to podobało.”&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center" class="MsoNoSpacing" style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing" style="text-align: right;"&gt;&lt;o:p&gt;by&lt;/o:p&gt;&lt;i&gt;&lt;o:p&gt; &lt;b&gt;dux&amp;nbsp; &lt;/b&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1368267988840183949-1372937108697218868?l=asiansexploitation.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://asiansexploitation.blogspot.com/feeds/1372937108697218868/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://asiansexploitation.blogspot.com/2010/06/recenzja-guts-of-virgin-1986.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1368267988840183949/posts/default/1372937108697218868'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1368267988840183949/posts/default/1372937108697218868'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://asiansexploitation.blogspot.com/2010/06/recenzja-guts-of-virgin-1986.html' title='Recenzja: Guts of a Virgin (1986)'/><author><name>asian(s)exploitation</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10516678857081441529</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_I98Fd9tAYPw/TBNH_08mjrI/AAAAAAAAANc/ggDGl10JFxw/s72-c/GutsofaVirginEntrailsofaVirgin.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1368267988840183949.post-2192572373895978897</id><published>2010-06-03T04:16:00.000-07:00</published><updated>2010-06-03T04:21:21.629-07:00</updated><title type='text'>Recenzja: Angel Guts: High School Coed</title><content type='html'>&lt;meta content="text/html; charset=utf-8" http-equiv="Content-Type"&gt;&lt;/meta&gt;&lt;meta content="Word.Document" name="ProgId"&gt;&lt;/meta&gt;&lt;meta content="Microsoft Word 12" name="Generator"&gt;&lt;/meta&gt;&lt;meta content="Microsoft Word 12" name="Originator"&gt;&lt;/meta&gt;&lt;link href="file:///C:%5CDOCUME%7E1%5Cdux%5CUSTAWI%7E1%5CTemp%5Cmsohtmlclip1%5C01%5Cclip_filelist.xml" rel="File-List"&gt;&lt;/link&gt;&lt;link href="file:///C:%5CDOCUME%7E1%5Cdux%5CUSTAWI%7E1%5CTemp%5Cmsohtmlclip1%5C01%5Cclip_themedata.thmx" rel="themeData"&gt;&lt;/link&gt;&lt;link href="file:///C:%5CDOCUME%7E1%5Cdux%5CUSTAWI%7E1%5CTemp%5Cmsohtmlclip1%5C01%5Cclip_colorschememapping.xml" rel="colorSchemeMapping"&gt;&lt;/link&gt;   &lt;m:smallfrac m:val="off"&gt;   &lt;m:dispdef&gt;   &lt;m:lmargin m:val="0"&gt;   &lt;m:rmargin m:val="0"&gt;   &lt;m:defjc m:val="centerGroup"&gt;   &lt;m:wrapindent m:val="1440"&gt;   &lt;m:intlim m:val="subSup"&gt;   &lt;m:narylim m:val="undOvr"&gt;  &lt;/m:narylim&gt;&lt;/m:intlim&gt;&lt;/m:wrapindent&gt;&lt;style&gt;&lt;!-- /* Font Definitions */ @font-face	{font-family:"Cambria Math";	panose-1:2 4 5 3 5 4 6 3 2 4;	mso-font-charset:238;	mso-generic-font-family:roman;	mso-font-pitch:variable;	mso-font-signature:-1610611985 1107304683 0 0 159 0;} /* Style Definitions */ p.MsoNormal, li.MsoNormal, div.MsoNormal	{mso-style-unhide:no;	mso-style-qformat:yes;	mso-style-parent:"";	margin:0cm;	margin-bottom:.0001pt;	mso-pagination:widow-orphan;	font-size:12.0pt;	font-family:"Times New Roman","serif";	mso-fareast-font-family:"Times New Roman";}.MsoChpDefault	{mso-style-type:export-only;	mso-default-props:yes;	font-size:10.0pt;	mso-ansi-font-size:10.0pt;	mso-bidi-font-size:10.0pt;}@page Section1	{size:595.3pt 841.9pt;	margin:70.85pt 70.85pt 70.85pt 70.85pt;	mso-header-margin:35.4pt;	mso-footer-margin:35.4pt;	mso-paper-source:0;}div.Section1	{page:Section1;}--&gt;&lt;/style&gt;&lt;/m:defjc&gt;&lt;/m:rmargin&gt;&lt;/m:lmargin&gt;&lt;/m:dispdef&gt;&lt;/m:smallfrac&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_I98Fd9tAYPw/TAeOnayVzGI/AAAAAAAAANM/eR_nwVCfH6M/s1600/tenshi+no+harawata.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/_I98Fd9tAYPw/TAeOnayVzGI/AAAAAAAAANM/eR_nwVCfH6M/s320/tenshi+no+harawata.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;meta content="text/html; charset=utf-8" http-equiv="Content-Type"&gt;&lt;/meta&gt;&lt;meta content="Word.Document" name="ProgId"&gt;&lt;/meta&gt;&lt;meta content="Microsoft Word 12" name="Generator"&gt;&lt;/meta&gt;&lt;meta content="Microsoft Word 12" name="Originator"&gt;&lt;/meta&gt;&lt;link href="file:///C:%5CDOCUME%7E1%5Cdux%5CUSTAWI%7E1%5CTemp%5Cmsohtmlclip1%5C01%5Cclip_filelist.xml" rel="File-List"&gt;&lt;/link&gt;&lt;link href="file:///C:%5CDOCUME%7E1%5Cdux%5CUSTAWI%7E1%5CTemp%5Cmsohtmlclip1%5C01%5Cclip_themedata.thmx" rel="themeData"&gt;&lt;/link&gt;&lt;link href="file:///C:%5CDOCUME%7E1%5Cdux%5CUSTAWI%7E1%5CTemp%5Cmsohtmlclip1%5C01%5Cclip_colorschememapping.xml" rel="colorSchemeMapping"&gt;&lt;/link&gt;   &lt;m:smallfrac m:val="off"&gt;   &lt;m:dispdef&gt;   &lt;m:lmargin m:val="0"&gt;   &lt;m:rmargin m:val="0"&gt;   &lt;m:defjc m:val="centerGroup"&gt;   &lt;m:wrapindent m:val="1440"&gt;   &lt;m:intlim m:val="subSup"&gt;   &lt;m:narylim m:val="undOvr"&gt;  &lt;/m:narylim&gt;&lt;/m:intlim&gt;&lt;/m:wrapindent&gt;&lt;style&gt;&lt;!-- /* Font Definitions */ @font-face	{font-family:"Cambria Math";	panose-1:2 4 5 3 5 4 6 3 2 4;	mso-font-charset:238;	mso-generic-font-family:roman;	mso-font-pitch:variable;	mso-font-signature:-1610611985 1107304683 0 0 159 0;}@font-face	{font-family:Calibri;	panose-1:2 15 5 2 2 2 4 3 2 4;	mso-font-charset:238;	mso-generic-font-family:swiss;	mso-font-pitch:variable;	mso-font-signature:-1610611985 1073750139 0 0 159 0;} /* Style Definitions */ p.MsoNormal, li.MsoNormal, div.MsoNormal	{mso-style-unhide:no;	mso-style-qformat:yes;	mso-style-parent:"";	margin-top:0cm;	margin-right:0cm;	margin-bottom:10.0pt;	margin-left:0cm;	line-height:115%;	mso-pagination:widow-orphan;	font-size:11.0pt;	font-family:"Calibri","sans-serif";	mso-fareast-font-family:Calibri;	mso-bidi-font-family:"Times New Roman";	mso-fareast-language:EN-US;}p.MsoFooter, li.MsoFooter, div.MsoFooter	{mso-style-priority:99;	mso-style-link:"Stopka Znak";	margin:0cm;	margin-bottom:.0001pt;	mso-pagination:widow-orphan;	tab-stops:center 8.0cm right 16.0cm;	font-size:11.0pt;	font-family:"Calibri","sans-serif";	mso-fareast-font-family:Calibri;	mso-bidi-font-family:"Times New Roman";	mso-fareast-language:EN-US;}p.MsoNoSpacing, li.MsoNoSpacing, div.MsoNoSpacing	{mso-style-priority:1;	mso-style-unhide:no;	mso-style-qformat:yes;	mso-style-parent:"";	margin:0cm;	margin-bottom:.0001pt;	mso-pagination:widow-orphan;	font-size:12.0pt;	mso-bidi-font-size:11.0pt;	font-family:"Times New Roman","serif";	mso-fareast-font-family:Calibri;	mso-fareast-language:EN-US;}span.StopkaZnak	{mso-style-name:"Stopka Znak";	mso-style-priority:99;	mso-style-unhide:no;	mso-style-locked:yes;	mso-style-link:Stopka;	mso-ansi-font-size:11.0pt;	mso-bidi-font-size:11.0pt;	mso-fareast-language:EN-US;}.MsoChpDefault	{mso-style-type:export-only;	mso-default-props:yes;	font-size:10.0pt;	mso-ansi-font-size:10.0pt;	mso-bidi-font-size:10.0pt;	mso-ascii-font-family:Calibri;	mso-fareast-font-family:Calibri;	mso-hansi-font-family:Calibri;}@page Section1	{size:595.3pt 841.9pt;	margin:70.85pt 70.85pt 70.85pt 70.85pt;	mso-header-margin:35.4pt;	mso-footer-margin:35.4pt;	mso-paper-source:0;}div.Section1	{page:Section1;}--&gt;&lt;/style&gt;&lt;/m:defjc&gt;&lt;/m:rmargin&gt;&lt;/m:lmargin&gt;&lt;/m:dispdef&gt;&lt;/m:smallfrac&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing"&gt;Tytuł oryginalny: &lt;b&gt;&lt;i&gt;Jokôsei: tenshi no harawata&lt;/i&gt;&lt;/b&gt; (aka &lt;b&gt;&lt;i&gt;Tenshino harawata 1&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;)&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing"&gt;&lt;span lang="EN-US"&gt;Tytułangielski: &lt;b&gt;&lt;i&gt;Angel Guts: High School Coed&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing"&gt;Reżyseria: Chusei Sone&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing"&gt;Scenariusz: Toshiharu Ikeda&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing"&gt;Kraj: Japonia&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing"&gt;Data produkcji: 1978&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing"&gt;Występują: Megu Kawashima, Tatsuma Higuchi, SanshôShinsui, Tsutomu Hori&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;b&gt;&lt;a href="http://www.imdb.com/title/tt0223577/"&gt;&lt;span style="font-size: x-large;"&gt;&lt;b&gt;IMDB LINK&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing" style="text-align: justify;"&gt;„Tenshi no harawata” toniezwykle popularna w Japonii saga roman porno, z którą od samego początkuzwiązany był Takashi Ishii (w późniejszym okresie odpowiedzialny m.in. zascenariusz do „Evil Dead Trap”). W skład serii; obok „Angel Guts: High SchoolCoed”; wpisują się jeszcze następujące obrazy: „Angel Guts: Red Classroom”(„Tenshi no harawata: Akai kyôshitsu), „Angel Guts: Nami” („Tenshi no harawata:Nami”), „Angel Guts: Red Porno” („Tenshi no harawata: Akai Inga”), „Angel Guts:Rouge” („Tenshi no Harawata: Rouge”), „Angel Guts: Red Rope” („Akai nawa haterumade”), „Angel Guts: Red Vertigo” („Tenshi no harawata: Akai memai”), oraz„Angel Guts: Red Lightning” („Tenshi no harawata: Akai senko”), „Angel Guts:Night is Falling Again” („Yoru Ga Mata Kuru”) powstałe na przełomie lat’79-’94.&amp;nbsp;&amp;nbsp; &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing" style="text-align: justify;"&gt;‘Live Fast, Die Young’ –kardynalna maksyma młodego i wyzwolonego pokolenia szalonych latsiedemdziesiątych. Żyjący w zgodzie z jej duchem trzej motocykliści lubują sięw gwałceniu przygodnie napotkanych kobiet. Jeden z nich, Tetsurô,niespodziewanie wybrania jednak napastowaną uczennicę, wychylając się tym samymz paczki. Czyżby się zakochał?&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing" style="text-align: justify;"&gt;Być może, aczkolwiek ciężkomieć co do tego stuprocentową pewność. Wynika to przede wszystkim z faktu, iżSone ucieka się do ciekawego zabiegu polegającego na eksploracji tych meandrówscenariusza, które wskazywać by mogły na stopniowe popadanie głównego bohateraw paranoję, jednakowoż spychając na dalszy plan historię jego domniemanejmiłości. Im dalej akcja posuwa się ku przodowi, tym częściej traci on panowanienad sobą pomimo, że z początku pozował na najspokojniejsze ogniwo w bandzie,powstrzymując narwanego kolegę przed zasztyletowaniem jednej z napastowanychofiar. Zamieniają się oni w końcu modelem zachowań, lecz Kawashima na tym niepoprzestaje, brnąć jeszcze dalej w swoim szaleństwie. Wrażenie to skuteczniepotęgują roztrzęsione ujęcia z perspektywy kierowcy motoru i nagromadzeniedziwacznych, czarno-białych wizji sennych, częstokroć zwieńczonych rozlewemkrwi. Przyczyn jego nerwowości należałoby upatrywać w strachu o godność własnejsiostry i ochranianej dziewczyny, zagrożonych seksualną napaścią ze stronykamrata, któremu dawno przestał już ufać. Pierwsza z nich oczywiście trafia włapska napaleńca, a raczej pod niego…&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing" style="text-align: justify;"&gt;Gdy hamulce zostają spuszczonez wodzy, zaczyna się ostra jazda bez trzymanki, rajd nieuchronnie prowadzący kutragedii… i to właśnie on jest motywem przewodnim „Jokôsei: tenshi noharawata”. Paradoksalnie, najmocniejszym akcentem w scenariuszu Ikedy są jużpierwsze minuty a także to, co dzieje się tuż przed wydarzeniem determinującymdziałania Tetsurô. Brutalny gwałt, jakiego dokonuje na swej sympatii w strugachdeszczu, na zabłoconych torach kolejowych robi spore wrażenie, podobnież jakzanikający u dziewczyny z czasem opór, ale to w końcu jeden z wyznacznikównurtu. Nieco gorzej jest jednak na płaszczyźnie samego finału, bo chociażprzemoc sama w sobie zawsze pozostanie bezsensowną, to pytanie o to, co czyni zczłowieka mordercę bardziej drobiazgowo potraktowane zostało w chociażbyekstremalnym „Organ” Kei Fujiwary (obrazem tym ciekawszym, że nakręconym przezkobietę!). Pamiętajmy jednak, że to ciągle lata siedemdziesiąte.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing" style="text-align: justify;"&gt;Orzechem nie do zgryzienia dlazachodniego widza okazać się zaś może wątpliwy sens retorycznego dlagwałcicieli, mizoginistycznego powiedzonka „Women are just for fucking… don’twe always say that?”. Z drugiej jednak strony, czy owe gatunkowe i kulturowetypowości nie determinują nurtu pinku eiga? Jakkolwiek by nie było, obraz to zwyższej półki i zdecydowanie wart polecenia. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="right" class="MsoNoSpacing" style="text-align: right;"&gt;by &lt;b&gt;&lt;i&gt;dux&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing"&gt;&lt;o:p&gt;&lt;br /&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;o:p&gt;&lt;a href="http://www.imdb.com/title/tt0223577/"&gt;&lt;span style="font-size: x-large;"&gt;&lt;b style="font-family: &amp;quot;Courier New&amp;quot;,Courier,monospace;"&gt; &lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1368267988840183949-2192572373895978897?l=asiansexploitation.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://asiansexploitation.blogspot.com/feeds/2192572373895978897/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://asiansexploitation.blogspot.com/2010/06/recenzja-angel-guts-high-school-coed.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1368267988840183949/posts/default/2192572373895978897'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1368267988840183949/posts/default/2192572373895978897'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://asiansexploitation.blogspot.com/2010/06/recenzja-angel-guts-high-school-coed.html' title='Recenzja: Angel Guts: High School Coed'/><author><name>asian(s)exploitation</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10516678857081441529</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_I98Fd9tAYPw/TAeOnayVzGI/AAAAAAAAANM/eR_nwVCfH6M/s72-c/tenshi+no+harawata.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1368267988840183949.post-2626656606829482172</id><published>2010-05-29T08:10:00.001-07:00</published><updated>2010-05-29T08:22:11.719-07:00</updated><title type='text'>Recenzja: Day Dream (1981)</title><content type='html'>&lt;meta content="text/html; charset=utf-8" http-equiv="Content-Type"&gt;&lt;/meta&gt;&lt;meta content="Word.Document" name="ProgId"&gt;&lt;/meta&gt;&lt;meta content="Microsoft Word 12" name="Generator"&gt;&lt;/meta&gt;&lt;meta content="Microsoft Word 12" name="Originator"&gt;&lt;/meta&gt;&lt;link href="file:///C:%5CDOCUME%7E1%5Cdux%5CUSTAWI%7E1%5CTemp%5Cmsohtmlclip1%5C01%5Cclip_filelist.xml" rel="File-List"&gt;&lt;/link&gt;&lt;link href="file:///C:%5CDOCUME%7E1%5Cdux%5CUSTAWI%7E1%5CTemp%5Cmsohtmlclip1%5C01%5Cclip_themedata.thmx" rel="themeData"&gt;&lt;/link&gt;&lt;link href="file:///C:%5CDOCUME%7E1%5Cdux%5CUSTAWI%7E1%5CTemp%5Cmsohtmlclip1%5C01%5Cclip_colorschememapping.xml" rel="colorSchemeMapping"&gt;&lt;/link&gt;   &lt;m:smallfrac m:val="off"&gt;   &lt;m:dispdef&gt;   &lt;m:lmargin m:val="0"&gt;   &lt;m:rmargin m:val="0"&gt;   &lt;m:defjc m:val="centerGroup"&gt;   &lt;m:wrapindent m:val="1440"&gt;   &lt;m:intlim m:val="subSup"&gt;   &lt;m:narylim m:val="undOvr"&gt;  &lt;/m:narylim&gt;&lt;/m:intlim&gt;&lt;/m:wrapindent&gt;&lt;style&gt;&lt;!-- /* Font Definitions */ @font-face	{font-family:"Cambria Math";	panose-1:2 4 5 3 5 4 6 3 2 4;	mso-font-charset:238;	mso-generic-font-family:roman;	mso-font-pitch:variable;	mso-font-signature:-1610611985 1107304683 0 0 159 0;}@font-face	{font-family:Calibri;	panose-1:2 15 5 2 2 2 4 3 2 4;	mso-font-charset:238;	mso-generic-font-family:swiss;	mso-font-pitch:variable;	mso-font-signature:-1610611985 1073750139 0 0 159 0;} /* Style Definitions */ p.MsoNormal, li.MsoNormal, div.MsoNormal	{mso-style-unhide:no;	mso-style-qformat:yes;	mso-style-parent:"";	margin-top:0cm;	margin-right:0cm;	margin-bottom:10.0pt;	margin-left:0cm;	line-height:115%;	mso-pagination:widow-orphan;	font-size:11.0pt;	font-family:"Calibri","sans-serif";	mso-fareast-font-family:Calibri;	mso-bidi-font-family:"Times New Roman";	mso-fareast-language:EN-US;}p.MsoFooter, li.MsoFooter, div.MsoFooter	{mso-style-priority:99;	mso-style-link:"Stopka Znak";	margin:0cm;	margin-bottom:.0001pt;	mso-pagination:widow-orphan;	tab-stops:center 8.0cm right 16.0cm;	font-size:11.0pt;	font-family:"Calibri","sans-serif";	mso-fareast-font-family:Calibri;	mso-bidi-font-family:"Times New Roman";	mso-fareast-language:EN-US;}p.MsoNoSpacing, li.MsoNoSpacing, div.MsoNoSpacing	{mso-style-priority:1;	mso-style-unhide:no;	mso-style-qformat:yes;	mso-style-parent:"";	margin:0cm;	margin-bottom:.0001pt;	mso-pagination:widow-orphan;	font-size:12.0pt;	mso-bidi-font-size:11.0pt;	font-family:"Times New Roman","serif";	mso-fareast-font-family:Calibri;	mso-fareast-language:EN-US;}span.StopkaZnak	{mso-style-name:"Stopka Znak";	mso-style-priority:99;	mso-style-unhide:no;	mso-style-locked:yes;	mso-style-link:Stopka;	mso-ansi-font-size:11.0pt;	mso-bidi-font-size:11.0pt;	mso-fareast-language:EN-US;}.MsoChpDefault	{mso-style-type:export-only;	mso-default-props:yes;	font-size:10.0pt;	mso-ansi-font-size:10.0pt;	mso-bidi-font-size:10.0pt;	mso-ascii-font-family:Calibri;	mso-fareast-font-family:Calibri;	mso-hansi-font-family:Calibri;}@page Section1	{size:595.3pt 841.9pt;	margin:70.85pt 70.85pt 70.85pt 70.85pt;	mso-header-margin:35.4pt;	mso-footer-margin:35.4pt;	mso-paper-source:0;}div.Section1	{page:Section1;}--&gt;&lt;/style&gt;&lt;/m:defjc&gt;&lt;/m:rmargin&gt;&lt;/m:lmargin&gt;&lt;/m:dispdef&gt;&lt;/m:smallfrac&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_I98Fd9tAYPw/TAEtzVPkSuI/AAAAAAAAAM0/FIFOo5MYoKM/s1600/daydream.JPG" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/_I98Fd9tAYPw/TAEtzVPkSuI/AAAAAAAAAM0/FIFOo5MYoKM/s320/daydream.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing" style="text-align: left;"&gt;Tytuł oryginalny: &lt;b&gt;&lt;i&gt;Day Dream&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing" style="text-align: left;"&gt;Tytuł angielski: &lt;b&gt;&lt;i&gt;Hakujitsumu&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing" style="text-align: left;"&gt;Reżyseria: Tetsuji Takechi&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing" style="text-align: left;"&gt;Scenariusz: Tetsuji Takechi&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing" style="text-align: left;"&gt;Data produkcji: 1981&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing" style="text-align: left;"&gt;Występują: Kyôko Aizome, KeiSato, Takemi Katsushika, Saeda Kawaguchi&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing" style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.imdb.com/title/tt0223417/"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Courier New&amp;quot;,Courier,monospace; font-size: x-large;"&gt;&lt;b&gt;IMDB LINK&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center" class="MsoNoSpacing" style="text-align: center; text-indent: 35.4pt;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Próbowaliście już rozgryźć naturę wizji sennych?&lt;/div&gt;&lt;div align="center" class="MsoNoSpacing" style="text-align: center; text-indent: 35.4pt;"&gt;…czym tak właściwie są i skąd się biorą?&lt;/div&gt;&lt;div align="center" class="MsoNoSpacing" style="text-align: center; text-indent: 35.4pt;"&gt;Z jakich powodów psychika nieprzytomnego, miast pozwolić muwypocząć zsyła na biedne czoło jeszcze więcej zmartwień – niestworzonych katów –i udręcza go niemiłosiernie?&lt;/div&gt;&lt;div align="center" class="MsoNoSpacing" style="text-align: center; text-indent: 35.4pt;"&gt;Czy mroczne, duszne koszmary stanowić mogą do pewnego stopniaodbicie tego, co z naszym ciałem dzieje się w rzeczywistości?&lt;/div&gt;&lt;div align="center" class="MsoNoSpacing" style="text-align: center; text-indent: 35.4pt;"&gt;Jakim cudem, oddając się w objęcia Morfeusza doświadczamy naraz zlepku tak wielu emocji i zachcianek?&lt;/div&gt;&lt;div align="center" class="MsoNoSpacing" style="text-align: center; text-indent: 35.4pt;"&gt;Czy na taśmie filmowej, aby na pewno da się uwiecznićwypadkową prywatnych doświadczeń, myśli, pragnień, lęków i popędliwości wsposób iście horrendalny, surrealistycznie zakręcony, iluzoryczny?&lt;/div&gt;&lt;div align="center" class="MsoNoSpacing" style="text-align: center;"&gt;Iwreszcie… dlaczego halucynacje spoczywającej na fotelu dentystycznym,otumanionej Chieko jawią się oglądającemu aż tak (nie)klarownie?&lt;/div&gt;&lt;div align="center" class="MsoNoSpacing" style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing" style="text-align: justify;"&gt;„Day Dream” z1981 roku stanowi pornograficzny remake starszej o około piętnaście lat,oryginalnej wersji „Hakujitsumu”. Wypadałoby również zauważyć, że jestpierwszym w historii japońskiego kina erotycznego obrazem zawierającym w sobie twardąpornografię. Notoryczne zbliżenia na kopulujące narządy płciowe, czy niewiarygodniedługa sekwencja w której dentysta pobudza palcami waginę molestowanej, znarkotyzowanejpacjentki (Kyôko Aizome, pierwsza królowa japońskiego porno) stały się niestetyofiarami drastycznych cięć. Takechi („Black Snow”) nie poprzestając na banalnymskandalizowaniu formą, zręcznie wplótł w swój twór elementy wampirycznego kinagrozy i wszystko to opatulił hipnotyzującą, oniryczną atmosferą mary sennej.Odrealniony, gęsty klimat lepi ze sobą każdy kadr z osobna i nie ulatnia sięani na moment, aż do umownego zakończenia. To z kolei nakreślone zostało natyle rozbieżnie, ażeby uniemożliwić widzowi tą jedną jedyną, klarowną interpretację.Izomorficzny wybieg zastosował Craven („&lt;i&gt;&lt;span style="font-style: normal;"&gt;Last House on the Left”, „Hills Have Eyes”)&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;,ponoć niekwestionowany mistrz amerykańskiego horroru w „A Nightmare on ElmStreet” (84’). Smutne skądinąd, że postać Freda Kruegera - wyposażona w zestawbrzytew ikona popkultury - debiutując z miejsca została ukomiczniona, awszystkiemu winien brak inwencji twórczej. Tymczasem przyodziany w czarnypłaszcz, śmiertelnie poważny gnębiciel z „Day Dream” połyka na śniadaniewiększość kreacji Draculi, na image’u którego wyraźnie jest wzorowany.Pożądając nie osocza, a kwiatu łona ofiary podąży za wystraszoną Chieko wszędzie,gdzie ta go tylko zwabi. Posępne scenografie robią wrażenie, w szczególnościopustoszała galeria handlowa i myjnia samochodowa z oferty której sfatygowana,odarta z bielizny kobieta skorzysta z niekłamaną przyjemnością…&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing" style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing" style="text-align: justify;"&gt;Omamy toabsolutnie niesamowite i dzięki temu właśnie pociągające, bowiem ciężkoodpędzić się od wrażenia, iż funkcją surrealizmu świata przedstawionego jestskrzętne ukrycie czegoś na wskroś istotnego, przepełnionego anormalnym sensem.Dla przykładu; epizod z dramatyczną w swoim przebiegu sesją S&amp;amp;M zdaje siębyć niczym innym, jak tylko przejawem uwarunkowań, czy jak kto woli preferencjiseksualnych głównej bohaterki… a wampiryczny oprawca z twarzą dentysty?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing" style="text-align: center; text-indent: 35.4pt;"&gt;Któż z nas nie zna tej charakterystycznej, jedynej w swym rodzajuobawy przed sterylnym gabinetem, metalowymi cęgami, dźwiękiem wiertła, czywreszcie najgorszym z nich wszystkich, uśmiechającym się właśnie do ciebie katemw bieli?&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing" style="text-align: center; text-indent: 35.4pt;"&gt;Z resztą może przesadzam, a wygląd chłostającego Chiekomężczyzny warunkują ostatnie przebłyski świadomości nieprzytomnej, widziaławtedy jego…&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing" style="text-align: center; text-indent: 35.4pt;"&gt;…i jako klientka nie mogła liczyć się z tym, że zostaniewykorzystana, a rozgrzane w rzeczywistości ciało przyczyni się do insurekcji erotycznegomiszmaszu perwersyjnych, odrealnionych dziwactw w jej głowie.&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing" style="text-align: center; text-indent: 35.4pt;"&gt;Tylko dokąd to zmierza i czy u schyłku nieskończonego demonyprzeszłości, marne odbicia zakorzenionych głęboko w zatrwożonym sercu,prawdziwych mar pozwolą wreszcie odetchnąć śniącym?&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing" style="text-align: center; text-indent: 35.4pt;"&gt;…a może wyrwanie się ze szponów koszmaru to zaledwieutopijna, pobożna ułuda skrępowanych własnym lękiem?&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing" style="text-align: center; text-indent: 35.4pt;"&gt;I wreszcie… co Takechi chciał zasugerować postacią wyłaniającejsię z mgły, a faktycznie proszonej przez zboczeńca do gabinetu dziewczynki?&lt;/div&gt;&lt;div align="center" class="MsoNoSpacing" style="text-align: center; text-indent: 35.4pt;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing" style="text-align: right; text-indent: 35.4pt;"&gt;&lt;o:p&gt;by &lt;i&gt;&lt;b&gt;dux&lt;/b&gt;&lt;/i&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1368267988840183949-2626656606829482172?l=asiansexploitation.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://asiansexploitation.blogspot.com/feeds/2626656606829482172/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://asiansexploitation.blogspot.com/2010/05/recenzja-day-dream-1981.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1368267988840183949/posts/default/2626656606829482172'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1368267988840183949/posts/default/2626656606829482172'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://asiansexploitation.blogspot.com/2010/05/recenzja-day-dream-1981.html' title='Recenzja: Day Dream (1981)'/><author><name>asian(s)exploitation</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10516678857081441529</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_I98Fd9tAYPw/TAEtzVPkSuI/AAAAAAAAAM0/FIFOo5MYoKM/s72-c/daydream.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1368267988840183949.post-3766230936101660545</id><published>2010-05-22T04:11:00.001-07:00</published><updated>2010-05-22T04:13:44.764-07:00</updated><title type='text'>Recenzja: A Woman Called Sada Abe (1975)</title><content type='html'>&lt;meta content="text/html; charset=utf-8" http-equiv="Content-Type"&gt;&lt;/meta&gt;&lt;meta content="Word.Document" name="ProgId"&gt;&lt;/meta&gt;&lt;meta content="Microsoft Word 12" name="Generator"&gt;&lt;/meta&gt;&lt;meta content="Microsoft Word 12" name="Originator"&gt;&lt;/meta&gt;&lt;link href="file:///C:%5CDOCUME%7E1%5Cdux%5CUSTAWI%7E1%5CTemp%5Cmsohtmlclip1%5C01%5Cclip_filelist.xml" rel="File-List"&gt;&lt;/link&gt;&lt;link href="file:///C:%5CDOCUME%7E1%5Cdux%5CUSTAWI%7E1%5CTemp%5Cmsohtmlclip1%5C01%5Cclip_themedata.thmx" rel="themeData"&gt;&lt;/link&gt;&lt;link href="file:///C:%5CDOCUME%7E1%5Cdux%5CUSTAWI%7E1%5CTemp%5Cmsohtmlclip1%5C01%5Cclip_colorschememapping.xml" rel="colorSchemeMapping"&gt;&lt;/link&gt;   &lt;m:smallfrac m:val="off"&gt;   &lt;m:dispdef&gt;   &lt;m:lmargin m:val="0"&gt;   &lt;m:rmargin m:val="0"&gt;   &lt;m:defjc m:val="centerGroup"&gt;   &lt;m:wrapindent m:val="1440"&gt;   &lt;m:intlim m:val="subSup"&gt;   &lt;m:narylim m:val="undOvr"&gt;  &lt;/m:narylim&gt;&lt;/m:intlim&gt;&lt;/m:wrapindent&gt;&lt;style&gt;&lt;!-- /* Font Definitions */ @font-face	{font-family:"Cambria Math";	panose-1:2 4 5 3 5 4 6 3 2 4;	mso-font-charset:238;	mso-generic-font-family:roman;	mso-font-pitch:variable;	mso-font-signature:-1610611985 1107304683 0 0 159 0;}@font-face	{font-family:Calibri;	panose-1:2 15 5 2 2 2 4 3 2 4;	mso-font-charset:238;	mso-generic-font-family:swiss;	mso-font-pitch:variable;	mso-font-signature:-1610611985 1073750139 0 0 159 0;} /* Style Definitions */ p.MsoNormal, li.MsoNormal, div.MsoNormal	{mso-style-unhide:no;	mso-style-qformat:yes;	mso-style-parent:"";	margin-top:0cm;	margin-right:0cm;	margin-bottom:10.0pt;	margin-left:0cm;	line-height:115%;	mso-pagination:widow-orphan;	font-size:11.0pt;	font-family:"Calibri","sans-serif";	mso-fareast-font-family:Calibri;	mso-bidi-font-family:"Times New Roman";	mso-fareast-language:EN-US;}p.MsoFooter, li.MsoFooter, div.MsoFooter	{mso-style-priority:99;	mso-style-link:"Stopka Znak";	margin:0cm;	margin-bottom:.0001pt;	mso-pagination:widow-orphan;	tab-stops:center 8.0cm right 16.0cm;	font-size:11.0pt;	font-family:"Calibri","sans-serif";	mso-fareast-font-family:Calibri;	mso-bidi-font-family:"Times New Roman";	mso-fareast-language:EN-US;}p.MsoNoSpacing, li.MsoNoSpacing, div.MsoNoSpacing	{mso-style-priority:1;	mso-style-unhide:no;	mso-style-qformat:yes;	mso-style-parent:"";	margin:0cm;	margin-bottom:.0001pt;	mso-pagination:widow-orphan;	font-size:12.0pt;	mso-bidi-font-size:11.0pt;	font-family:"Times New Roman","serif";	mso-fareast-font-family:Calibri;	mso-fareast-language:EN-US;}span.StopkaZnak	{mso-style-name:"Stopka Znak";	mso-style-priority:99;	mso-style-unhide:no;	mso-style-locked:yes;	mso-style-link:Stopka;	mso-ansi-font-size:11.0pt;	mso-bidi-font-size:11.0pt;	mso-fareast-language:EN-US;}.MsoChpDefault	{mso-style-type:export-only;	mso-default-props:yes;	font-size:10.0pt;	mso-ansi-font-size:10.0pt;	mso-bidi-font-size:10.0pt;	mso-ascii-font-family:Calibri;	mso-fareast-font-family:Calibri;	mso-hansi-font-family:Calibri;}@page Section1	{size:595.3pt 841.9pt;	margin:70.85pt 70.85pt 70.85pt 70.85pt;	mso-header-margin:35.4pt;	mso-footer-margin:35.4pt;	mso-paper-source:0;}div.Section1	{page:Section1;}--&gt;&lt;/style&gt;&lt;/m:defjc&gt;&lt;/m:rmargin&gt;&lt;/m:lmargin&gt;&lt;/m:dispdef&gt;&lt;/m:smallfrac&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_I98Fd9tAYPw/S_e70AN5u4I/AAAAAAAAAMk/k23e6jQ65Ag/s1600/a+woman+called+sada+abe.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/_I98Fd9tAYPw/S_e70AN5u4I/AAAAAAAAAMk/k23e6jQ65Ag/s320/a+woman+called+sada+abe.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing"&gt;Tytuł oryginalny: &lt;b&gt;&lt;i&gt;Jitsuroku Abe Sada&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing"&gt;Tytuł angielski: &lt;b&gt;&lt;i&gt;A Woman Called Sada Abe &lt;/i&gt;&lt;/b&gt;(aka &lt;b&gt;&lt;i&gt;Document:Sada Abe&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;)&lt;b&gt;&lt;i&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing" style="text-align: justify;"&gt;Reżyseria: Noboru Tanaka&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing" style="text-align: justify;"&gt;Scenariusz: Akio Ido&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing" style="text-align: justify;"&gt;Data produkcji: 1975&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing" style="text-align: justify;"&gt;Występują: Junko Miyashita, HideakiEsumi, Yoshie Kitsuda, Genshu Hanayagi&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing" style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing" style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Courier New&amp;quot;,Courier,monospace; font-size: x-large;"&gt;&lt;a href="http://www.imdb.com/title/tt0073208/"&gt;IMDB LINK&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing" style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing" style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing" style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;PrzypadekSady Abe – gejszy, która udusiła i wykastrowała Kichizo Ishidę (odcięte jądra ipenisa zabrała ze sobą) stał się w Japonii sensacją na skalę narodową. Historiamiłosnej obsesji, nieuchronnie prowadzącej ku śmierci latami inspirowałazarówno filozofów, jak i artystów, znajdując ujście wpierw na kartachliteratury, znacznie później w świecie filmu. Dziwaczny mord na tle seksualnymz 1936 roku przyczynił się do rozwoju ero guro (erotycznej groteski), rozprawianoo nim także w dokumentalnym „History of Bizarre Crimes by Women in the MeijiTaisho and Showa Eras” („Meiji Taisho Showa Ryoki Onna Hanzaishi”, reż. TeruoIshii, 1969). Abe na dobre znikła z życia publicznego dopiero w 1970, na długopo tajemniczym zajściu w Tokyo University Medical School. Otóż zaraz po jejaresztowaniu, genitalia zabitego kochanka przetransportowano do muzeumpatologii i wystawiono na pokaz publiczny, gdzie tuż po zakończeniu II WojnyŚwiatowej ślad po nich zaginął.&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing" style="text-align: justify; text-indent: 35.4pt;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center" class="MsoNoSpacing" style="text-align: center; text-indent: 35.4pt;"&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;„SADA. KICHI. TWO PEOPLE”&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center" class="MsoNoSpacing" style="text-align: center; text-indent: 35.4pt;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing" style="text-align: justify;"&gt;Eksploatacyjnydramat w reżyserii Noboru Tanaki rekonstruuje dzieje znajomości Kichizo i Sadyw kontekście okresu wojskowej mobilizacji Japonii, na pół roku przedpodpisaniem Paktu antykominternowskiego z Niemcami. Wokół pochłoniętej łóżkowymiharcami, świntuszącej nawet w towarzystwie służek pary wszystko pędzi jak nazłamanie karku – wąskimi dróżkami maszerują żołnierze – jednakże oni pozostająz dala od ludzi, na uboczu, goniąc wyłącznie za ekstazą i angażując się w coraz to pikantniejsze gry łóżkowe. Sadomasochistyczne igraszki obejmują takiepraktyki jak gryzienie, czy duszenie (asfiksjofilię). Spekulowaliście kiedyś nadtym, do czego gotów jest posunąć się człek, ażeby utrzymać to zwolna przemijające,acz żarliwe pożądanie jakie splotło go w tańcu ciał z życiowym partnerem/ką?&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing" style="text-align: justify;"&gt;Podczas zabawz nożem przyszła morderczyni dowcipkuje nawet, że w końcu pozbawi kochankażycia, lecz ani ona, a już tym bardziej on nie traktują proroczych słów zpowagą i oddając się błogim przyjemnościom, z wolna dążą ku doświadczeniunajintensywniejszej z ziemskich rozkoszy – spełnieniu się na krańcu żywota, gdypozbawiony dopływu tlenu mózg obumiera, a napęczniała męskość drga w kobiecejpochwie, jakby umyślnie potęgując doznania.&amp;nbsp;Reżyser nie rezygnuje przy tym z namiętności, bo choć pogłębiająca się woczach Abe, mroczna obsesja przeraża, to dzięki pierwszorzędnej grze aktorskiejniemal czuć ogień, jaki musiał spalać od wewnątrz zakochanych. Ów romantyczny wydźwiękpodkreśla muzyka Kôichi’ego Sakaty, na czele z markotnym utworem odegranym tużpo kastracji Ishidy, gdy osamotniona żałobnica tuła się bez celu po mieście, aw tle ustawicznie przewijają się słowa „Patrząc w tył wiem, że byłam głupia.Zrobiłam coś, czego nie zrobiłby nikt zakochany.”. Myślała, że tym sposobemzłączą się ze sobą na zawsze, tymczasem brakowało jej go coraz bardziej,odezwało się&amp;nbsp; również sumienie. Czy abyna pewno tego właśnie chciał?&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing" style="text-align: justify; text-indent: 35.4pt;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center" class="MsoNoSpacing" style="text-align: center; text-indent: 35.4pt;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center" class="MsoNoSpacing" style="text-align: center; text-indent: 35.4pt;"&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;„SADA, KICHI, INTO ONE”&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center" class="MsoNoSpacing" style="text-align: center; text-indent: 35.4pt;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing" style="text-align: justify;"&gt;Sada topostać ze wszech miar tragiczna – zgwałconą w wieku piętnastu lat dziewczynę, rodzinasprzedała do domu gejsz w Jokohamie. Od tamtej pory tułała się po kraju. Lataminie zagrzała nigdzie miejsca na dłużej, pałała się między innymi prostytucją wOsace. Romans z Kichizo musiał być czymś ponad to, najlepszą rzeczą&amp;nbsp; jaka przytrafiła jej się od czasów wczesnegodzieciństwa. Tyle, że człowiek skreślony za młodu nie nabywa prawa do szczęścianawet wtedy, kiedy dojrzeje i skorodowany psychicznie niszczy wszystko cokocha. Zrobiła to z miłości? &lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing" style="text-align: justify;"&gt;Zaproponowanyprzez Ido bieg wydarzeń nieznacznie odbiega od tego przedstawionego &amp;nbsp;w „Ai no corrida”. Podczas gdy Oshima łamałtabu i skandalizował pornograficznymi ujęciami, Tanaka wyniósł na piedestał erotyzm,dotkliwie parząc widza żarem tlącym się w sercach ekranowej pary. Znana z„Secret Chronicle: She Beast Market” („Maruhi - Shikijo mesu ichiba”, 1974),czy „Secret Book: Sleeve and Sleeve” („Hihon: sode to sode”, 1974) JunkoMiyashita wzniosła się zaś na wyżyny sztuki aktorskiej, odgrywając jedną znajważniejszych ról w karierze. Docenić należy także zdjęcia Masaru Mori,współpracującego wcześniej z Chusei Sone i ojcem S&amp;amp;M roman porno, Konumą. Wartowreszcie zapoznać się z „A Woman Called Sada Abe” choćby po to, by móc go porównaćz biograficzną „Sadą” (reż. Nobuhiko Obayashi) z 98’.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing" style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing" style="text-align: right;"&gt;by &lt;b&gt;dux &lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1368267988840183949-3766230936101660545?l=asiansexploitation.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://asiansexploitation.blogspot.com/feeds/3766230936101660545/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://asiansexploitation.blogspot.com/2010/05/tytu-oryginalny-jitsuroku-abe-sada-tytu.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1368267988840183949/posts/default/3766230936101660545'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1368267988840183949/posts/default/3766230936101660545'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://asiansexploitation.blogspot.com/2010/05/tytu-oryginalny-jitsuroku-abe-sada-tytu.html' title='Recenzja: A Woman Called Sada Abe (1975)'/><author><name>asian(s)exploitation</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10516678857081441529</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_I98Fd9tAYPw/S_e70AN5u4I/AAAAAAAAAMk/k23e6jQ65Ag/s72-c/a+woman+called+sada+abe.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1368267988840183949.post-4641758735013048177</id><published>2010-05-14T09:36:00.000-07:00</published><updated>2010-05-15T01:29:38.638-07:00</updated><title type='text'>Recenzja: Killer Pussy (2004)</title><content type='html'>&lt;meta content="text/html; charset=utf-8" http-equiv="Content-Type"&gt;&lt;/meta&gt;&lt;meta content="Word.Document" name="ProgId"&gt;&lt;/meta&gt;&lt;meta content="Microsoft Word 12" name="Generator"&gt;&lt;/meta&gt;&lt;meta content="Microsoft Word 12" name="Originator"&gt;&lt;/meta&gt;&lt;link href="file:///C:%5CDOCUME%7E1%5Cdux%5CUSTAWI%7E1%5CTemp%5Cmsohtmlclip1%5C01%5Cclip_filelist.xml" rel="File-List"&gt;&lt;/link&gt;&lt;link href="file:///C:%5CDOCUME%7E1%5Cdux%5CUSTAWI%7E1%5CTemp%5Cmsohtmlclip1%5C01%5Cclip_themedata.thmx" rel="themeData"&gt;&lt;/link&gt;&lt;link href="file:///C:%5CDOCUME%7E1%5Cdux%5CUSTAWI%7E1%5CTemp%5Cmsohtmlclip1%5C01%5Cclip_colorschememapping.xml" rel="colorSchemeMapping"&gt;&lt;/link&gt;   &lt;m:smallfrac m:val="off"&gt;   &lt;m:dispdef&gt;   &lt;m:lmargin m:val="0"&gt;   &lt;m:rmargin m:val="0"&gt;   &lt;m:defjc m:val="centerGroup"&gt;   &lt;m:wrapindent m:val="1440"&gt;   &lt;m:intlim m:val="subSup"&gt;   &lt;m:narylim m:val="undOvr"&gt;  &lt;/m:narylim&gt;&lt;/m:intlim&gt;&lt;/m:wrapindent&gt;&lt;style&gt;&lt;!-- /* Font Definitions */ @font-face	{font-family:"Cambria Math";	panose-1:2 4 5 3 5 4 6 3 2 4;	mso-font-charset:238;	mso-generic-font-family:roman;	mso-font-pitch:variable;	mso-font-signature:-1610611985 1107304683 0 0 159 0;}@font-face	{font-family:Calibri;	panose-1:2 15 5 2 2 2 4 3 2 4;	mso-font-charset:238;	mso-generic-font-family:swiss;	mso-font-pitch:variable;	mso-font-signature:-1610611985 1073750139 0 0 159 0;} /* Style Definitions */ p.MsoNormal, li.MsoNormal, div.MsoNormal	{mso-style-unhide:no;	mso-style-qformat:yes;	mso-style-parent:"";	margin-top:0cm;	margin-right:0cm;	margin-bottom:10.0pt;	margin-left:0cm;	line-height:115%;	mso-pagination:widow-orphan;	font-size:11.0pt;	font-family:"Calibri","sans-serif";	mso-fareast-font-family:Calibri;	mso-bidi-font-family:"Times New Roman";	mso-fareast-language:EN-US;}p.MsoFooter, li.MsoFooter, div.MsoFooter	{mso-style-priority:99;	mso-style-link:"Stopka Znak";	margin:0cm;	margin-bottom:.0001pt;	mso-pagination:widow-orphan;	tab-stops:center 8.0cm right 16.0cm;	font-size:11.0pt;	font-family:"Calibri","sans-serif";	mso-fareast-font-family:Calibri;	mso-bidi-font-family:"Times New Roman";	mso-fareast-language:EN-US;}p.MsoNoSpacing, li.MsoNoSpacing, div.MsoNoSpacing	{mso-style-priority:1;	mso-style-unhide:no;	mso-style-qformat:yes;	mso-style-parent:"";	margin:0cm;	margin-bottom:.0001pt;	mso-pagination:widow-orphan;	font-size:12.0pt;	mso-bidi-font-size:11.0pt;	font-family:"Times New Roman","serif";	mso-fareast-font-family:Calibri;	mso-fareast-language:EN-US;}span.StopkaZnak	{mso-style-name:"Stopka Znak";	mso-style-priority:99;	mso-style-unhide:no;	mso-style-locked:yes;	mso-style-link:Stopka;	mso-ansi-font-size:11.0pt;	mso-bidi-font-size:11.0pt;	mso-fareast-language:EN-US;}.MsoChpDefault	{mso-style-type:export-only;	mso-default-props:yes;	font-size:10.0pt;	mso-ansi-font-size:10.0pt;	mso-bidi-font-size:10.0pt;	mso-ascii-font-family:Calibri;	mso-fareast-font-family:Calibri;	mso-hansi-font-family:Calibri;}@page Section1	{size:595.3pt 841.9pt;	margin:70.85pt 70.85pt 70.85pt 70.85pt;	mso-header-margin:35.4pt;	mso-footer-margin:35.4pt;	mso-paper-source:0;}div.Section1	{page:Section1;}--&gt;&lt;/style&gt;&lt;/m:defjc&gt;&lt;/m:rmargin&gt;&lt;/m:lmargin&gt;&lt;/m:dispdef&gt;&lt;/m:smallfrac&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_I98Fd9tAYPw/S-176idMHfI/AAAAAAAAAME/sTGtFRcGA2w/s1600/killer+pussy.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/_I98Fd9tAYPw/S-176idMHfI/AAAAAAAAAME/sTGtFRcGA2w/s320/killer+pussy.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing"&gt;Tytuł oryginalny: &lt;b&gt;&lt;i&gt;Kiseichuu: kiraa pusshii&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing"&gt;Tytuł angielski: &lt;b&gt;&lt;i&gt;Killer Pussy&lt;/i&gt;&lt;/b&gt; (aka &lt;b&gt;&lt;i&gt;SexualParasite: Killer Pussy&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;)&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing" style="text-align: justify;"&gt;Reżyseria: Takao Nakano&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing" style="text-align: justify;"&gt;Scenariusz: Takao Nakano&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing" style="text-align: justify;"&gt;Kraj: Japonia&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing" style="text-align: justify;"&gt;Data produkcji: 2004&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing" style="text-align: justify;"&gt;Występują: Sakurako Kaoru,Natsumi Mitsu, Sachika Uchiyama, Yumi Yoshiyuki&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing" style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing" style="text-align: justify;"&gt;&lt;a href="http://www.imdb.com/title/tt0434125/"&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; font-size: x-large;"&gt;&lt;b&gt;IMDB LINK &lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center" class="MsoNoSpacing" style="text-align: center; text-indent: 35.4pt;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing" style="text-align: justify;"&gt;Zapewne małokto insynuował, jak &amp;nbsp;wielce osobliwy twórmógłby się zrodzić z ewentualnego połączenia fraz ‘reżyser AV’ i ‘„Dreszcze”Cronenberga’, bo niby po co?&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing" style="text-align: justify;"&gt;…a że wfilmografii Nakano dominują sex komedie („Sumo Vixens”, „Queen Bee Honey”) –jest i aktorska wersja popularnego hentai „Legend of the Overfiend” (tetralogia„ExorSister” aka „Uratsuki-dôji”, 94’) – oczekiwania odnośnie „Killer Pussy”ugruntować należałoby już na wstępie…&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing" style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing" style="text-align: justify;"&gt;Pierwej,niczym w „Cannibal Holocaust” (reż. Ruggero Deodato, 79’) widać… dorzeczeAmazonki (przynajmniej teoretycznie). Potem; zupełnie jak w „Braindead” (reż.Peter Jackson, 92’); kilkuosobowa ekspedycja naukowa próbuje wywieźć z tropikównieznany jak dotąd ludzkości gatunek i choć miejscowy szaman zdecydowanie im toodradza, na nic się zdaje perswazja. Wkrótce tajemniczy biont wymyka się zpod kontroli…&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing" style="text-align: justify;"&gt;Tymczasem gdzieśdaleko, bo w samym sercu Japonii piątka młodziaków przemierza leśne ostępy i nistąd ni zowąd zaczyna im szwankować furgonetka (co w horrorze pretenduje domiana swoistego novum ;-)). Grupka dociera do skomplikowanego systemupodziemnych korytarzy, gdzie nabierają ochoty na miłosne harce nie przejmującsię zbytnio faktem, iż sąsiadują z zamrożonymi ludzkimi zwłokami! (ach, tadzisiejsza młodzież). Ciałem, które wkrótce ożyje…&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing" style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing" style="text-align: justify;"&gt;Tematyka„Kiseichuu: kiraa pusshii” otwierała przed reżyserem spore możliwości i tak otocudzożywny organizm zamieszkujący kobiece narządy rozrodcze, a żywiący siępenisami symbolizować mógł odwieczny lęk vir przed kastracją, czyli utratą owejmęskości. Tymczasem parazyt, seksualny bądź co bądź, paradoksalnie wcale nieobliguje widza do zastanowienia się nad naturą jednego z dwóch freudowskichpopędów. Fakt – dziewczyny są powabne, swymi obfitymi biustami świecą naderczęsto, a spódniczki noszą tak krótkie, że równie dobrze mogłoby ich nie być wogóle – tylko czy oto w istocie chodziło?&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing" style="text-align: justify;"&gt;Cóż, nawetgdyby rozpatrywać „Killer Pussy” w kategoriach pastiszu „Shivers”, to nienależało aż tak spłycać wagi dzieła Kanadyjczyka, chociażby poprzez wzgląd najego status historyczny. Trudno jednak całemu temu kiczowi odmówić pewnegouroku, bowiem już pseudo-ujęcia z wnętrza kanałów rodnych – wychodzącego na żerstworzenia i zwiastującego jego nadejście, charakterystycznego chrupnięciapodczas konsumpcji uparcie wpychanych doń, męskich członków wywołują u widzaniekontrolowany wybuch śmiechu. Zainfekowany srom-dusiciel, czy umazane krwią iśluzem pochwowym damy siłujące się na rozłożonej w niewiadomych celach macie(całość przypomina zapasy w galaretce ;-)), to zaledwie część ‘atrakcji’ jakiez myślą o zapaleńcach ‘splatter eros’ wtradycji serii „Guts of a Virgin” Gairy przygotował Nakano. Ukoronowaniem tychniespełna sześćdziesięciu minut tonącej w różnorakich, acz zawsze gęstychwydzielinach groteski pozostaje oczywiście… cipa. I to stricte, we własnejosobie. Wprawdzie gumowa, lecz większa niż zazwyczaj, a do tego zębata irozjuszona nie na żarty z tym, że to już trzeba zobaczyć na własne oczy… &lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="right" class="MsoNormal" style="text-align: right;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,&amp;quot;serif&amp;quot;; font-size: 12pt; line-height: 115%;"&gt;by&lt;b&gt;&lt;i&gt;dux&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;span lang="EN-US" style="font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,&amp;quot;serif&amp;quot;; font-size: 12pt; line-height: 115%;"&gt;&lt;object height="344" width="425"&gt;&lt;param name="movie"value="http://www.youtube.com/v/vsgDN2AjN8w&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;fs=1&amp;amp;"&gt;&lt;/param&gt;&lt;paramname="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;paramname="allowscriptaccess"value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/vsgDN2AjN8w&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;fs=1&amp;amp;"type="application/x-shockwave-flash"allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true"width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1368267988840183949-4641758735013048177?l=asiansexploitation.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://asiansexploitation.blogspot.com/feeds/4641758735013048177/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://asiansexploitation.blogspot.com/2010/05/recenzja-killer-pussy-2004.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1368267988840183949/posts/default/4641758735013048177'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1368267988840183949/posts/default/4641758735013048177'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://asiansexploitation.blogspot.com/2010/05/recenzja-killer-pussy-2004.html' title='Recenzja: Killer Pussy (2004)'/><author><name>asian(s)exploitation</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10516678857081441529</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_I98Fd9tAYPw/S-176idMHfI/AAAAAAAAAME/sTGtFRcGA2w/s72-c/killer+pussy.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1368267988840183949.post-5276842078173991351</id><published>2010-05-05T09:49:00.000-07:00</published><updated>2010-05-05T10:01:08.963-07:00</updated><title type='text'>Recenzja: Gate of Flesh (1964)</title><content type='html'>&lt;meta content="text/html; charset=utf-8" http-equiv="Content-Type"&gt;&lt;/meta&gt;&lt;meta content="Word.Document" name="ProgId"&gt;&lt;/meta&gt;&lt;meta content="Microsoft Word 12" name="Generator"&gt;&lt;/meta&gt;&lt;meta content="Microsoft Word 12" name="Originator"&gt;&lt;/meta&gt;&lt;link href="file:///C:%5CDOCUME%7E1%5Cdux%5CUSTAWI%7E1%5CTemp%5Cmsohtmlclip1%5C01%5Cclip_filelist.xml" rel="File-List"&gt;&lt;/link&gt;&lt;link href="file:///C:%5CDOCUME%7E1%5Cdux%5CUSTAWI%7E1%5CTemp%5Cmsohtmlclip1%5C01%5Cclip_themedata.thmx" rel="themeData"&gt;&lt;/link&gt;&lt;link href="file:///C:%5CDOCUME%7E1%5Cdux%5CUSTAWI%7E1%5CTemp%5Cmsohtmlclip1%5C01%5Cclip_colorschememapping.xml" rel="colorSchemeMapping"&gt;&lt;/link&gt;   &lt;m:smallfrac m:val="off"&gt;   &lt;m:dispdef&gt;   &lt;m:lmargin m:val="0"&gt;   &lt;m:rmargin m:val="0"&gt;   &lt;m:defjc m:val="centerGroup"&gt;   &lt;m:wrapindent m:val="1440"&gt;   &lt;m:intlim m:val="subSup"&gt;   &lt;m:narylim m:val="undOvr"&gt;  &lt;/m:narylim&gt;&lt;/m:intlim&gt;&lt;/m:wrapindent&gt;&lt;style&gt;&lt;!-- /* Font Definitions */ @font-face	{font-family:"Cambria Math";	panose-1:2 4 5 3 5 4 6 3 2 4;	mso-font-charset:238;	mso-generic-font-family:roman;	mso-font-pitch:variable;	mso-font-signature:-1610611985 1107304683 0 0 159 0;}@font-face	{font-family:Calibri;	panose-1:2 15 5 2 2 2 4 3 2 4;	mso-font-charset:238;	mso-generic-font-family:swiss;	mso-font-pitch:variable;	mso-font-signature:-1610611985 1073750139 0 0 159 0;} /* Style Definitions */ p.MsoNormal, li.MsoNormal, div.MsoNormal	{mso-style-unhide:no;	mso-style-qformat:yes;	mso-style-parent:"";	margin-top:0cm;	margin-right:0cm;	margin-bottom:10.0pt;	margin-left:0cm;	line-height:115%;	mso-pagination:widow-orphan;	font-size:11.0pt;	font-family:"Calibri","sans-serif";	mso-fareast-font-family:Calibri;	mso-bidi-font-family:"Times New Roman";	mso-fareast-language:EN-US;}p.MsoNoSpacing, li.MsoNoSpacing, div.MsoNoSpacing	{mso-style-priority:1;	mso-style-unhide:no;	mso-style-qformat:yes;	mso-style-parent:"";	margin:0cm;	margin-bottom:.0001pt;	mso-pagination:widow-orphan;	font-size:12.0pt;	mso-bidi-font-size:11.0pt;	font-family:"Times New Roman","serif";	mso-fareast-font-family:Calibri;	mso-fareast-language:EN-US;}.MsoChpDefault	{mso-style-type:export-only;	mso-default-props:yes;	font-size:10.0pt;	mso-ansi-font-size:10.0pt;	mso-bidi-font-size:10.0pt;	mso-ascii-font-family:Calibri;	mso-fareast-font-family:Calibri;	mso-hansi-font-family:Calibri;}@page Section1	{size:612.0pt 792.0pt;	margin:70.85pt 70.85pt 70.85pt 70.85pt;	mso-header-margin:35.4pt;	mso-footer-margin:35.4pt;	mso-paper-source:0;}div.Section1	{page:Section1;}--&gt;&lt;/style&gt;&lt;meta content="text/html; charset=utf-8" http-equiv="Content-Type"&gt;&lt;/meta&gt;&lt;meta content="Word.Document" name="ProgId"&gt;&lt;/meta&gt;&lt;meta content="Microsoft Word 12" name="Generator"&gt;&lt;/meta&gt;&lt;meta content="Microsoft Word 12" name="Originator"&gt;&lt;/meta&gt;&lt;link href="file:///C:%5CDOCUME%7E1%5Cdux%5CUSTAWI%7E1%5CTemp%5Cmsohtmlclip1%5C01%5Cclip_filelist.xml" rel="File-List"&gt;&lt;/link&gt;&lt;link href="file:///C:%5CDOCUME%7E1%5Cdux%5CUSTAWI%7E1%5CTemp%5Cmsohtmlclip1%5C01%5Cclip_themedata.thmx" rel="themeData"&gt;&lt;/link&gt;&lt;link href="file:///C:%5CDOCUME%7E1%5Cdux%5CUSTAWI%7E1%5CTemp%5Cmsohtmlclip1%5C01%5Cclip_colorschememapping.xml" rel="colorSchemeMapping"&gt;&lt;/link&gt;   &lt;m:smallfrac m:val="off"&gt;   &lt;m:dispdef&gt;   &lt;m:lmargin m:val="0"&gt;   &lt;m:rmargin m:val="0"&gt;   &lt;m:defjc m:val="centerGroup"&gt;   &lt;m:wrapindent m:val="1440"&gt;   &lt;m:intlim m:val="subSup"&gt;   &lt;m:narylim m:val="undOvr"&gt;  &lt;/m:narylim&gt;&lt;/m:intlim&gt;&lt;/m:wrapindent&gt;&lt;style&gt;&lt;!-- /* Font Definitions */ @font-face	{font-family:"Cambria Math";	panose-1:2 4 5 3 5 4 6 3 2 4;	mso-font-charset:238;	mso-generic-font-family:roman;	mso-font-pitch:variable;	mso-font-signature:-1610611985 1107304683 0 0 159 0;}@font-face	{font-family:Calibri;	panose-1:2 15 5 2 2 2 4 3 2 4;	mso-font-charset:238;	mso-generic-font-family:swiss;	mso-font-pitch:variable;	mso-font-signature:-1610611985 1073750139 0 0 159 0;} /* Style Definitions */ p.MsoNormal, li.MsoNormal, div.MsoNormal	{mso-style-unhide:no;	mso-style-qformat:yes;	mso-style-parent:"";	margin-top:0cm;	margin-right:0cm;	margin-bottom:10.0pt;	margin-left:0cm;	line-height:115%;	mso-pagination:widow-orphan;	font-size:11.0pt;	font-family:"Calibri","sans-serif";	mso-fareast-font-family:Calibri;	mso-bidi-font-family:"Times New Roman";	mso-fareast-language:EN-US;}p.MsoNoSpacing, li.MsoNoSpacing, div.MsoNoSpacing	{mso-style-priority:1;	mso-style-unhide:no;	mso-style-qformat:yes;	mso-style-parent:"";	margin:0cm;	margin-bottom:.0001pt;	mso-pagination:widow-orphan;	font-size:12.0pt;	mso-bidi-font-size:11.0pt;	font-family:"Times New Roman","serif";	mso-fareast-font-family:Calibri;	mso-fareast-language:EN-US;}.MsoChpDefault	{mso-style-type:export-only;	mso-default-props:yes;	font-size:10.0pt;	mso-ansi-font-size:10.0pt;	mso-bidi-font-size:10.0pt;	mso-ascii-font-family:Calibri;	mso-fareast-font-family:Calibri;	mso-hansi-font-family:Calibri;}@page Section1	{size:612.0pt 792.0pt;	margin:70.85pt 70.85pt 70.85pt 70.85pt;	mso-header-margin:35.4pt;	mso-footer-margin:35.4pt;	mso-paper-source:0;}div.Section1	{page:Section1;}--&gt;&lt;/style&gt;&lt;meta content="text/html; charset=utf-8" http-equiv="Content-Type"&gt;&lt;/meta&gt;&lt;meta content="Word.Document" name="ProgId"&gt;&lt;/meta&gt;&lt;meta content="Microsoft Word 12" name="Generator"&gt;&lt;/meta&gt;&lt;meta content="Microsoft Word 12" name="Originator"&gt;&lt;/meta&gt;&lt;link href="file:///C:%5CDOCUME%7E1%5Cdux%5CUSTAWI%7E1%5CTemp%5Cmsohtmlclip1%5C01%5Cclip_filelist.xml" rel="File-List"&gt;&lt;/link&gt;&lt;link href="file:///C:%5CDOCUME%7E1%5Cdux%5CUSTAWI%7E1%5CTemp%5Cmsohtmlclip1%5C01%5Cclip_themedata.thmx" rel="themeData"&gt;&lt;/link&gt;&lt;link href="file:///C:%5CDOCUME%7E1%5Cdux%5CUSTAWI%7E1%5CTemp%5Cmsohtmlclip1%5C01%5Cclip_colorschememapping.xml" rel="colorSchemeMapping"&gt;&lt;/link&gt;   &lt;m:smallfrac m:val="off"&gt;   &lt;m:dispdef&gt;   &lt;m:lmargin m:val="0"&gt;   &lt;m:rmargin m:val="0"&gt;   &lt;m:defjc m:val="centerGroup"&gt;   &lt;m:wrapindent m:val="1440"&gt;   &lt;m:intlim m:val="subSup"&gt;   &lt;m:narylim m:val="undOvr"&gt;  &lt;/m:narylim&gt;&lt;/m:intlim&gt;&lt;/m:wrapindent&gt;&lt;style&gt;&lt;!-- /* Font Definitions */ @font-face	{font-family:"Cambria Math";	panose-1:2 4 5 3 5 4 6 3 2 4;	mso-font-charset:238;	mso-generic-font-family:roman;	mso-font-pitch:variable;	mso-font-signature:-1610611985 1107304683 0 0 159 0;}@font-face	{font-family:Calibri;	panose-1:2 15 5 2 2 2 4 3 2 4;	mso-font-charset:238;	mso-generic-font-family:swiss;	mso-font-pitch:variable;	mso-font-signature:-1610611985 1073750139 0 0 159 0;} /* Style Definitions */ p.MsoNormal, li.MsoNormal, div.MsoNormal	{mso-style-unhide:no;	mso-style-qformat:yes;	mso-style-parent:"";	margin-top:0cm;	margin-right:0cm;	margin-bottom:10.0pt;	margin-left:0cm;	line-height:115%;	mso-pagination:widow-orphan;	font-size:11.0pt;	font-family:"Calibri","sans-serif";	mso-fareast-font-family:Calibri;	mso-bidi-font-family:"Times New Roman";	mso-fareast-language:EN-US;}p.MsoNoSpacing, li.MsoNoSpacing, div.MsoNoSpacing	{mso-style-priority:1;	mso-style-unhide:no;	mso-style-qformat:yes;	mso-style-parent:"";	margin:0cm;	margin-bottom:.0001pt;	mso-pagination:widow-orphan;	font-size:12.0pt;	mso-bidi-font-size:11.0pt;	font-family:"Times New Roman","serif";	mso-fareast-font-family:Calibri;	mso-fareast-language:EN-US;}.MsoChpDefault	{mso-style-type:export-only;	mso-default-props:yes;	font-size:10.0pt;	mso-ansi-font-size:10.0pt;	mso-bidi-font-size:10.0pt;	mso-ascii-font-family:Calibri;	mso-fareast-font-family:Calibri;	mso-hansi-font-family:Calibri;}@page Section1	{size:612.0pt 792.0pt;	margin:70.85pt 70.85pt 70.85pt 70.85pt;	mso-header-margin:35.4pt;	mso-footer-margin:35.4pt;	mso-paper-source:0;}div.Section1	{page:Section1;}--&gt;&lt;/style&gt;&lt;/m:defjc&gt;&lt;/m:rmargin&gt;&lt;/m:lmargin&gt;&lt;/m:dispdef&gt;&lt;/m:smallfrac&gt;&lt;/m:defjc&gt;&lt;/m:rmargin&gt;&lt;/m:lmargin&gt;&lt;/m:dispdef&gt;&lt;/m:smallfrac&gt;&lt;/m:defjc&gt;&lt;/m:rmargin&gt;&lt;/m:lmargin&gt;&lt;/m:dispdef&gt;&lt;/m:smallfrac&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_I98Fd9tAYPw/S-GhGhWu04I/AAAAAAAAAL0/l5PJ1TEUABw/s1600/gateofflesh.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/_I98Fd9tAYPw/S-GhGhWu04I/AAAAAAAAAL0/l5PJ1TEUABw/s320/gateofflesh.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing"&gt;Tytuł oryginalny: &lt;b&gt;&lt;i&gt;Nikutai no mon&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing"&gt;Tytuł angielski: &lt;b&gt;&lt;i&gt;Gate of Flesh&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing" style="text-align: justify;"&gt;Reżyseria: Seijun Suzuki&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing" style="text-align: justify;"&gt;Scenariusz: Goro Tanada&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing" style="text-align: justify;"&gt;Kraj: Japonia&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing" style="text-align: justify;"&gt;Data produkcji: 1964&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing" style="text-align: justify;"&gt;Występują: Yumiko Nogawa, KayoMatsuo, Satoko Kasai, Jo Shishido&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing" style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing" style="text-align: justify;"&gt;&lt;meta content="text/html; charset=utf-8" http-equiv="Content-Type"&gt;&lt;/meta&gt;&lt;meta content="Word.Document" name="ProgId"&gt;&lt;/meta&gt;&lt;meta content="Microsoft Word 12" name="Generator"&gt;&lt;/meta&gt;&lt;meta content="Microsoft Word 12" name="Originator"&gt;&lt;/meta&gt;&lt;link href="file:///C:%5CDOCUME%7E1%5Cdux%5CUSTAWI%7E1%5CTemp%5Cmsohtmlclip1%5C01%5Cclip_filelist.xml" rel="File-List"&gt;&lt;/link&gt;&lt;link href="file:///C:%5CDOCUME%7E1%5Cdux%5CUSTAWI%7E1%5CTemp%5Cmsohtmlclip1%5C01%5Cclip_themedata.thmx" rel="themeData"&gt;&lt;/link&gt;&lt;link href="file:///C:%5CDOCUME%7E1%5Cdux%5CUSTAWI%7E1%5CTemp%5Cmsohtmlclip1%5C01%5Cclip_colorschememapping.xml" rel="colorSchemeMapping"&gt;&lt;/link&gt;   &lt;m:smallfrac m:val="off"&gt;   &lt;m:dispdef&gt;   &lt;m:lmargin m:val="0"&gt;   &lt;m:rmargin m:val="0"&gt;   &lt;m:defjc m:val="centerGroup"&gt;   &lt;m:wrapindent m:val="1440"&gt;   &lt;m:intlim m:val="subSup"&gt;   &lt;m:narylim m:val="undOvr"&gt;  &lt;/m:narylim&gt;&lt;/m:intlim&gt;&lt;/m:wrapindent&gt;&lt;style&gt;&lt;!-- /* Font Definitions */ @font-face	{font-family:"Cambria Math";	panose-1:2 4 5 3 5 4 6 3 2 4;	mso-font-charset:238;	mso-generic-font-family:roman;	mso-font-pitch:variable;	mso-font-signature:-1610611985 1107304683 0 0 159 0;}@font-face	{font-family:Calibri;	panose-1:2 15 5 2 2 2 4 3 2 4;	mso-font-charset:238;	mso-generic-font-family:swiss;	mso-font-pitch:variable;	mso-font-signature:-1610611985 1073750139 0 0 159 0;} /* Style Definitions */ p.MsoNormal, li.MsoNormal, div.MsoNormal	{mso-style-unhide:no;	mso-style-qformat:yes;	mso-style-parent:"";	margin-top:0cm;	margin-right:0cm;	margin-bottom:10.0pt;	margin-left:0cm;	line-height:115%;	mso-pagination:widow-orphan;	font-size:11.0pt;	font-family:"Calibri","sans-serif";	mso-fareast-font-family:Calibri;	mso-bidi-font-family:"Times New Roman";	mso-fareast-language:EN-US;}p.MsoNoSpacing, li.MsoNoSpacing, div.MsoNoSpacing	{mso-style-priority:1;	mso-style-unhide:no;	mso-style-qformat:yes;	mso-style-parent:"";	margin:0cm;	margin-bottom:.0001pt;	mso-pagination:widow-orphan;	font-size:12.0pt;	mso-bidi-font-size:11.0pt;	font-family:"Times New Roman","serif";	mso-fareast-font-family:Calibri;	mso-fareast-language:EN-US;}.MsoChpDefault	{mso-style-type:export-only;	mso-default-props:yes;	font-size:10.0pt;	mso-ansi-font-size:10.0pt;	mso-bidi-font-size:10.0pt;	mso-ascii-font-family:Calibri;	mso-fareast-font-family:Calibri;	mso-hansi-font-family:Calibri;}@page Section1	{size:612.0pt 792.0pt;	margin:70.85pt 70.85pt 70.85pt 70.85pt;	mso-header-margin:35.4pt;	mso-footer-margin:35.4pt;	mso-paper-source:0;}div.Section1	{page:Section1;}--&gt;&lt;/style&gt;&lt;/m:defjc&gt;&lt;/m:rmargin&gt;&lt;/m:lmargin&gt;&lt;/m:dispdef&gt;&lt;/m:smallfrac&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing" style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;a href="http://www.imdb.com/title/tt0058409/"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="font-size: x-large;"&gt;IMDB LINK&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W przełomowym dla dalszego rozwojukina erodukcji roku 1964 światło dzienne ujrzało przynajmniej kilka obrazów októrych dzisiaj warto pamiętać. Pośród nich umieścić należałoby między innymi „IndependentSex Unit” („Dokuritsu glamour butai”)&amp;nbsp; i„Mistress” („Mekake”) w reżyserii jednego z ‘Herosów Pierwszej Fali’ KinyiOgawy, dziecko ojca chrzestnego pinku Kôji Wakamatsu – „Resume of Love Affairs”(„Joji no rirekisho”), oraz wysmakowany „Woman of the Dunes” („Suna no onna”)Teshigahary oparty na kanwach noweli pióra Kôbô Abe. Tetsuji Takechi spłodziłnatomiast „The Dream of the Red Chamber” („Kokeimu”) i; co ważniejsze; „Day-Dream”(„Hakujitsumu”) – pierwszy wysokobudżetowy pink w historii kinematografii KrajuKwitnącej Wiśni. Tymczasem współpracujący z Nikkatsu, znany przede wszystkimjako twórca B-klasowych filmów gangsterskich Seijun Suzuki („Youth of the Beast”,„Tokyo Drifter”, „Branded to Kill”) posunął się znacznie dalej i jako pierwszypozwolił sobie na obnażenie ciał aktorów przed kamerą…&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing" style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing" style="text-align: justify;"&gt;Powojenne Tokio lat czterdziestychubiegłego wieku, na tle zatłoczonych ulic prostytutki organizują się wniewielkie grupy. Żyją w opustoszałych, zniszczonych budynkach, atakująmaruderów naruszających granice ich terytorium i nie obawiają się alfonsów – zarabiającsame na siebie. Koegzystencja w takiej zamkniętej, żeńskiej wspólnocie wymagajednak pewnego chłodnego wyrachowania. Żadna z kobiet nie ma prawa współżyć zadarmo, a wszelakie miłosne uniesienia są dotkliwie karane…&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing" style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing" style="text-align: justify;"&gt;Osierocona Maya (YumikoNogawa) dołącza do panienek lekkich obyczajów w nadziei, że w końcu uda jej sięwyrwać ze szponów głodu i ściskającej za gardło biedy. Wkrótce kobiety udzieląschronienia rannemu, poszukiwanemu przez władze Shintaro. Niedoświadczonadziewczyna zakochuje się w nowym lokatorze. Dobrze wie co czeka ją wraz zchwilą, gdy odda się mężczyźnie z miłości, pomimo tego ryzykuje nie bacząc nakonsekwencje… ale czy taka para ma przed sobą jakąś przyszłość?&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing" style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing" style="text-align: justify;"&gt;„Nikutai no mon”, jako jeden znajwcześniejszych przykładów sadomasochistycznego kina w ujęciu soft-core to bez wątpliwości dzieło przełomowe. Erotyczny taniec nagich,rozpalonych pożądaniem ciał to jedno, ale pozostaje jeszcze kwestia bolesnychsankcji jakie prostytutki przewidują za złamanie tej najważniejszej zkardynalnych zasad. Widok związanych i chłostanych kobiet to płaszczyzna naktórej Nikkatsu wytrwale budowało swój wizerunek, charakterystyczny dlapóźniejszych lat styl artystyczny. &lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing" style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing" style="text-align: justify;"&gt;Przesycony antyamerykańskimnastawieniem wobec okupujących Tokio żołnierzy „Gate of Flesh” to jednak także,a może nawet przede wszystkim uczta wizualna. Scenograficzny kunsztzrujnowanych pustostanów, martwe tło w scenie kuszenia czarnoskórego księdza, wyznanianierządnic zwracające na siebie uwagę kolorystycznym dopieszczeniem kadrów, czywreszcie ubicie i rozczłonkowanie krowy sfilmowane ze wszystkimi swymi odpychającymiszczegółami to zaledwie preludium do tego, nad czym nie godzi się już dłużejrozwodzić… ów przepych winno się smakować sememu.&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing" style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;meta content="text/html; charset=utf-8" http-equiv="Content-Type"&gt;&lt;/meta&gt;&lt;meta content="Word.Document" name="ProgId"&gt;&lt;/meta&gt;&lt;meta content="Microsoft Word 12" name="Generator"&gt;&lt;/meta&gt;&lt;meta content="Microsoft Word 12" name="Originator"&gt;&lt;/meta&gt;&lt;link href="file:///C:%5CDOCUME%7E1%5Cdux%5CUSTAWI%7E1%5CTemp%5Cmsohtmlclip1%5C01%5Cclip_filelist.xml" rel="File-List"&gt;&lt;/link&gt;&lt;link href="file:///C:%5CDOCUME%7E1%5Cdux%5CUSTAWI%7E1%5CTemp%5Cmsohtmlclip1%5C01%5Cclip_themedata.thmx" rel="themeData"&gt;&lt;/link&gt;&lt;link href="file:///C:%5CDOCUME%7E1%5Cdux%5CUSTAWI%7E1%5CTemp%5Cmsohtmlclip1%5C01%5Cclip_colorschememapping.xml" rel="colorSchemeMapping"&gt;&lt;/link&gt;   &lt;m:smallfrac m:val="off"&gt;   &lt;m:dispdef&gt;   &lt;m:lmargin m:val="0"&gt;   &lt;m:rmargin m:val="0"&gt;   &lt;m:defjc m:val="centerGroup"&gt;   &lt;m:wrapindent m:val="1440"&gt;   &lt;m:intlim m:val="subSup"&gt;   &lt;m:narylim m:val="undOvr"&gt;  &lt;/m:narylim&gt;&lt;/m:intlim&gt;&lt;/m:wrapindent&gt;&lt;style&gt;&lt;!-- /* Font Definitions */ @font-face	{font-family:"Cambria Math";	panose-1:2 4 5 3 5 4 6 3 2 4;	mso-font-charset:238;	mso-generic-font-family:roman;	mso-font-pitch:variable;	mso-font-signature:-1610611985 1107304683 0 0 159 0;}@font-face	{font-family:Calibri;	panose-1:2 15 5 2 2 2 4 3 2 4;	mso-font-charset:238;	mso-generic-font-family:swiss;	mso-font-pitch:variable;	mso-font-signature:-1610611985 1073750139 0 0 159 0;} /* Style Definitions */ p.MsoNormal, li.MsoNormal, div.MsoNormal	{mso-style-unhide:no;	mso-style-qformat:yes;	mso-style-parent:"";	margin-top:0cm;	margin-right:0cm;	margin-bottom:10.0pt;	margin-left:0cm;	line-height:115%;	mso-pagination:widow-orphan;	font-size:11.0pt;	font-family:"Calibri","sans-serif";	mso-fareast-font-family:Calibri;	mso-bidi-font-family:"Times New Roman";	mso-fareast-language:EN-US;}p.MsoFooter, li.MsoFooter, div.MsoFooter	{mso-style-priority:99;	mso-style-link:"Stopka Znak";	margin:0cm;	margin-bottom:.0001pt;	mso-pagination:widow-orphan;	tab-stops:center 8.0cm right 16.0cm;	font-size:11.0pt;	font-family:"Calibri","sans-serif";	mso-fareast-font-family:Calibri;	mso-bidi-font-family:"Times New Roman";	mso-fareast-language:EN-US;}p.MsoNoSpacing, li.MsoNoSpacing, div.MsoNoSpacing	{mso-style-priority:1;	mso-style-unhide:no;	mso-style-qformat:yes;	mso-style-parent:"";	margin:0cm;	margin-bottom:.0001pt;	mso-pagination:widow-orphan;	font-size:12.0pt;	mso-bidi-font-size:11.0pt;	font-family:"Times New Roman","serif";	mso-fareast-font-family:Calibri;	mso-fareast-language:EN-US;}span.StopkaZnak	{mso-style-name:"Stopka Znak";	mso-style-priority:99;	mso-style-unhide:no;	mso-style-locked:yes;	mso-style-link:Stopka;	mso-ansi-font-size:11.0pt;	mso-bidi-font-size:11.0pt;	mso-fareast-language:EN-US;}.MsoChpDefault	{mso-style-type:export-only;	mso-default-props:yes;	font-size:10.0pt;	mso-ansi-font-size:10.0pt;	mso-bidi-font-size:10.0pt;	mso-ascii-font-family:Calibri;	mso-fareast-font-family:Calibri;	mso-hansi-font-family:Calibri;}@page Section1	{size:595.3pt 841.9pt;	margin:70.85pt 70.85pt 70.85pt 70.85pt;	mso-header-margin:35.4pt;	mso-footer-margin:35.4pt;	mso-paper-source:0;}div.Section1	{page:Section1;}--&gt;&lt;/style&gt;&lt;/m:defjc&gt;&lt;/m:rmargin&gt;&lt;/m:lmargin&gt;&lt;/m:dispdef&gt;&lt;/m:smallfrac&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing" style="text-align: justify; text-indent: 35.4pt;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing" style="text-align: justify;"&gt;&lt;span lang="EN-US"&gt;&lt;object height="340" width="560"&gt;&lt;param name="movie"value="http://www.youtube.com/v/M1GuRXcotOo&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;fs=1&amp;amp;"&gt;&lt;/param&gt;&lt;paramname="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;paramname="allowscriptaccess"value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/M1GuRXcotOo&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;fs=1&amp;amp;"type="application/x-shockwave-flash"allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true"width="560" height="340"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing" style="text-align: justify; text-indent: 35.4pt;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="right" class="MsoNoSpacing" style="text-align: right; text-indent: 35.4pt;"&gt;&lt;o:p&gt;&amp;nbsp;&lt;/o:p&gt;by&lt;b&gt;&lt;i&gt;dux&amp;nbsp; &lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;&amp;nbsp; &lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&amp;nbsp;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1368267988840183949-5276842078173991351?l=asiansexploitation.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://asiansexploitation.blogspot.com/feeds/5276842078173991351/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://asiansexploitation.blogspot.com/2010/05/recenzja-gate-of-flesh-1964.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1368267988840183949/posts/default/5276842078173991351'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1368267988840183949/posts/default/5276842078173991351'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://asiansexploitation.blogspot.com/2010/05/recenzja-gate-of-flesh-1964.html' title='Recenzja: Gate of Flesh (1964)'/><author><name>asian(s)exploitation</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10516678857081441529</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_I98Fd9tAYPw/S-GhGhWu04I/AAAAAAAAAL0/l5PJ1TEUABw/s72-c/gateofflesh.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1368267988840183949.post-8777171046403298471</id><published>2010-05-01T02:02:00.000-07:00</published><updated>2010-05-01T03:10:52.634-07:00</updated><title type='text'>Recenzja: Female Market: Imprisonment (1986)</title><content type='html'>&lt;meta content="text/html; charset=utf-8" http-equiv="Content-Type"&gt;&lt;/meta&gt;&lt;meta content="Word.Document" name="ProgId"&gt;&lt;/meta&gt;&lt;meta content="Microsoft Word 12" name="Generator"&gt;&lt;/meta&gt;&lt;meta content="Microsoft Word 12" name="Originator"&gt;&lt;/meta&gt;&lt;link href="file:///C:%5CDOCUME%7E1%5Cdux%5CUSTAWI%7E1%5CTemp%5Cmsohtmlclip1%5C01%5Cclip_filelist.xml" rel="File-List"&gt;&lt;/link&gt;&lt;link href="file:///C:%5CDOCUME%7E1%5Cdux%5CUSTAWI%7E1%5CTemp%5Cmsohtmlclip1%5C01%5Cclip_themedata.thmx" rel="themeData"&gt;&lt;/link&gt;&lt;link href="file:///C:%5CDOCUME%7E1%5Cdux%5CUSTAWI%7E1%5CTemp%5Cmsohtmlclip1%5C01%5Cclip_colorschememapping.xml" rel="colorSchemeMapping"&gt;&lt;/link&gt;   &lt;m:smallfrac m:val="off"&gt;   &lt;m:dispdef&gt;   &lt;m:lmargin m:val="0"&gt;   &lt;m:rmargin m:val="0"&gt;   &lt;m:defjc m:val="centerGroup"&gt;   &lt;m:wrapindent m:val="1440"&gt;   &lt;m:intlim m:val="subSup"&gt;   &lt;m:narylim m:val="undOvr"&gt;  &lt;/m:narylim&gt;&lt;/m:intlim&gt;&lt;/m:wrapindent&gt;&lt;style&gt;&lt;!-- /* Font Definitions */ @font-face	{font-family:"Cambria Math";	panose-1:2 4 5 3 5 4 6 3 2 4;	mso-font-charset:238;	mso-generic-font-family:roman;	mso-font-pitch:variable;	mso-font-signature:-1610611985 1107304683 0 0 159 0;}@font-face	{font-family:Calibri;	panose-1:2 15 5 2 2 2 4 3 2 4;	mso-font-charset:238;	mso-generic-font-family:swiss;	mso-font-pitch:variable;	mso-font-signature:-1610611985 1073750139 0 0 159 0;} /* Style Definitions */ p.MsoNormal, li.MsoNormal, div.MsoNormal	{mso-style-unhide:no;	mso-style-qformat:yes;	mso-style-parent:"";	margin-top:0cm;	margin-right:0cm;	margin-bottom:10.0pt;	margin-left:0cm;	line-height:115%;	mso-pagination:widow-orphan;	font-size:11.0pt;	font-family:"Calibri","sans-serif";	mso-fareast-font-family:Calibri;	mso-bidi-font-family:"Times New Roman";	mso-fareast-language:EN-US;}p.MsoFooter, li.MsoFooter, div.MsoFooter	{mso-style-priority:99;	mso-style-link:"Stopka Znak";	margin:0cm;	margin-bottom:.0001pt;	mso-pagination:widow-orphan;	tab-stops:center 8.0cm right 16.0cm;	font-size:11.0pt;	font-family:"Calibri","sans-serif";	mso-fareast-font-family:Calibri;	mso-bidi-font-family:"Times New Roman";	mso-fareast-language:EN-US;}p.MsoNoSpacing, li.MsoNoSpacing, div.MsoNoSpacing	{mso-style-priority:1;	mso-style-unhide:no;	mso-style-qformat:yes;	mso-style-parent:"";	margin:0cm;	margin-bottom:.0001pt;	mso-pagination:widow-orphan;	font-size:12.0pt;	mso-bidi-font-size:11.0pt;	font-family:"Times New Roman","serif";	mso-fareast-font-family:Calibri;	mso-fareast-language:EN-US;}span.StopkaZnak	{mso-style-name:"Stopka Znak";	mso-style-priority:99;	mso-style-unhide:no;	mso-style-locked:yes;	mso-style-link:Stopka;	mso-ansi-font-size:11.0pt;	mso-bidi-font-size:11.0pt;	mso-fareast-language:EN-US;}.MsoChpDefault	{mso-style-type:export-only;	mso-default-props:yes;	font-size:10.0pt;	mso-ansi-font-size:10.0pt;	mso-bidi-font-size:10.0pt;	mso-ascii-font-family:Calibri;	mso-fareast-font-family:Calibri;	mso-hansi-font-family:Calibri;}@page Section1	{size:595.3pt 841.9pt;	margin:70.85pt 70.85pt 70.85pt 70.85pt;	mso-header-margin:35.4pt;	mso-footer-margin:35.4pt;	mso-paper-source:0;}div.Section1	{page:Section1;}--&gt;&lt;/style&gt;&lt;/m:defjc&gt;&lt;/m:rmargin&gt;&lt;/m:lmargin&gt;&lt;/m:dispdef&gt;&lt;/m:smallfrac&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_I98Fd9tAYPw/S9vuCLX95yI/AAAAAAAAALU/W5kRQygK9RM/s1600/female-market.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/_I98Fd9tAYPw/S9vuCLX95yI/AAAAAAAAALU/W5kRQygK9RM/s320/female-market.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing" style="text-align: justify;"&gt;Tytuł oryginalny: &lt;b&gt;&lt;i&gt;Ryôjokumesu ichiba - kankin&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing" style="text-align: justify;"&gt;Tytuł angielski: &lt;b&gt;&lt;i&gt;FemaleMarket: Imprisonment &lt;/i&gt;&lt;/b&gt;(aka &lt;b&gt;&lt;i&gt;Female Market&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;)&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing" style="text-align: justify;"&gt;Reżyseria: Yasuaki Uegaki&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing" style="text-align: justify;"&gt;Scenariusz: Kazuo 'Gaira'Komizu &lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing" style="text-align: justify;"&gt;Kraj: Japonia&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing" style="text-align: justify;"&gt;Data produkcji: 1986&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing" style="text-align: justify;"&gt;Występują: Kaori Asô, MinakoOgawa, Kayo Kiyomoto, Tatsuya Aoki&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; &lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing" style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing" style="text-align: justify;"&gt;&lt;a href="http://www.imdb.com/title/tt0296177/"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="font-size: x-large;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Courier New&amp;quot;,Courier,monospace;"&gt;IMDB LINK&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Za scenariuszdo „Female Market: Imprisonment” odpowiada nie kto inny, jak Kazuo"Gaira" Komizu i obok „Woman in the Box:Virgin Sacrifice” stanowi onjego najważniejsze samodzielne dokonanie w tej materii. Plot fabularny nienależy do skomplikowanych, aczkolwiek poraża swoją powagą i umownym realizmem, trudnobowiem oponować z faktem, iż handel żywym towarem w dalszym ciągu pozostajeniewyplenionym problemem współczesnego świata…&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing" style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing" style="text-align: justify;"&gt;Uchiyamawraca późnym wieczorem do domu. Po wjechaniu w rzadziej uczęszczaną, kiepskooświetloną uliczkę, drogę zajeżdża jej przebrany za kobietę mężczyzna. Mikidaje się obezwładnić i koniec końców uśpić za pomocą gazy nasączonejchloroformem. Budzi się przywiązana do słupa wraz z czwórką zupełnie obcych sobiekobiet. W pomieszczeniu znajduje się ogromny, suto zastawiony stół przy którymucztuje dwóch mężczyzn. Wszędzie dookoła znajdują się uzbrojeni, przyodziani wczarne kombinezony strażnicy. Pod sufitem wisi zaś zwrócona głową ku dołowi dziewczyna.Jak się okazuje, powieszono ją tam już dobrą chwilę temu… ale po co?&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing" style="text-align: justify;"&gt;Otóż celebrującyprzy jadle bossowie grupy przestępczej, pałającej się uprowadzaniem, seksualnymtreningiem i sprzedażą porwanych kobiet, pragną złamać jej opór, co im się zresztąudaje. Ta, nie mogąc znieść bólu poddaje się i spełnia erotyczne zachciankioprawców. Kobiety które nie przysporzą im problemów, liczyć mogą na lepszetraktowanie – czyste ubrania, czy regularne posiłki. Wśród grupy nowo-pojmanychznajdą się jednak i bohaterki, które podejmą nierówną walkę o zbrukaną godność.&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing" style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing" style="text-align: justify;"&gt;Niesamowicieszowinistyczny światopogląd, wedle którego rola kobiety ogranicza się conajwyżej do zaspakajania seksualnych potrzeb pierwiastka męskiego to jeden z wyznacznikównurtu – stąd fabuły lubią wychodzić w kierunku dużo ciekawszych rozważań. Ogromnadawka erotyki, sprowadzająca się w znacznej mierze do gwałtów na porwanychdziewczynach (im dalej, tym okrutniejszych i wymyślniejszych) czyni „Ryôjokumesu ichiba – kankin” trudnym w odbiorze, szorstkim rape movie. Widz, pozarozlicznymi zgwałceniami zmuszony jest oglądać notoryczne sceny łóżkowychigraszek z udziałem kobiet, które dobrowolnie poddały się woli oprawców, a i wtym wypadku zdarzają się takie ekscesy jak tortury przy użyciu twardej główkiskórzanego bicza. Ofiary, które opierają się mężczyznom przez dłuższy czastraktowane są jeszcze paskudniej. Gdy w wyniku zaplanowanej ucieczki dwómkobietom udaje się opuścić celę, a jedna z nich zostaje postrzelona rozpoczynasię prawdziwy spektakl tortur i okrucieństwa. Biczowanie, czy gwałt przyzastosowaniu akupunktury są jednak niczym wobec odprawienia stosunku zpostrzeloną, umierającą już dziewczyną. Na tę poniżającą, skrajnie perwersyjnąegzekucję&amp;nbsp; w akcie pokuty zmuszona jestspoglądać jej kompanka. Moment w którym dogorywająca wyciąga dłoń w kierunkuobezwładnionej towarzyszki niedoli, po czym przestaje oddychać, a oprawcakończy się z nią bawić ostatecznie zabija ćwieka i widzowi. Temu, jeszcze nadługo po seansie ciężko się będzie pozbierać. O widocznej degradacji seksualnejświadczą także na pozór błahe, pojedyncze ekscesy… strażnik, który postrzeliłwspomnianą kobietę dostaje w twarz od swojego szefa (niszczy towar, za któryorganizacja mogła zainkasować sporą sumę pieniędzy), mężczyzna który podajedziewczynie ubrania domaga się w zamian seksu oralnego, a głównej bohatercepodczas gdy jest biczowana z ust szefa organizacji przychodzi usłyszeć niecocyniczną kwestię „pięknem kobiety jest jej uległość”…&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing" style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing" style="text-align: justify;"&gt;Zdawać by sięmogło, iż z racji ram gatunkowych „Female Market” to ordynarny zlepekerotyzowanych scen gwałtów, jednak nie do końca. Ciekawie bowiem wypada różnorodnośćosobowości zaprezentowanych postaci – ofiary uległe, kobiety broniące swojejgodności, bezlitosny szef gangu, czy wreszcie najciekawszy moim zdaniemstrażnik który wpierw strzela do jednej z kobiet, po czym coś w nim pęka ipomaga w ucieczce innej. Uzależniony od narkotyków, tutaj otrzymujący je w zamian za posłuszeństwo nareszcie bierze swe życie we własne ręce. Cokolwiekekscentrycznie prezentuje się natomiast motyw dobrowolnego stosunku seksualnegogłównej bohaterki z nawróconym oprawcą. Czyżby tak prędko wybaczyła muśmiertelne zranienie koleżanki?&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing" style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing" style="text-align: justify;"&gt;...a możetrening zrobił swoje… po wszystkim co ją spotkało, &amp;nbsp;finalnie zaczęła utożsamiać się z rolą kobietyzdanej na łaskę i niełaskę mężczyzny, widząc zatem czego oczekuje od niej wdanej chwili wybawiciel, po prostu mu to daje. Cieszy fakt, iż pod przykrywkąbłahej na pozór fabuły sklecono całkiem interesujący obraz, zmuszający widza douruchomienia zwojów myślowych. Rzecz jasna brutalna erotyka przede wszystkim,obok zadatki na niezłą sensację i depresyjna, brudna atmosfera przystosowanegopod więzienie magazynu – estetyka to zupełnie różna od pastiszowych wybrykówrodem z „Guts of a Virgin”.&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing" style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing" style="text-align: justify;"&gt;Choć „FemaleMarket” daleko pod względem wykonania do ekranizacji czytadeł Dana, to Uegakizdołał zapanować nad ekipą i nie męczy widza kiepskimi ujęciami. Aktorzyzagrali przekonująco, a brak muzyki tylko pomaga w budowaniu specyficznego klimatucałości. Krwawe efekty, z odgryzieniem męskich genitaliów na czele równieżprezentują się nienajgorzej, aczkolwiek wiadomo, że motorem napędowym przedstawionejhistorii są w istocie brutalne gwałty. Mimo iż nie brak tu eksploatacyjnegozacięcia, przemyślany wątek drama czyni scenariusz Gairy bezapelacyjnie wartymuwagi.&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing" style="text-align: justify;"&gt;&lt;meta content="text/html; charset=utf-8" http-equiv="Content-Type"&gt;&lt;/meta&gt;&lt;meta content="Word.Document" name="ProgId"&gt;&lt;/meta&gt;&lt;meta content="Microsoft Word 12" name="Generator"&gt;&lt;/meta&gt;&lt;meta content="Microsoft Word 12" name="Originator"&gt;&lt;/meta&gt;&lt;link href="file:///C:%5CDOCUME%7E1%5Cdux%5CUSTAWI%7E1%5CTemp%5Cmsohtmlclip1%5C01%5Cclip_filelist.xml" rel="File-List"&gt;&lt;/link&gt;&lt;link href="file:///C:%5CDOCUME%7E1%5Cdux%5CUSTAWI%7E1%5CTemp%5Cmsohtmlclip1%5C01%5Cclip_themedata.thmx" rel="themeData"&gt;&lt;/link&gt;&lt;link href="file:///C:%5CDOCUME%7E1%5Cdux%5CUSTAWI%7E1%5CTemp%5Cmsohtmlclip1%5C01%5Cclip_colorschememapping.xml" rel="colorSchemeMapping"&gt;&lt;/link&gt;   &lt;m:smallfrac m:val="off"&gt;   &lt;m:dispdef&gt;   &lt;m:lmargin m:val="0"&gt;   &lt;m:rmargin m:val="0"&gt;   &lt;m:defjc m:val="centerGroup"&gt;   &lt;m:wrapindent m:val="1440"&gt;   &lt;m:intlim m:val="subSup"&gt;   &lt;m:narylim m:val="undOvr"&gt;  &lt;/m:narylim&gt;&lt;/m:intlim&gt;&lt;/m:wrapindent&gt;&lt;style&gt;&lt;!-- /* Font Definitions */ @font-face	{font-family:"Cambria Math";	panose-1:2 4 5 3 5 4 6 3 2 4;	mso-font-charset:238;	mso-generic-font-family:roman;	mso-font-pitch:variable;	mso-font-signature:-1610611985 1107304683 0 0 159 0;}@font-face	{font-family:Calibri;	panose-1:2 15 5 2 2 2 4 3 2 4;	mso-font-charset:238;	mso-generic-font-family:swiss;	mso-font-pitch:variable;	mso-font-signature:-1610611985 1073750139 0 0 159 0;} /* Style Definitions */ p.MsoNormal, li.MsoNormal, div.MsoNormal	{mso-style-unhide:no;	mso-style-qformat:yes;	mso-style-parent:"";	margin-top:0cm;	margin-right:0cm;	margin-bottom:10.0pt;	margin-left:0cm;	line-height:115%;	mso-pagination:widow-orphan;	font-size:11.0pt;	font-family:"Calibri","sans-serif";	mso-fareast-font-family:Calibri;	mso-bidi-font-family:"Times New Roman";	mso-fareast-language:EN-US;}p.MsoFooter, li.MsoFooter, div.MsoFooter	{mso-style-priority:99;	mso-style-link:"Stopka Znak";	margin:0cm;	margin-bottom:.0001pt;	mso-pagination:widow-orphan;	tab-stops:center 8.0cm right 16.0cm;	font-size:11.0pt;	font-family:"Calibri","sans-serif";	mso-fareast-font-family:Calibri;	mso-bidi-font-family:"Times New Roman";	mso-fareast-language:EN-US;}p.MsoNoSpacing, li.MsoNoSpacing, div.MsoNoSpacing	{mso-style-priority:1;	mso-style-unhide:no;	mso-style-qformat:yes;	mso-style-parent:"";	margin:0cm;	margin-bottom:.0001pt;	mso-pagination:widow-orphan;	font-size:12.0pt;	mso-bidi-font-size:11.0pt;	font-family:"Times New Roman","serif";	mso-fareast-font-family:Calibri;	mso-fareast-language:EN-US;}span.StopkaZnak	{mso-style-name:"Stopka Znak";	mso-style-priority:99;	mso-style-unhide:no;	mso-style-locked:yes;	mso-style-link:Stopka;	mso-ansi-font-size:11.0pt;	mso-bidi-font-size:11.0pt;	mso-fareast-language:EN-US;}.MsoChpDefault	{mso-style-type:export-only;	mso-default-props:yes;	font-size:10.0pt;	mso-ansi-font-size:10.0pt;	mso-bidi-font-size:10.0pt;	mso-ascii-font-family:Calibri;	mso-fareast-font-family:Calibri;	mso-hansi-font-family:Calibri;}@page Section1	{size:595.3pt 841.9pt;	margin:70.85pt 70.85pt 70.85pt 70.85pt;	mso-header-margin:35.4pt;	mso-footer-margin:35.4pt;	mso-paper-source:0;}div.Section1	{page:Section1;}--&gt;&lt;/style&gt;&lt;/m:defjc&gt;&lt;/m:rmargin&gt;&lt;/m:lmargin&gt;&lt;/m:dispdef&gt;&lt;/m:smallfrac&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing" style="text-align: right;"&gt;&lt;span lang="EN-US"&gt;by &lt;b&gt;dux&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing"&gt;&lt;span lang="EN-US"&gt;&lt;br /&gt;&lt;noscript&gt;Click here to view the&amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;lt;a href="http://www.garagetv.com/video-gallery/the_borg/female_market_imprisonment_jp_trl_.aspx"&amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;gt;videofilm&amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;lt;/a&amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;gt; &lt;/noscript&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1368267988840183949-8777171046403298471?l=asiansexploitation.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://asiansexploitation.blogspot.com/feeds/8777171046403298471/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://asiansexploitation.blogspot.com/2010/05/recenzja-female-market-imprisonment.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1368267988840183949/posts/default/8777171046403298471'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1368267988840183949/posts/default/8777171046403298471'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://asiansexploitation.blogspot.com/2010/05/recenzja-female-market-imprisonment.html' title='Recenzja: Female Market: Imprisonment (1986)'/><author><name>asian(s)exploitation</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10516678857081441529</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_I98Fd9tAYPw/S9vuCLX95yI/AAAAAAAAALU/W5kRQygK9RM/s72-c/female-market.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1368267988840183949.post-480616845153437480</id><published>2010-04-26T02:03:00.001-07:00</published><updated>2010-05-03T05:24:55.019-07:00</updated><title type='text'>Recenzja: Subway Serial Rape: Lover Hunting (1988)</title><content type='html'>&lt;meta content="text/html; charset=utf-8" http-equiv="Content-Type"&gt;&lt;/meta&gt;&lt;meta content="Word.Document" name="ProgId"&gt;&lt;/meta&gt;&lt;meta content="Microsoft Word 12" name="Generator"&gt;&lt;/meta&gt;&lt;meta content="Microsoft Word 12" name="Originator"&gt;&lt;/meta&gt;&lt;link href="file:///C:%5CDOCUME%7E1%5Cdux%5CUSTAWI%7E1%5CTemp%5Cmsohtmlclip1%5C01%5Cclip_filelist.xml" rel="File-List"&gt;&lt;/link&gt;&lt;link href="file:///C:%5CDOCUME%7E1%5Cdux%5CUSTAWI%7E1%5CTemp%5Cmsohtmlclip1%5C01%5Cclip_themedata.thmx" rel="themeData"&gt;&lt;/link&gt;&lt;link href="file:///C:%5CDOCUME%7E1%5Cdux%5CUSTAWI%7E1%5CTemp%5Cmsohtmlclip1%5C01%5Cclip_colorschememapping.xml" rel="colorSchemeMapping"&gt;&lt;/link&gt;   &lt;m:smallfrac m:val="off"&gt;   &lt;m:dispdef&gt;   &lt;m:lmargin m:val="0"&gt;   &lt;m:rmargin m:val="0"&gt;   &lt;m:defjc m:val="centerGroup"&gt;   &lt;m:wrapindent m:val="1440"&gt;   &lt;m:intlim m:val="subSup"&gt;   &lt;m:narylim m:val="undOvr"&gt;  &lt;/m:narylim&gt;&lt;/m:intlim&gt;&lt;/m:wrapindent&gt;&lt;style&gt;&lt;!-- /* Font Definitions */ @font-face	{font-family:"Cambria Math";	panose-1:2 4 5 3 5 4 6 3 2 4;	mso-font-charset:238;	mso-generic-font-family:roman;	mso-font-pitch:variable;	mso-font-signature:-1610611985 1107304683 0 0 159 0;}@font-face	{font-family:Calibri;	panose-1:2 15 5 2 2 2 4 3 2 4;	mso-font-charset:238;	mso-generic-font-family:swiss;	mso-font-pitch:variable;	mso-font-signature:-1610611985 1073750139 0 0 159 0;} /* Style Definitions */ p.MsoNormal, li.MsoNormal, div.MsoNormal	{mso-style-unhide:no;	mso-style-qformat:yes;	mso-style-parent:"";	margin-top:0cm;	margin-right:0cm;	margin-bottom:10.0pt;	margin-left:0cm;	line-height:115%;	mso-pagination:widow-orphan;	font-size:11.0pt;	font-family:"Calibri","sans-serif";	mso-fareast-font-family:"Times New Roman";	mso-bidi-font-family:"Times New Roman";}p.MsoNoSpacing, li.MsoNoSpacing, div.MsoNoSpacing	{mso-style-priority:1;	mso-style-unhide:no;	mso-style-qformat:yes;	mso-style-parent:"";	margin:0cm;	margin-bottom:.0001pt;	mso-pagination:widow-orphan;	font-size:12.0pt;	mso-bidi-font-size:11.0pt;	font-family:"Times New Roman","serif";	mso-fareast-font-family:"Times New Roman";}.MsoChpDefault	{mso-style-type:export-only;	mso-default-props:yes;	font-size:10.0pt;	mso-ansi-font-size:10.0pt;	mso-bidi-font-size:10.0pt;	mso-ascii-font-family:Calibri;	mso-hansi-font-family:Calibri;}@page Section1	{size:612.0pt 792.0pt;	margin:70.85pt 70.85pt 70.85pt 70.85pt;	mso-header-margin:35.4pt;	mso-footer-margin:35.4pt;	mso-paper-source:0;}div.Section1	{page:Section1;}--&gt;&lt;/style&gt;&lt;/m:defjc&gt;&lt;/m:rmargin&gt;&lt;/m:lmargin&gt;&lt;/m:dispdef&gt;&lt;/m:smallfrac&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing"&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_I98Fd9tAYPw/S9v9f2MiNBI/AAAAAAAAALk/mFzeqY5Vn_I/s1600/Subway+serial+rape+IV.bmp" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/_I98Fd9tAYPw/S9v9f2MiNBI/AAAAAAAAALk/mFzeqY5Vn_I/s320/Subway+serial+rape+IV.bmp" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Tytuł oryginalny: &lt;b&gt;Chikatetsurenzoku reipu: Aijin-gari&lt;/b&gt; (aka &lt;b&gt;Chikatetsurenzoku reipu 4&lt;/b&gt;)&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing"&gt;&lt;span lang="EN-US"&gt;Tytuł angielski:&lt;i&gt;&lt;b&gt;Subway Serial Rape: Lover Hunting&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing"&gt;Reżyseria: Shuji Kataoka&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing"&gt;Scenariusz: Shuji Kataoka&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing"&gt;Kraj: Japonia&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing"&gt;Data produkcji: 1988&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing"&gt;Występują: Yukijiro Hotaru, Kanako Kishi, Sayaka Hitomi, FumiakiTobayama&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; &lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing"&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.imdb.com/title/tt0287960/"&gt;&lt;span style="font-size: x-large;"&gt;&lt;b style="font-family: &amp;quot;Courier New&amp;quot;,Courier,monospace;"&gt;IMDB LINK&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing" style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Metro. Wpierw schodami w dół, następniekrótki postój na obskurnej, podziemnej stacyjce w oczekiwaniu na nadjeżdżający środektransportu. Automatycznie rozsuwające się drzwi zapraszające cię do chłodnego,dobrze oświetlonego wnętrza… a gdyby tak urządzić w nim orgię ociekającychseksualną przemocą, zbiorowych gwałtów?&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing" style="text-align: justify;"&gt;Zielone światło na realizacjępodobnych zamysłów uzyskać można chyba tylko w Kraju Kwitnącej Wiśni. SzefostwoNikkatsu wyłożyło fundusze na „Subway Serial Rape” nie przypuszczając, żeKataoka tworzy właśnie zalążek jednej z najpopularniejszych serii violent pinklat osiemdziesiątych. Kolejne odsłony tetralogii – wyprodukowane w ’86 „SubwaySerial Rape vol. II: Office Lady Hunting” („Chikatetsu renzoku reipu: Ol-gari”aka „Chikatetsu renzoku reipu 2”)&amp;nbsp; i w’87 „Subway Serial Rape vol. III: Uniform Hunting” („Chikatetsu renzoku reipu:Seifuku-gari” aka „Chikatetsu renzoku reipu 3”) – cieszyły się jednak malejącą oglądalnością,podobnie jak inne pinku powstające na przełomie tych i kolejnych lat. Wpływ nasłabnące zainteresowanie brutalną erotyką miała przede wszystkim &amp;nbsp;legalizacja twardej pornografii, oraztowarzysząca jej popularyzacja odtwarzaczy kaset VHS, na którym to nośniku nagrania spod znaku AV (adult videos) wypuszczano w ilościach hurtowych. Swoistyspinacz serii, „Subway Serial Rape: Lover Hunting” nakręcony u schyłku lat osiemdziesiątych,to bez dwóch zdań godne zejście cyklu z podupadającej sceny…&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing" style="text-align: justify;"&gt;…w którym punktem wyjściowymdla rozwoju fabuły po raz kolejny okazał się ponury akt gwałtu w wagonie metra.Krzywdzonej dziewczynie i tym razem nikt nie pomógł – nawet przypadkowy fotografwolący ukradkiem robić zdjęcia, niźli brać czynny udział w całym zajściu. &lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing" style="text-align: justify;"&gt;Fotki wywołują ogólnospołecznądyskusję na temat etyki dziennikarskiej, pokrzywdzona zaś popełnia samobójstwo.Ciekawska reporterka obiera sobie za cel śledzenie jednego z odpowiedzialnychza tragedię zbirów. Razem z kamerzystą wsiada do metra…&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing" style="text-align: justify;"&gt;Zaprezentowane zonieśmielającą szczegółowością, beznamiętnie rejestrowane zgwałcenia najmocniejszymakcentem filmu pozostają jedynie w sferze wizualnej. Prawdziwe spustoszeniemoralne w psychice widza sieją bowiem dopiero ich następstwa. Widać jak nadłoni, że Kataoka nie próżnował przez te cztery lata, sukcesywnie powołując dożycia kolejne godziny „Subway Serial Rape” i ewoluując artystycznie wraz zrozwojem tytułu. W oczy rzuca się rozbudowany wachlarz zachowań pasażerówzmuszonych do oglądania perwersyjnych wybryków gangu oprychów – jedni wychodząz przedziału, drudzy odwracają głowę w przeciwną stronę udając, że nic ich tonie obchodzi, a wiadomo, że nawet jeden odważny nie poradzi sobie z czteromarosłymi chłopami. Nadal można snuć domysły nad przyczynami fascynacjizjawiskiem publicznego gwałtu, przypadłości której żywym przejawem zdaje siębyć uwieczniający incydent na kliszy mężczyzna. Późniejsze tłumaczenie, że interwencjanie leży w gestii reportera, a jedynie zabezpieczenie uchwyconego materiałuzwraca uwagę na pogłębiającą się znieczulicę społeczną. Patrząc na politykęstacji telewizyjnych, bez chwili przerwy rozprawiających o zajściu w celuzwiększenia oglądalności można odnieść wrażenie, że urzeczenie tematykąseksualnego sadyzmu urosło do rangi skrzywienia społecznego. Tymczasem nieradząca sobie z poczuciem wstydu ofiara decyduje się na desperacki krok. Scena,w której zaszczuta przez pismaków dziewczyna podcina sobie żyły, jestbezapelacyjnie najbardziej dołującym momentem w całym obrazie. W lekkieosłupienie wprawia zaś zgoda szefa głównej bohaterki na jej zgwałcenie, awszystko po to, żeby wzrósł poziom oglądalności. Gdzie leży granica międzywulgarną pornografią, a gwałtem na żywo… na antenie TV?&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing"&gt;…toż to nie lada atrakcja, coś w sam raz dla amatorówmocnych wrażeń, eksperiencja jakiej nie da się już pogłębić. Chyba że…&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing" style="text-align: justify;"&gt;Koordynator dziennikarzy wieczego chce, zdaje sobie sprawę z faktu, iż statystyczny telewidz ma ochotę najeszcze więcej, dalej, intensywniej – jeśli nie z chorych pobudek, to zezwyczajnej ludzkiej ciekawości, pytanie co dalej? Snuff w porze lunchu?&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing" style="text-align: justify;"&gt;„Chikatetsu renzoku reipu:Aijin-gari” nie jest filmem dla każdego, a sprawnie zrealizowanym, zamykającymsię w ramach nurtu spektaklem o gwałcie i jego ewentualnych następstwach. Todołujące, podsypane odpowiednią ilością mizoginii, lecz zarazem piekielnieprzewrotnie kino z drugim dnem. Pozostaje tylko żałować, że na czwartej odsłoniesię skończyło...&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="right" class="MsoNoSpacing" style="text-align: right;"&gt;by &lt;b&gt;dux&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1368267988840183949-480616845153437480?l=asiansexploitation.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://asiansexploitation.blogspot.com/feeds/480616845153437480/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://asiansexploitation.blogspot.com/2010/04/recenzja-subway-serial-rape-lover.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1368267988840183949/posts/default/480616845153437480'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1368267988840183949/posts/default/480616845153437480'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://asiansexploitation.blogspot.com/2010/04/recenzja-subway-serial-rape-lover.html' title='Recenzja: Subway Serial Rape: Lover Hunting (1988)'/><author><name>asian(s)exploitation</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10516678857081441529</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_I98Fd9tAYPw/S9v9f2MiNBI/AAAAAAAAALk/mFzeqY5Vn_I/s72-c/Subway+serial+rape+IV.bmp' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1368267988840183949.post-6812914639828487508</id><published>2010-04-23T01:24:00.000-07:00</published><updated>2010-05-01T07:06:08.313-07:00</updated><title type='text'>Recenzja: Subway Serial Rape (1985)</title><content type='html'>&lt;meta content="text/html; charset=utf-8" http-equiv="Content-Type"&gt;&lt;/meta&gt;&lt;meta content="Word.Document" name="ProgId"&gt;&lt;/meta&gt;&lt;meta content="Microsoft Word 12" name="Generator"&gt;&lt;/meta&gt;&lt;meta content="Microsoft Word 12" name="Originator"&gt;&lt;/meta&gt;&lt;link href="file:///C:%5CDOCUME%7E1%5Cdux%5CUSTAWI%7E1%5CTemp%5Cmsohtmlclip1%5C01%5Cclip_filelist.xml" rel="File-List"&gt;&lt;/link&gt;&lt;link href="file:///C:%5CDOCUME%7E1%5Cdux%5CUSTAWI%7E1%5CTemp%5Cmsohtmlclip1%5C01%5Cclip_editdata.mso" rel="Edit-Time-Data"&gt;&lt;/link&gt;&lt;link href="file:///C:%5CDOCUME%7E1%5Cdux%5CUSTAWI%7E1%5CTemp%5Cmsohtmlclip1%5C01%5Cclip_themedata.thmx" rel="themeData"&gt;&lt;/link&gt;&lt;link href="file:///C:%5CDOCUME%7E1%5Cdux%5CUSTAWI%7E1%5CTemp%5Cmsohtmlclip1%5C01%5Cclip_colorschememapping.xml" rel="colorSchemeMapping"&gt;&lt;/link&gt;   &lt;m:smallfrac m:val="off"&gt;   &lt;m:dispdef&gt;   &lt;m:lmargin m:val="0"&gt;   &lt;m:rmargin m:val="0"&gt;   &lt;m:defjc m:val="centerGroup"&gt;   &lt;m:wrapindent m:val="1440"&gt;   &lt;m:intlim m:val="subSup"&gt;   &lt;m:narylim m:val="undOvr"&gt;  &lt;/m:narylim&gt;&lt;/m:intlim&gt;&lt;/m:wrapindent&gt;&lt;style&gt;&lt;!-- /* Font Definitions */ @font-face	{font-family:"Cambria Math";	panose-1:2 4 5 3 5 4 6 3 2 4;	mso-font-charset:238;	mso-generic-font-family:roman;	mso-font-pitch:variable;	mso-font-signature:-1610611985 1107304683 0 0 159 0;}@font-face	{font-family:Calibri;	panose-1:2 15 5 2 2 2 4 3 2 4;	mso-font-charset:238;	mso-generic-font-family:swiss;	mso-font-pitch:variable;	mso-font-signature:-1610611985 1073750139 0 0 159 0;} /* Style Definitions */ p.MsoNormal, li.MsoNormal, div.MsoNormal	{mso-style-unhide:no;	mso-style-qformat:yes;	mso-style-parent:"";	margin-top:0cm;	margin-right:0cm;	margin-bottom:10.0pt;	margin-left:0cm;	line-height:115%;	mso-pagination:widow-orphan;	font-size:11.0pt;	font-family:"Calibri","sans-serif";	mso-fareast-font-family:"Times New Roman";	mso-bidi-font-family:"Times New Roman";}a:link, span.MsoHyperlink	{mso-style-priority:99;	color:blue;	text-decoration:underline;	text-underline:single;}a:visited, span.MsoHyperlinkFollowed	{mso-style-noshow:yes;	mso-style-priority:99;	color:purple;	mso-themecolor:followedhyperlink;	text-decoration:underline;	text-underline:single;}p.MsoNoSpacing, li.MsoNoSpacing, div.MsoNoSpacing	{mso-style-priority:1;	mso-style-unhide:no;	mso-style-qformat:yes;	mso-style-parent:"";	margin:0cm;	margin-bottom:.0001pt;	mso-pagination:widow-orphan;	font-size:12.0pt;	mso-bidi-font-size:11.0pt;	font-family:"Times New Roman","serif";	mso-fareast-font-family:"Times New Roman";}.MsoChpDefault	{mso-style-type:export-only;	mso-default-props:yes;	font-size:10.0pt;	mso-ansi-font-size:10.0pt;	mso-bidi-font-size:10.0pt;	mso-ascii-font-family:Calibri;	mso-hansi-font-family:Calibri;}@page Section1	{size:612.0pt 792.0pt;	margin:70.85pt 70.85pt 70.85pt 70.85pt;	mso-header-margin:35.4pt;	mso-footer-margin:35.4pt;	mso-paper-source:0;}div.Section1	{page:Section1;}--&gt;&lt;/style&gt;&lt;/m:defjc&gt;&lt;/m:rmargin&gt;&lt;/m:lmargin&gt;&lt;/m:dispdef&gt;&lt;/m:smallfrac&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_I98Fd9tAYPw/S9FZQZAVFeI/AAAAAAAAAJk/uHeUEqOcF8w/s1600/Subway+Serial+Rape+I.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/_I98Fd9tAYPw/S9FZQZAVFeI/AAAAAAAAAJk/uHeUEqOcF8w/s320/Subway+Serial+Rape+I.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: normal; margin-bottom: 0.0001pt; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,&amp;quot;serif&amp;quot;; font-size: 12pt;"&gt;Tytułoryginalny: &lt;b&gt;&lt;i&gt;Chikatetsu renzoku repu&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: normal; margin-bottom: 0.0001pt; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,&amp;quot;serif&amp;quot;; font-size: 12pt;"&gt;Tytułangielski: &lt;b&gt;&lt;i&gt;Subway Serial Rape&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing"&gt;Reżyseria: ShûjiKataoka&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing"&gt;Scenariusz: ShûjiKataoka&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: normal; margin-bottom: 0.0001pt; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,&amp;quot;serif&amp;quot;; font-size: 12pt;"&gt;Rokprodukcji: 1985&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing"&gt;Występują: MamiFujimura, Eri Ishizaka, Akira Okamura, Ren Ôsugi&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing"&gt;&lt;meta content="text/html; charset=utf-8" http-equiv="Content-Type"&gt;&lt;/meta&gt;&lt;meta content="Word.Document" name="ProgId"&gt;&lt;/meta&gt;&lt;meta content="Microsoft Word 12" name="Generator"&gt;&lt;/meta&gt;&lt;meta content="Microsoft Word 12" name="Originator"&gt;&lt;/meta&gt;&lt;link href="file:///C:%5CDOCUME%7E1%5Cdux%5CUSTAWI%7E1%5CTemp%5Cmsohtmlclip1%5C01%5Cclip_filelist.xml" rel="File-List"&gt;&lt;/link&gt;&lt;link href="file:///C:%5CDOCUME%7E1%5Cdux%5CUSTAWI%7E1%5CTemp%5Cmsohtmlclip1%5C01%5Cclip_themedata.thmx" rel="themeData"&gt;&lt;/link&gt;&lt;link href="file:///C:%5CDOCUME%7E1%5Cdux%5CUSTAWI%7E1%5CTemp%5Cmsohtmlclip1%5C01%5Cclip_colorschememapping.xml" rel="colorSchemeMapping"&gt;&lt;/link&gt;   &lt;m:smallfrac m:val="off"&gt;   &lt;m:dispdef&gt;   &lt;m:lmargin m:val="0"&gt;   &lt;m:rmargin m:val="0"&gt;   &lt;m:defjc m:val="centerGroup"&gt;   &lt;m:wrapindent m:val="1440"&gt;   &lt;m:intlim m:val="subSup"&gt;   &lt;m:narylim m:val="undOvr"&gt;  &lt;/m:narylim&gt;&lt;/m:intlim&gt;&lt;/m:wrapindent&gt;&lt;style&gt;&lt;!-- /* Font Definitions */ @font-face	{font-family:"Cambria Math";	panose-1:2 4 5 3 5 4 6 3 2 4;	mso-font-charset:238;	mso-generic-font-family:roman;	mso-font-pitch:variable;	mso-font-signature:-1610611985 1107304683 0 0 159 0;}@font-face	{font-family:Calibri;	panose-1:2 15 5 2 2 2 4 3 2 4;	mso-font-charset:238;	mso-generic-font-family:swiss;	mso-font-pitch:variable;	mso-font-signature:-1610611985 1073750139 0 0 159 0;} /* Style Definitions */ p.MsoNormal, li.MsoNormal, div.MsoNormal	{mso-style-unhide:no;	mso-style-qformat:yes;	mso-style-parent:"";	margin-top:0cm;	margin-right:0cm;	margin-bottom:10.0pt;	margin-left:0cm;	line-height:115%;	mso-pagination:widow-orphan;	font-size:11.0pt;	font-family:"Calibri","sans-serif";	mso-fareast-font-family:"Times New Roman";	mso-bidi-font-family:"Times New Roman";}a:link, span.MsoHyperlink	{mso-style-priority:99;	color:blue;	text-decoration:underline;	text-underline:single;}a:visited, span.MsoHyperlinkFollowed	{mso-style-noshow:yes;	mso-style-priority:99;	color:purple;	mso-themecolor:followedhyperlink;	text-decoration:underline;	text-underline:single;}p.MsoNoSpacing, li.MsoNoSpacing, div.MsoNoSpacing	{mso-style-priority:1;	mso-style-unhide:no;	mso-style-qformat:yes;	mso-style-parent:"";	margin:0cm;	margin-bottom:.0001pt;	mso-pagination:widow-orphan;	font-size:12.0pt;	mso-bidi-font-size:11.0pt;	font-family:"Times New Roman","serif";	mso-fareast-font-family:"Times New Roman";}.MsoChpDefault	{mso-style-type:export-only;	mso-default-props:yes;	font-size:10.0pt;	mso-ansi-font-size:10.0pt;	mso-bidi-font-size:10.0pt;	mso-ascii-font-family:Calibri;	mso-hansi-font-family:Calibri;}@page Section1	{size:612.0pt 792.0pt;	margin:70.85pt 70.85pt 70.85pt 70.85pt;	mso-header-margin:35.4pt;	mso-footer-margin:35.4pt;	mso-paper-source:0;}div.Section1	{page:Section1;}--&gt;&lt;/style&gt;&lt;/m:defjc&gt;&lt;/m:rmargin&gt;&lt;/m:lmargin&gt;&lt;/m:dispdef&gt;&lt;/m:smallfrac&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing" style="font-family: &amp;quot;Courier New&amp;quot;,Courier,monospace;"&gt;&lt;span style="font-size: x-large;"&gt;&lt;b&gt;&lt;a href="http://www.imdb.com/title/tt0287957/"&gt;IMDB LINK&lt;/a&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing" style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing" style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czteroczęściowa seria „SubwaySerial Rape” to jedynie niewielki odsetek szokujących obrazów ze stajni Nikkatsu– wytwórni której charakterystyczny styl tzw. romantycznej pornografii zdobyłsobie na początku lat 70-tych niemałą popularność. Z biegiem lat japońskie kinoerotyczne, szczególnie to w wydaniu S&amp;amp;M ulegało stopniowej brutalizacji,żeby wymienić tylko takich reżyserów jak Koyu Ohara („White Rose Campus: ThenEverybody Gets Raped”, „Zoom Up: Rape Site”, „Wet &amp;amp; Rope”), Yasuharu Hasebe(„Black Tight Killers”, „Rape!”, „&lt;a href="http://asiansexploitation.blogspot.com/2010/03/recenzja-assault-jack-ripper-1976.html"&gt;Assault! &lt;/a&gt;&lt;span lang="EN-US"&gt;&lt;a href="http://asiansexploitation.blogspot.com/2010/03/recenzja-assault-jack-ripper-1976.html"&gt;Jack the Ripper&lt;/a&gt;”, „Rape! 13th Hour”), czy Masaru Konuma („Flowers andSnakes”, „&lt;a href="http://asiansexploitation.blogspot.com/2010/04/recenzja-wife-to-be-sacrificed-1974_7305.html"&gt;Wife to Be Sacrificed&lt;/a&gt;”, „Woman in a Box: Virgin Sacrifice”). &lt;/span&gt;Wbogatej filmografii Kataoki przeplatają się pozycje stylistycznie różne – odtypowych sadomasochistycznych roman porno („Apartment Wife: Ass Slave”), przezzabawę konwencją („S&amp;amp;M Hunter” jako swoisty mariaż kina pink, westernu ikomedii), po zabarwione erotycznie filmy sensacyjne („Prisoner Maria: TheMovie”) – przy czym to właśnie „Chikatetsu renzoku rape” pozostaje jednym znajważniejszych dokonań w jego długoletniej karierze reżysera i scenarzysty. &lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing" style="text-align: justify;"&gt;Gang zuchwałych oprychówatakuje w wagonie metra urodziwą barową hostessę. Coraz bardziej napastliwichuligani w końcu gwałcą kobietę na oczach kilkunastu onieśmielonych całymzajściem współpasażerów. Wszystkiemu z ubocza przygląda się tajemniczymężczyzna z walizką, który najwyraźniej chce zareagować. Coś go jednakpowstrzymuje i bynajmniej nie jest to strach przed bandą chłystków…&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing" style="text-align: justify;"&gt;„Chikatetsu renzoku rape” towyjątkowo szorstki i perwersyjny violent pink. Reflektujący do zapuszczenia sięw otchłań brudnej ludzkiej seksualności winni zapiąć pasy i przygotować się na ostrąjazdę bez hamulców, która dla głównych bohaterów tego posępnego, beznamiętnie sfilmowanegowidowiska nie ma prawa zakończyć się szczęśliwie. Bestialski gwałt w metrze maprawo szokować, dla zachodniego widza nieco dziwne może się wydać się takżezjawisko fascynacji upublicznioną agresją seksualną. Zastraszeni przez typów spodciemnej gwiazdy pasażerowie z przerażaniem i niedowierzaniem, lecz równieżłatwą do zauważenia ciekawością obserwują dramatyczne wydarzenia… co zowie sięcichym przyzwoleniem. Kontrastująca zaś z &amp;nbsp;brutalnym erotyzmem, następująca praktycznie wchwilę po zgwałceniu głównej bohaterki scena namiętnego lesbijskiego seksuzmusza do myślenia. Dlaczego dwa, tak odległe względem moralnej poprawnościakty rozładowania seksualnego napięcia zostają sobie przeciwstawione? I czemu wchwilę po traumatycznym doświadczeniu w kobiecie nagle rodzi się potrzebasamozaspokojenia?&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing" style="text-align: justify;"&gt;Charakterystyczna dla nurtupinku eiga częstotliwość demonstracji przebiegu seksualnego treningu, a co zatym idzie zdegradowania pierwiastka żeńskiego do pewnej roli, częściowo mogłabypomóc w znalezieniu odpowiedzi na to frapujące pytanie. Mogłaby – ponieważróżnice kulturowe w wypadku takiego kina są aż nadto widoczne i odpowiedź zperspektywy punktu widzenia zachodniego widza mija się tu z celem. Wszak chodzio emocje. Szalenie intrygującą postacią staje się natomiast w tym momencie jejtrener, mężczyzna który zdradził Yakuzę i ukradł przestępczej organizacji sporąsumę pieniędzy – to właśnie dlatego nie chciał ujawniać się w metrze… nie godzisię jednak na powtórne zgwałcenie dziewczyny, gotów pociągnąć za spust w jejobronie. Nikt nie ma prawa tknąć jego własności, a za takową właśnie uważagłówna bohaterkę. Kobieta zostaje zatem po raz enty uprzedmiotowiona, jejzdanie nie ma najmniejszego znaczenia, a jedynym skutkiem z góry skazanego naniepowiedzenie przeciwstawiania się woli (zawsze) silniejszego mężczyzny bywająsadomasochistyczne kary sprawiające więcej cierpienia, niż sam seks zniepożądanym partnerem. Trąci mizoginią?&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing" style="text-align: justify;"&gt;...tak samo jak niemalże całydorobek japońskiego kina seksploatacji na przełomie tych czterdziestu sześciulat swojego istnienia i albo się to kocha, albo nienawidzi. Tymczasem znowuodzywa się kwestia nieco bardziej kompleksowego, kulturowego spojrzenia nasprawę – uprzedmiotowienie głównej bohaterki okazuje się moralnieniejednoznaczne gdy sama zaczyna darzyć uczuciem oprawcę. I nawet syndromhelsiński to pojęcie zbyt płytkie, ażeby upchnąć w nim całą gamę tematów, jakieporusza kino erotyczne z Kraju Kwitnącej Wiśni. Warto też nadmienić, iż efektestetycznego szoku stanowi zazwyczaj znakomity punkt wyjścia do garściciekawych przemyśleń, chwili zadumy. Oddzielną sprawą jest natomiast to, że dobrutalności na szklanym ekranie człowiek wbrew pozorom bardzo szybko sięprzyzwyczaja i myśli później w nieco odmiennych kategoriach (nie mylić z psychopatyzmem!)niż fan wysokobudżetowych, często głupkowatych produkcji made in USA. Wracającjednak do przewodniego tematu omówienia (a od tego zaczęliśmy niebezpiecznie odchodzićna rzecz powtórzenia całej gamy truizmów, aczkolwiek wywołujących gwałtowne wswym przebiegu dysputy i pewien rodzaj świętego oburzenia u kasty, którąnajprościej byłoby nazywać obrońcami cudzej moralności) i motywu gangstera – renegataukrywającego się przed byłymi towarzyszami broni, wspomnieć należałoby ojedynej, nie mającej szczególnego wpływu na odbiór całości wadzie dziełaKataoki, za jaką z całą pewnością uznać należy nadmierne spłycenie wątkukryminalnego. Z drugiej jednak strony dzięki takiemu zabiegowi mężczyznapozostaje dla widza bohaterem w pewnym sensie enigmatycznym, nawet gdy ostatnikadr ulega wyciemnieniu, a w chwilę potem taśma filmowa bezpowrotnie się urywa(a już na pewno do kolejnego seansu ;))…&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing" style="text-align: justify;"&gt;Wobec powyższego szczerzerekomenduję przedmiotowy obraz wszystkim, którym nie strasznym zdaje się byćpotężny zastrzyk sado-seksualnej ekstremy rodem z Japonii, że już nie wspomnę ozwolennikach nurtu, którzy (podobnie jak ja) słyszeli pewnie niejedną z wielulegend krążących wokół serii „Subway Serial Rape”. Podczas gdy bezkompromisowafabuła epatuje szarzyzną i bezsensem codzienności, muzyka – na opak – umiewpędzić w dziwne poczucie odrealnienia. Bo to dzieło pełne kontrastów i jedynetakie w swoim rodzaju, kolejny dobry powód aby zainteresować się nurtem pinkueiga. &lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="right" class="MsoNoSpacing" style="text-align: right;"&gt;by &lt;b&gt;dux&lt;/b&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Calibri&amp;quot;,&amp;quot;sans-serif&amp;quot;; font-size: 11pt; line-height: 115%;"&gt;&lt;v:shapetype coordsize="21600,21600" filled="f" id="_x0000_t75" o:preferrelative="t" o:spt="75" path="m@4@5l@4@11@9@11@9@5xe" stroked="f"&gt; &lt;v:stroke joinstyle="miter"&gt; &lt;v:formulas&gt;  &lt;v:f eqn="if lineDrawn pixelLineWidth 0"&gt;  &lt;v:f eqn="sum @0 1 0"&gt;  &lt;v:f eqn="sum 0 0 @1"&gt;  &lt;v:f eqn="prod @2 1 2"&gt;  &lt;v:f eqn="prod @3 21600 pixelWidth"&gt;  &lt;v:f eqn="prod @3 21600 pixelHeight"&gt;  &lt;v:f eqn="sum @0 0 1"&gt;  &lt;v:f eqn="prod @6 1 2"&gt;  &lt;v:f eqn="prod @7 21600 pixelWidth"&gt;  &lt;v:f eqn="sum @8 21600 0"&gt;  &lt;v:f eqn="prod @7 21600 pixelHeight"&gt;  &lt;v:f eqn="sum @10 21600 0"&gt; &lt;/v:f&gt; &lt;v:path gradientshapeok="t" o:connecttype="rect" o:extrusionok="f"&gt; &lt;o:lock aspectratio="t" v:ext="edit"&gt;&lt;/o:lock&gt;&lt;v:shape id="_x0000_i1025" style="height: 141.75pt; width: 246pt;" type="#_x0000_t75"&gt; &lt;v:imagedata o:title="" src="file:///C:%5CDOCUME%7E1%5Cdux%5CUSTAWI%7E1%5CTemp%5Cmsohtmlclip1%5C01%5Cclip_image001.png"&gt;&lt;/v:imagedata&gt;&lt;/v:shape&gt;&lt;/v:path&gt;&lt;/v:f&gt;&lt;/v:f&gt;&lt;/v:f&gt;&lt;/v:f&gt;&lt;/v:f&gt;&lt;/v:f&gt;&lt;/v:f&gt;&lt;/v:f&gt;&lt;/v:f&gt;&lt;/v:f&gt;&lt;/v:f&gt;&lt;/v:formulas&gt;&lt;/v:stroke&gt;&lt;/v:shapetype&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1368267988840183949-6812914639828487508?l=asiansexploitation.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://asiansexploitation.blogspot.com/feeds/6812914639828487508/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://asiansexploitation.blogspot.com/2010/04/recenzja-subway-serial-rape-1985.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1368267988840183949/posts/default/6812914639828487508'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1368267988840183949/posts/default/6812914639828487508'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://asiansexploitation.blogspot.com/2010/04/recenzja-subway-serial-rape-1985.html' title='Recenzja: Subway Serial Rape (1985)'/><author><name>asian(s)exploitation</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10516678857081441529</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_I98Fd9tAYPw/S9FZQZAVFeI/AAAAAAAAAJk/uHeUEqOcF8w/s72-c/Subway+Serial+Rape+I.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1368267988840183949.post-2589490226212844767</id><published>2010-04-19T06:19:00.000-07:00</published><updated>2010-04-19T06:20:13.955-07:00</updated><title type='text'>Recenzja: Scorpion: Double Venom (1998) (II)</title><content type='html'>&lt;meta content="text/html; charset=utf-8" http-equiv="Content-Type"&gt;&lt;/meta&gt;&lt;meta content="Word.Document" name="ProgId"&gt;&lt;/meta&gt;&lt;meta content="Microsoft Word 12" name="Generator"&gt;&lt;/meta&gt;&lt;meta content="Microsoft Word 12" name="Originator"&gt;&lt;/meta&gt;&lt;link href="file:///C:%5CDOCUME%7E1%5Cdux%5CUSTAWI%7E1%5CTemp%5Cmsohtmlclip1%5C01%5Cclip_filelist.xml" rel="File-List"&gt;&lt;/link&gt;&lt;link href="file:///C:%5CDOCUME%7E1%5Cdux%5CUSTAWI%7E1%5CTemp%5Cmsohtmlclip1%5C01%5Cclip_themedata.thmx" rel="themeData"&gt;&lt;/link&gt;&lt;link href="file:///C:%5CDOCUME%7E1%5Cdux%5CUSTAWI%7E1%5CTemp%5Cmsohtmlclip1%5C01%5Cclip_colorschememapping.xml" rel="colorSchemeMapping"&gt;&lt;/link&gt;   &lt;m:smallfrac m:val="off"&gt;   &lt;m:dispdef&gt;   &lt;m:lmargin m:val="0"&gt;   &lt;m:rmargin m:val="0"&gt;   &lt;m:defjc m:val="centerGroup"&gt;   &lt;m:wrapindent m:val="1440"&gt;   &lt;m:intlim m:val="subSup"&gt;   &lt;m:narylim m:val="undOvr"&gt;  &lt;/m:narylim&gt;&lt;/m:intlim&gt;&lt;/m:wrapindent&gt;&lt;style&gt;&lt;!-- /* Font Definitions */ @font-face	{font-family:"Cambria Math";	panose-1:2 4 5 3 5 4 6 3 2 4;	mso-font-charset:238;	mso-generic-font-family:roman;	mso-font-pitch:variable;	mso-font-signature:-1610611985 1107304683 0 0 159 0;}@font-face	{font-family:Calibri;	panose-1:2 15 5 2 2 2 4 3 2 4;	mso-font-charset:238;	mso-generic-font-family:swiss;	mso-font-pitch:variable;	mso-font-signature:-1610611985 1073750139 0 0 159 0;} /* Style Definitions */ p.MsoNormal, li.MsoNormal, div.MsoNormal	{mso-style-unhide:no;	mso-style-qformat:yes;	mso-style-parent:"";	margin:0cm;	margin-bottom:.0001pt;	mso-pagination:widow-orphan;	font-size:12.0pt;	font-family:"Times New Roman","serif";	mso-fareast-font-family:"Times New Roman";}p.MsoNoSpacing, li.MsoNoSpacing, div.MsoNoSpacing	{mso-style-priority:1;	mso-style-unhide:no;	mso-style-qformat:yes;	mso-style-parent:"";	margin:0cm;	margin-bottom:.0001pt;	mso-pagination:widow-orphan;	font-size:12.0pt;	mso-bidi-font-size:11.0pt;	font-family:"Times New Roman","serif";	mso-fareast-font-family:Calibri;	mso-fareast-language:EN-US;}.MsoChpDefault	{mso-style-type:export-only;	mso-default-props:yes;	font-size:10.0pt;	mso-ansi-font-size:10.0pt;	mso-bidi-font-size:10.0pt;}@page Section1	{size:595.3pt 841.9pt;	margin:70.85pt 70.85pt 70.85pt 70.85pt;	mso-header-margin:35.4pt;	mso-footer-margin:35.4pt;	mso-paper-source:0;}div.Section1	{page:Section1;}--&gt;&lt;/style&gt;&lt;/m:defjc&gt;&lt;/m:rmargin&gt;&lt;/m:lmargin&gt;&lt;/m:dispdef&gt;&lt;/m:smallfrac&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_I98Fd9tAYPw/S8xXyN_QSxI/AAAAAAAAAJM/br1K5Hl6Fcc/s1600/510Q6F3PMYL._SS500_.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/_I98Fd9tAYPw/S8xXyN_QSxI/AAAAAAAAAJM/br1K5Hl6Fcc/s320/510Q6F3PMYL._SS500_.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing" style="text-align: justify;"&gt;Tytuł oryginalny: &lt;b&gt;Sasori: Korosu tenshi&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing" style="text-align: justify;"&gt;Tytuł angielski: &lt;b&gt;Scorpion: Double Venom&lt;/b&gt;&amp;nbsp; (aka &lt;b&gt;Scorpion2&lt;/b&gt;)&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing" style="text-align: justify;"&gt;Reżyseria: Ryôji Niimura&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing" style="text-align: justify;"&gt;Scenariusz: Daisuke Gotô&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing" style="text-align: justify;"&gt;Rok produkcji: 1998&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing" style="text-align: justify;"&gt;Występują: Chiharu Komatu, KimDelgado&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing" style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing" style="font-family: &amp;quot;Courier New&amp;quot;,Courier,monospace; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: x-large;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span lang="EN-US"&gt;&lt;a href="http://www.imdb.com/title/tt0311765/"&gt;IMDB LINK&lt;/a&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing" style="font-family: &amp;quot;Courier New&amp;quot;,Courier,monospace; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing" style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span lang="EN-US"&gt;Kolejny W.I.P oraz sequel „Scorpion DoubleVenom”. &lt;/span&gt;Akcja rozpoczyna się w tym samym miejscu, gdzie zakończyła sięczęść pierwsza. Nami po ucieczce z więzienia szuka jednorękiego porywacza swejsiostry. Gdy go odnajduje i o mały włos nie zabija, ktoś ją ubiega zadającpierwszy cios, a samemu zostając rannym. Kobieta zaczyna opiekować się nowopoznanym mężczyzną, stopniowo zaprzyjaźniając się z nim. Poznaje też historięjego dziewczyny, która znajduje się w tym samym więzieniu z którego onauciekła. Matsushima decyduje się pomóc i w przebraniu asystentki lekarzawkracza do zakładu karnego. Sprawy okażą się jednak znacznie bardziejskomplikowane, niż jej się to wydaje. &lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing" style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing" style="text-align: justify;"&gt;Wykonanie stoi na analogicznympoziomie jak część pierwsza. Przez większą część filmu miałem lekki niedosyt,że jednak oryginał był lepszy. Bardzo dobra końcówka i zaskakujący finałrekompensuje jednak wcześniejsze braki. Zdecydowanie mniej erotyki zmartwimiłośników pinku. &lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing" style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing" style="text-align: justify;"&gt;Reasumując, polecam każdemukto obejrzał „Sasori: Joshuu 701-gô” i był zadowolony. Warto zobaczyć obydwieodsłony w ciągu, jako jeden film, bo w zasadzie takowym właśnie są.&amp;nbsp; &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing" style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="right" class="MsoNoSpacing" style="text-align: right;"&gt;by &lt;b&gt;Borg &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1368267988840183949-2589490226212844767?l=asiansexploitation.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://asiansexploitation.blogspot.com/feeds/2589490226212844767/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://asiansexploitation.blogspot.com/2010/04/recenzja-scorpion-double-venom-1998-ii.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1368267988840183949/posts/default/2589490226212844767'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1368267988840183949/posts/default/2589490226212844767'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://asiansexploitation.blogspot.com/2010/04/recenzja-scorpion-double-venom-1998-ii.html' title='Recenzja: Scorpion: Double Venom (1998) (II)'/><author><name>asian(s)exploitation</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10516678857081441529</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_I98Fd9tAYPw/S8xXyN_QSxI/AAAAAAAAAJM/br1K5Hl6Fcc/s72-c/510Q6F3PMYL._SS500_.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1368267988840183949.post-6364871002153761840</id><published>2010-04-18T03:09:00.001-07:00</published><updated>2010-04-18T04:36:27.968-07:00</updated><title type='text'>Recenzja: Scorpion: Double Venom (1998) (I)</title><content type='html'>&lt;meta content="text/html; charset=utf-8" http-equiv="Content-Type"&gt;&lt;/meta&gt;&lt;meta content="Word.Document" name="ProgId"&gt;&lt;/meta&gt;&lt;meta content="Microsoft Word 12" name="Generator"&gt;&lt;/meta&gt;&lt;meta content="Microsoft Word 12" name="Originator"&gt;&lt;/meta&gt;&lt;link href="file:///C:%5CDOCUME%7E1%5Cdux%5CUSTAWI%7E1%5CTemp%5Cmsohtmlclip1%5C01%5Cclip_filelist.xml" rel="File-List"&gt;&lt;/link&gt;&lt;link href="file:///C:%5CDOCUME%7E1%5Cdux%5CUSTAWI%7E1%5CTemp%5Cmsohtmlclip1%5C01%5Cclip_themedata.thmx" rel="themeData"&gt;&lt;/link&gt;&lt;link href="file:///C:%5CDOCUME%7E1%5Cdux%5CUSTAWI%7E1%5CTemp%5Cmsohtmlclip1%5C01%5Cclip_colorschememapping.xml" rel="colorSchemeMapping"&gt;&lt;/link&gt;   &lt;m:smallfrac m:val="off"&gt;   &lt;m:dispdef&gt;   &lt;m:lmargin m:val="0"&gt;   &lt;m:rmargin m:val="0"&gt;   &lt;m:defjc m:val="centerGroup"&gt;   &lt;m:wrapindent m:val="1440"&gt;   &lt;m:intlim m:val="subSup"&gt;   &lt;m:narylim m:val="undOvr"&gt;  &lt;/m:narylim&gt;&lt;/m:intlim&gt;&lt;/m:wrapindent&gt;&lt;style&gt;&lt;!-- /* Font Definitions */ @font-face	{font-family:"Cambria Math";	panose-1:2 4 5 3 5 4 6 3 2 4;	mso-font-charset:238;	mso-generic-font-family:roman;	mso-font-pitch:variable;	mso-font-signature:-1610611985 1107304683 0 0 159 0;}@font-face	{font-family:Calibri;	panose-1:2 15 5 2 2 2 4 3 2 4;	mso-font-charset:238;	mso-generic-font-family:swiss;	mso-font-pitch:variable;	mso-font-signature:-1610611985 1073750139 0 0 159 0;} /* Style Definitions */ p.MsoNormal, li.MsoNormal, div.MsoNormal	{mso-style-unhide:no;	mso-style-qformat:yes;	mso-style-parent:"";	margin:0cm;	margin-bottom:.0001pt;	mso-pagination:widow-orphan;	font-size:12.0pt;	font-family:"Times New Roman","serif";	mso-fareast-font-family:"Times New Roman";}p.MsoNoSpacing, li.MsoNoSpacing, div.MsoNoSpacing	{mso-style-priority:1;	mso-style-unhide:no;	mso-style-qformat:yes;	mso-style-parent:"";	margin:0cm;	margin-bottom:.0001pt;	mso-pagination:widow-orphan;	font-size:12.0pt;	mso-bidi-font-size:11.0pt;	font-family:"Times New Roman","serif";	mso-fareast-font-family:Calibri;	mso-fareast-language:EN-US;}.MsoChpDefault	{mso-style-type:export-only;	mso-default-props:yes;	font-size:10.0pt;	mso-ansi-font-size:10.0pt;	mso-bidi-font-size:10.0pt;}@page Section1	{size:612.0pt 792.0pt;	margin:70.85pt 70.85pt 70.85pt 70.85pt;	mso-header-margin:35.4pt;	mso-footer-margin:35.4pt;	mso-paper-source:0;}div.Section1	{page:Section1;}--&gt;&lt;/style&gt;&lt;/m:defjc&gt;&lt;/m:rmargin&gt;&lt;/m:lmargin&gt;&lt;/m:dispdef&gt;&lt;/m:smallfrac&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing"&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_I98Fd9tAYPw/S8ra7r4XKbI/AAAAAAAAAIs/0ME0C4_u5lA/s1600/510Q6F3PMYL._SS500_.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/_I98Fd9tAYPw/S8ra7r4XKbI/AAAAAAAAAIs/0ME0C4_u5lA/s320/510Q6F3PMYL._SS500_.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;span lang="EN-US"&gt;Tytuł oryginalny:&lt;b&gt;&lt;i&gt;Sasori:Joshuu 701-gô&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing"&gt;&lt;span lang="EN-US"&gt;Tytułangielski: &lt;b&gt;&lt;i&gt;Scorpion: Double Venom&lt;/i&gt;&lt;/b&gt; (aka &lt;b&gt;&lt;i&gt;Scorpion: Female Prisoner #701&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;or &lt;b&gt;&lt;i&gt;Scorpion&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;)&lt;b&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing"&gt;Reżyseria: Ryôji Niimura&lt;b&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing"&gt;Scenariusz: Daisuke Gotô&lt;b&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing"&gt;Rok produkcji: 1998&lt;b&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing"&gt;Występują: Chiharu Komatu, Atsuki Katô, Miho Kiuchi, IchihoMatsuda, Shôko Nakahara, Shinobu Sakagami&amp;nbsp;&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing" style="font-family: &amp;quot;Courier New&amp;quot;,Courier,monospace;"&gt;&lt;a href="http://www.imdb.com/title/tt0311764/"&gt;&lt;span style="font-size: x-large;"&gt;&lt;b&gt;IMDB LINK&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing" style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing" style="text-align: justify;"&gt;Młoda lekarka Nami Matsushimapracuje w klinice. Piętnaście lat wcześniej była świadkiem porwania młodszejsiostry i dokładnie zapamiętała twarz jednego porywacza, oraz charakterystycznyszczegół budowy ciała drugiego – brak ręki. Pewnego dnia w jednym z pacjentówpoznaje porywacza. Gdy oświadcza mu, że go rozpoznała ten kpi z niej, iż zuwagi na przedawnienie sprawy niewiele może zrobić. Matsushima w przypływiezłości zabija i trafia na dziesięć lat do obozu pracy, gdzie dostaje numer #701.Życie więzienne wymaga dostosowania się, a ponadto trzeba uciec, by odnaleźćdrugiego z porywaczy… W więzieniu Nami zaprzyjaźnia się z kobietą skazaną naśmierć, wpada w oko dyrektorce zakładu ;), a także natrafia na trop pewnejafery.&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing" style="text-align: justify;"&gt;Jak widać z krótkiego opisufabuły mamy do czynienia z typowym przedstawicielem subgatunku W.I.P. (Women inPrison). Ewidentne są również nawiązania do słynnego „Female Prisoner #701: Skorpion”z 1972 roku, m.in. imię skazanej, numer więzienny, fabuła. Film jestładnie wykonany pomimo widocznego małego budżetu. Główna bohaterka prezentujesię całkiem uroczo, aczkolwiek ustępuje Meiko Kaji z oryginału, z tym, że osobiścieznacznie bardziej podobała mi się dyrektorka zakładu, zwłaszcza w scenieerotycznej z Nami.&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing" style="text-align: justify;"&gt;Ciekawa historia, trochęprzemocy, sporo erotyki – polecam każdemu amatorowi kina pinku eiga włagodniejszym wydaniu. Jakichś rażących wad i błędów nie zauważyłem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;by &lt;b&gt;Borg&lt;/b&gt; &lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1368267988840183949-6364871002153761840?l=asiansexploitation.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://asiansexploitation.blogspot.com/feeds/6364871002153761840/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://asiansexploitation.blogspot.com/2010/04/recenzja-scorpion-double-venom-1998-i_18.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1368267988840183949/posts/default/6364871002153761840'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1368267988840183949/posts/default/6364871002153761840'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://asiansexploitation.blogspot.com/2010/04/recenzja-scorpion-double-venom-1998-i_18.html' title='Recenzja: Scorpion: Double Venom (1998) (I)'/><author><name>asian(s)exploitation</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10516678857081441529</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_I98Fd9tAYPw/S8ra7r4XKbI/AAAAAAAAAIs/0ME0C4_u5lA/s72-c/510Q6F3PMYL._SS500_.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1368267988840183949.post-1351211562947153396</id><published>2010-04-12T02:42:00.001-07:00</published><updated>2010-04-12T04:41:41.095-07:00</updated><title type='text'>Recenzja: Wife to Be Sacrificed (1974)</title><content type='html'>&lt;meta content="text/html; charset=utf-8" http-equiv="Content-Type"&gt;&lt;/meta&gt;&lt;meta content="Word.Document" name="ProgId"&gt;&lt;/meta&gt;&lt;meta content="Microsoft Word 12" name="Generator"&gt;&lt;/meta&gt;&lt;meta content="Microsoft Word 12" name="Originator"&gt;&lt;/meta&gt;&lt;link href="file:///C:%5CDOCUME%7E1%5Cdux%5CUSTAWI%7E1%5CTemp%5Cmsohtmlclip1%5C01%5Cclip_filelist.xml" rel="File-List"&gt;&lt;/link&gt;&lt;link href="file:///C:%5CDOCUME%7E1%5Cdux%5CUSTAWI%7E1%5CTemp%5Cmsohtmlclip1%5C01%5Cclip_themedata.thmx" rel="themeData"&gt;&lt;/link&gt;&lt;link href="file:///C:%5CDOCUME%7E1%5Cdux%5CUSTAWI%7E1%5CTemp%5Cmsohtmlclip1%5C01%5Cclip_colorschememapping.xml" rel="colorSchemeMapping"&gt;&lt;/link&gt;   &lt;m:smallfrac m:val="off"&gt;   &lt;m:dispdef&gt;   &lt;m:lmargin m:val="0"&gt;   &lt;m:rmargin m:val="0"&gt;   &lt;m:defjc m:val="centerGroup"&gt;   &lt;m:wrapindent m:val="1440"&gt;   &lt;m:intlim m:val="subSup"&gt;   &lt;m:narylim m:val="undOvr"&gt;  &lt;/m:narylim&gt;&lt;/m:intlim&gt;&lt;/m:wrapindent&gt;&lt;style&gt;&lt;!-- /* Font Definitions */ @font-face	{font-family:"Cambria Math";	panose-1:2 4 5 3 5 4 6 3 2 4;	mso-font-charset:238;	mso-generic-font-family:roman;	mso-font-pitch:variable;	mso-font-signature:-1610611985 1107304683 0 0 159 0;}@font-face	{font-family:Calibri;	panose-1:2 15 5 2 2 2 4 3 2 4;	mso-font-charset:238;	mso-generic-font-family:swiss;	mso-font-pitch:variable;	mso-font-signature:-1610611985 1073750139 0 0 159 0;} /* Style Definitions */ p.MsoNormal, li.MsoNormal, div.MsoNormal	{mso-style-unhide:no;	mso-style-qformat:yes;	mso-style-parent:"";	margin-top:0cm;	margin-right:0cm;	margin-bottom:10.0pt;	margin-left:0cm;	line-height:115%;	mso-pagination:widow-orphan;	font-size:11.0pt;	font-family:"Calibri","sans-serif";	mso-fareast-font-family:"Times New Roman";	mso-bidi-font-family:"Times New Roman";}p.MsoNoSpacing, li.MsoNoSpacing, div.MsoNoSpacing	{mso-style-priority:1;	mso-style-unhide:no;	mso-style-qformat:yes;	mso-style-parent:"";	margin:0cm;	margin-bottom:.0001pt;	mso-pagination:widow-orphan;	font-size:12.0pt;	mso-bidi-font-size:11.0pt;	font-family:"Times New Roman","serif";	mso-fareast-font-family:"Times New Roman";}.MsoChpDefault	{mso-style-type:export-only;	mso-default-props:yes;	font-size:10.0pt;	mso-ansi-font-size:10.0pt;	mso-bidi-font-size:10.0pt;	mso-ascii-font-family:Calibri;	mso-hansi-font-family:Calibri;}@page Section1	{size:595.3pt 841.9pt;	margin:70.85pt 70.85pt 70.85pt 70.85pt;	mso-header-margin:35.4pt;	mso-footer-margin:35.4pt;	mso-paper-source:0;}div.Section1	{page:Section1;}--&gt;&lt;/style&gt;&lt;/m:defjc&gt;&lt;/m:rmargin&gt;&lt;/m:lmargin&gt;&lt;/m:dispdef&gt;&lt;/m:smallfrac&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_I98Fd9tAYPw/S8LqzbRlZhI/AAAAAAAAAIU/Zz6-Tm8a4TQ/s1600/Wife_to_be_Sacrificed.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/_I98Fd9tAYPw/S8LqzbRlZhI/AAAAAAAAAIU/Zz6-Tm8a4TQ/s320/Wife_to_be_Sacrificed.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: normal; margin-bottom: 0.0001pt; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,&amp;quot;serif&amp;quot;; font-size: 12pt;"&gt;Tytułoryginalny: &lt;b&gt;&lt;i&gt;Ikenie fujin&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: normal; margin-bottom: 0.0001pt; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,&amp;quot;serif&amp;quot;; font-size: 12pt;"&gt;Tytułangielski: &lt;b&gt;&lt;i&gt;Wife to Be Sacrificed&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;i&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing"&gt;Reżyseria: MasaruKonuma &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing"&gt;Scenariusz: -&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: normal; margin-bottom: 0.0001pt; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,&amp;quot;serif&amp;quot;; font-size: 12pt;"&gt;Rokprodukcji: 1974&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing"&gt;Występują: NaomiTani, Nagatoshi Sakamoto, Terumi Azuma, Hidetoshi Kageyama&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: normal; margin-bottom: 0.0001pt; text-align: justify;"&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;,&amp;quot;sans-serif&amp;quot;; font-size: 10pt;"&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing" style="font-family: &amp;quot;Courier New&amp;quot;,Courier,monospace;"&gt;&lt;a href="http://www.imdb.com/title/tt0228419/"&gt;&lt;span style="font-size: x-large;"&gt;&lt;b&gt;IMDB LINK&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing" style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W filmach azjatyckich bardzoczęsto mamy do czynienia z mariażem erotyki, grozy oraz okrucieństwa irealistycznie ukazanej przemocy. Efekt taki występuje w produkcjach „made inHong Kong” zaliczanych do tzw. III Cat ale przed wszystkim w filmach pinku rodemz Japonii. Wyjątkowo często w tych produkcjach do seksualnego znęcania się nadkobietami używa się rozmaitych sposobów wiązania. Nie jest dziełem przypadku,iż to właśnie w kinie japońskim sznury i węzły uzyskały taką popularność...&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing" style="text-align: justify;"&gt;W Kraju Kwitnącej Wiśnipowstała bowiem już w średniowieczu erotyczna sztuka Shibari.&amp;nbsp; Początkowo funkcjonowała ona jako dodatek dotechnik zwanych Hojojut praktykowanych na polu walki. Polegało to na jaknajszybszym schwytaniu i unieruchomieniu przeciwnika za pomocą sznurów. Przyzgłębianiu tajników owej sztuki samurajowie szkolili się również w zadawaniujak najdotkliwszych cierpień. Wiązanie było też stosowane często jako kara i wtym wypadku przy zakładaniu pęt chodziło nie tylko o to, aby delikwent się niewyswobodził, ale i by zadać mu dodatkowy ból związany z unieruchomieniem wniewygodnej pozycji i naciskiem sznurów na ciało. W owym czasie zaczęto takżestosować techniki wiązania do zabaw erotycznych. Właściwie to już wtedy sznurstał się symbolem władzy i kontroli nad kobietą w świecie fantazji erotycznychJapończyków. Do dnia dzisiejszego erotyczne techniki Shibari są praktykowaneoraz pokazywane w niezliczonych pinku. Mało tego, we współczesnej Japoniifunkcjonują i cieszą się dużym powodzeniem specjalne sztuki quasi teatralne wczasie, których mistrz wiązania pokazuje arkana swej sztuki – często na osobiewybranej z widowni – istnieją ponadto książki na ten temat, albumy iczasopisma. W ramach Shibari istnieje całe mnóstwo rozmaitych szkół i stylówwiązania a mistrzostwo w nich jest osiągane po wielu latach treningu.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing" style="text-align: justify;"&gt;Wyreżyserowany przez MasaruKonumę film jest jednym z tych pinku, które sztukę wiązania eksponują niemalżewzorcowo, poza tym zawiera on ciekawą fabułę a i wykonanie sprawia, iż dobrzesię go ogląda. Dla miłośników kina erotycznego plusem będzie udział w roligłównej&amp;nbsp; Naomi Tani. Gra ona postać Akikobyłej żony Kunisada, który przed kilku laty trafił do więzienia, a teraz, powyjściu, zamierza nauczyć ex małżonkę posłuszeństwa. W tym celu porywa ją iwywozi do położonego w lesie opustoszałego domu, gdzie więzi oraz poddajetorturom, a także ciągłemu poniżaniu. Akiko podejmuje dwie próby ucieczki. Popierwszej, nieudanej, zostaje surowo ukarana przez Kunisadę. Druga eskapadakończy się dla niej tragicznie, albowiem zostaje zgwałcona przez dwóchprzypadkowych myśliwych i pozostawiona sama w lesie. Od niechybnej śmierciratuje ją Kunisada. Sprowadza z powrotem do domu i przygotowuje osobliwąceremonię małżeństwa. Robi Akiko makijaż i ubiera w nowe odświętne szaty,wspomina pierwsze wesele. Od tej pory w świadomości kobiety zaczynają zachodzićprzemiany… Pewnego dnia Kunisada znajduje w lesie młodą parę, która z miłościpostanowiła popełnić wspólne samobójstwo. Zabiera ich do swojej siedziby ipostanawia „wyleczyć” z miłości w ten sposób, iż zmusza jedno do oglądaniaponiżeń drugiego. Od tego momentu cała czwórka zgłębia kolejne etapywtajemniczenia w świat perwersyjnego seksu i przemocy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing" style="text-align: justify;"&gt;Największym plusem „Wife to beSacrificed” jest – w mojej ocenie – gra aktorska Naomi Tani. Śmiało możnapowiedzieć, iż jest to jej film, a pozostałe osoby stanowią dla niej tylko tło.Naomi jest ładną aktorką, dojrzałą kobietą – miłośnicy nastolatek w roligłównej mogą się poczuć rozczarowani, ale dla konesera orientalnej urodyprzyjemnością będzie jej oglądanie.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing" style="text-align: justify;"&gt;Obraz sprawia wrażeniemizoginistycznego i taki chyba był zamiar jego twórcy. Wątpliwości budzikońcówka stwarzająca możliwość różnych interpretacji – gdy Kunisada odchodzipozostawiając w domu Akiko przyszło mi na myśl, iż to właśnie ona zwyciężyłapojedynek&amp;nbsp; i podporządkowała sobieswojego oprawcę, który nie będąc w stanie dotrzymać jej kroku woli odejść.&amp;nbsp; Taka interpretacja byłaby wyłomem w konwencjifilmów pinku i za samą możliwość jej przyjęcia obraz ma u mnie duży plus.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing" style="text-align: justify;"&gt;Katalog ukazanych tortur niejest zbyt obszerny i skupia się głównie na rozmaitych metodach wiązania. Mamymożliwość dokładnego przyjrzenia się jak Kunisada zakłada poszczególne węzły idoskonale widać jaka to trudna i pracochłonna sztuka. Z innych metod „naukiniegrzecznych kobiet” możemy zobaczyć polewanie gorącym woskiem, chłostę,lewatywę oraz całe spektrum poniżeń psychicznych w postaci pozbawianiaintymności, swobody, zmuszenia do jedzenia z podłogi itp.. Nie obyło się równieżbez tak charakterystycznych dla pinku eiga scen gwałtu.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing" style="text-align: justify;"&gt;Od strony wizualnej obrazzrobił na mnie pozytywne wrażenie. Zdjęcia są robione tak by uwidocznićsubtelną grę świateł i cieni. Większość scen rozgrywa się w półmroku, gdziejedynym oświetleniem jest płomień świeczki, co jeszcze bardziej podkreślawizualną atrakcyjność filmu. Bardzo dobrze przez to wypada piękne ciało Naomi.Stosując odpowiednie położenie kamery uniknięto typowej dla japońskichprodukcji, tzw. optycznej cenzury polegającej na sztucznym zamazaniu ostrościobrazu. Dobrze wypada dom, do którego została uprowadzona Akiko. Jego ponury isurowy klimat współgra z sytuacją, w jakiej znalazła się główna bohaterka.Podobne wrażenie robi scena w lesie, podczas ucieczki Akiko. Muzyka jest stonowanai często ogranicza się do odgłosów natury. Ilość dialogów jest niewielka, aKunisada raczej milczy – motywy jego działania poznajemy z nielicznychwypowiedzi oraz efektów jakie rodzą podjęte przez niego kroki.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing" style="text-align: justify;"&gt;Polecam tan obraz każdemu, ktolubi kino pinku. Pozostali odbiorą go tylko jako kolejny chory film erotyczny,absolutnie niewart czasu dlań poświęconego.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="right" class="MsoNoSpacing" style="text-align: right;"&gt;by &lt;b&gt;Borg&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1368267988840183949-1351211562947153396?l=asiansexploitation.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://asiansexploitation.blogspot.com/feeds/1351211562947153396/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://asiansexploitation.blogspot.com/2010/04/recenzja-wife-to-be-sacrificed-1974_7305.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1368267988840183949/posts/default/1351211562947153396'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1368267988840183949/posts/default/1351211562947153396'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://asiansexploitation.blogspot.com/2010/04/recenzja-wife-to-be-sacrificed-1974_7305.html' title='Recenzja: Wife to Be Sacrificed (1974)'/><author><name>asian(s)exploitation</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10516678857081441529</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_I98Fd9tAYPw/S8LqzbRlZhI/AAAAAAAAAIU/Zz6-Tm8a4TQ/s72-c/Wife_to_be_Sacrificed.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1368267988840183949.post-5838084443306610919</id><published>2010-04-07T09:41:00.001-07:00</published><updated>2010-04-20T05:22:06.148-07:00</updated><title type='text'>Recenzja: Lolita Vibrator Torture (1987)</title><content type='html'>&lt;meta content="text/html; charset=utf-8" http-equiv="Content-Type"&gt;&lt;/meta&gt;&lt;meta content="Word.Document" name="ProgId"&gt;&lt;/meta&gt;&lt;meta content="Microsoft Word 12" name="Generator"&gt;&lt;/meta&gt;&lt;meta content="Microsoft Word 12" name="Originator"&gt;&lt;/meta&gt;&lt;link href="file:///C:%5CDOCUME%7E1%5Cdux%5CUSTAWI%7E1%5CTemp%5Cmsohtmlclip1%5C01%5Cclip_filelist.xml" rel="File-List"&gt;&lt;/link&gt;&lt;link href="file:///C:%5CDOCUME%7E1%5Cdux%5CUSTAWI%7E1%5CTemp%5Cmsohtmlclip1%5C01%5Cclip_themedata.thmx" rel="themeData"&gt;&lt;/link&gt;&lt;link href="file:///C:%5CDOCUME%7E1%5Cdux%5CUSTAWI%7E1%5CTemp%5Cmsohtmlclip1%5C01%5Cclip_colorschememapping.xml" rel="colorSchemeMapping"&gt;&lt;/link&gt;    &lt;m:smallfrac m:val="off"&gt;    &lt;m:dispdef&gt;    &lt;m:lmargin m:val="0"&gt;    &lt;m:rmargin m:val="0"&gt;    &lt;m:defjc m:val="centerGroup"&gt;    &lt;m:wrapindent m:val="1440"&gt;    &lt;m:intlim m:val="subSup"&gt;    &lt;m:narylim m:val="undOvr"&gt;   &lt;/m:narylim&gt;&lt;/m:intlim&gt; &lt;/m:wrapindent&gt;&lt;style&gt;&lt;!-- /* Font Definitions */ @font-face	{font-family:"Cambria Math";	panose-1:2 4 5 3 5 4 6 3 2 4;	mso-font-charset:238;	mso-generic-font-family:roman;	mso-font-pitch:variable;	mso-font-signature:-1610611985 1107304683 0 0 159 0;}@font-face	{font-family:Calibri;	panose-1:2 15 5 2 2 2 4 3 2 4;	mso-font-charset:238;	mso-generic-font-family:swiss;	mso-font-pitch:variable;	mso-font-signature:-1610611985 1073750139 0 0 159 0;} /* Style Definitions */ p.MsoNormal, li.MsoNormal, div.MsoNormal	{mso-style-unhide:no;	mso-style-qformat:yes;	mso-style-parent:"";	margin-top:0cm;	margin-right:0cm;	margin-bottom:10.0pt;	margin-left:0cm;	line-height:115%;	mso-pagination:widow-orphan;	font-size:11.0pt;	font-family:"Calibri","sans-serif";	mso-fareast-font-family:"Times New Roman";	mso-bidi-font-family:"Times New Roman";}p.MsoNoSpacing, li.MsoNoSpacing, div.MsoNoSpacing	{mso-style-priority:1;	mso-style-unhide:no;	mso-style-qformat:yes;	mso-style-parent:"";	margin:0cm;	margin-bottom:.0001pt;	mso-pagination:widow-orphan;	font-size:12.0pt;	mso-bidi-font-size:11.0pt;	font-family:"Times New Roman","serif";	mso-fareast-font-family:"Times New Roman";}span.postbody	{mso-style-name:postbody;	mso-style-unhide:no;}.MsoChpDefault	{mso-style-type:export-only;	mso-default-props:yes;	font-size:10.0pt;	mso-ansi-font-size:10.0pt;	mso-bidi-font-size:10.0pt;	mso-ascii-font-family:Calibri;	mso-hansi-font-family:Calibri;}@page Section1	{size:612.0pt 792.0pt;	margin:70.85pt 70.85pt 70.85pt 70.85pt;	mso-header-margin:35.4pt;	mso-footer-margin:35.4pt;	mso-paper-source:0;}div.Section1	{page:Section1;}--&gt;&lt;/style&gt;  &lt;/m:defjc&gt;&lt;/m:rmargin&gt;&lt;/m:lmargin&gt;&lt;/m:dispdef&gt;&lt;/m:smallfrac&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_I98Fd9tAYPw/S82cWJjHitI/AAAAAAAAAJU/C-js7BDhpGs/s1600/lolita+vib+zemme.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/_I98Fd9tAYPw/S82cWJjHitI/AAAAAAAAAJU/C-js7BDhpGs/s320/lolita+vib+zemme.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,&amp;quot;serif&amp;quot;; font-size: 12pt;"&gt;Tytuł oryginalny: &lt;b&gt;&lt;i&gt;Lolita vib-zeme&lt;/i&gt;&lt;/b&gt; (aka &lt;b&gt;&lt;i&gt;Himitsu no hanazono&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;)&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: normal; margin-bottom: 0.0001pt; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,&amp;quot;serif&amp;quot;; font-size: 12pt;"&gt;Tytuł angielski: &lt;b&gt;&lt;i&gt;Lolita Vibrator Torture&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;i&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing"&gt;Reżyseria: Hisayasu Sato&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: normal; margin-bottom: 0.0001pt; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,&amp;quot;serif&amp;quot;; font-size: 12pt;"&gt;Scenariusz: -&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: normal; margin-bottom: 0.0001pt; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,&amp;quot;serif&amp;quot;; font-size: 12pt;"&gt;Rok produkcji: 1987&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing"&gt;Występują: Yutaka Ikejima, Kiyomi Ito, Takeshi Ito&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: normal; margin-bottom: 0.0001pt; text-align: justify;"&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;,&amp;quot;sans-serif&amp;quot;; font-size: 10pt;"&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing" style="font-family: &amp;quot;Courier New&amp;quot;,Courier,monospace;"&gt;&lt;a href="http://www.imdb.com/title/tt0291317/"&gt;&lt;span style="font-size: x-large;"&gt;&lt;b&gt;IMDB LINK&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt; &lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing" style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czy wibrator – popularna erotyczna zabawka imitująca męski członek, zasilana przez baterię lub bezpośrednio z sieci energetycznej, wykonana z gumy, lateksu, silikonu, plastiku, metalu, bądź szkła; której rozmiary wahają się zwykle od 10 do 30 centymetrów długości i 1-5 cm średnicy, pierwotnie przeznaczona do stymulacji narządów płciowych, częstokroć stosowana i do podrażniania stref erogennych – w rękach szaleńca może przeistoczyć się w narzędzie służące do zadawania bólu?&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing" style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing" style="text-align: justify;"&gt;Pewien samotny fotograf zwabia młodziutkie uczennice do usytuowanego na dachu wieżowca kontenera. Zwłoki zamordowanych, wcześniej torturowanych przy użyciu wibratora dziewcząt polewa kwasem. Wreszcie trafia kosa na kamień – zabójca uprowadza pannę, której bestialskie traktowanie zdaje się nie przeszkadzać, wręcz odwrotnie…&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing" style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing" style="text-align: justify;"&gt;Sato nigdy nie przebierał w środkach, tworząc charakterystyczne wyłącznie dla siebie, szorstkie i nieprzyjemne w odbiorze kino. Dla przykładu, w roku ’89 stworzył homoseksualny „Lunatic Theatre” (nawiązujący do innego głośnego dzieła Piera Paolo Pasoliniego), później były zoofilskie „Horse Woman Dog” (1990) i „Stable Lady” (1991), z prowokatorską sceną ipsacji przy użyciu odciętego końskiego penisa. Dwa ostatnie jak na razie nie doczekały się tłumaczeń na język angielski. „Lolita Vibrator Torture”, podobnie jak „Survey Map of Paradise Lost” (1988), czy &amp;nbsp;„Naked Blood” (1995) zdaje się poruszać problem alienacji, wynikającej częstokroć z problemów w komunikacji międzyludzkiej. Wibrator jako przedłużenie, albo raczej zamiennik właściwego narzędzia gwałtu – prącia – paradoksalnie w odniesieniu do swojej archaicznej funkcji, zsyła na młodziutkie ciała gehennę. Zwyrodnialec nie potrafi jednak inaczej, wybierając atypową formę kontaktu ze swoimi ofiarami – poprzez dominację, przerażenie i dławiący ból – pozwala sobie na doznania, których jałowo egzystujący tłum może mu tylko pozazdrościć. Targany swego rodzaju wewnętrzną irytacją używa jedynego &lt;i&gt;działającego&lt;/i&gt;, niezawodnego miernika dziewczęcej ekscytacji (albo raczej cierpienia). Bzyczący mechanizm snuje się po wargach młódek, jakby błagając o wtargnięcie do wnętrza jamy ustnej. Agresywna okupacja gardzieli i zahaczający o napięte ze strachu sutki ofiary rajd ku jej miednicy, stanowi zaledwie preludium do aktu penetracji. Ten z kolei ginie wśród odmętów niedefiniowalnego szaleństwa gwałciciela. Efekt migotania tylko dolewa oliwy do ognia. Stymulowane tęczówki poddają się wreszcie atmosferze zaszczucia i beznadziei. Tymczasem oko kamery zdaje się czymś wyraźnie interesować… zbliżenie na ogarnięte histerią, powykrzywiane w grymasie bólu lico wymiotującej krwią uczennicy szokuje dokumentalnym wręcz realizmem. Uczucie tzw. bezpiecznego strachu zostaje poważnie nadszarpnięte. Widz niejako ląduje po drugiej stronie ekranu. Ludzkie okrucieństwo nie ma granic, inna sprawa z czego wynika. Reżyser milczy. Wobec tak sformułowanego pytania każda odpowiedź zdałaby się banalna.&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing" style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing" style="text-align: justify;"&gt;W „Lolita vib-zeme” jak żywo odbijają się echa kultowego „Môjû” (1969) Yasuzo Masumury. Skupiający się finalnie na odszukaniu ekstazy w cierpieniu „Blind Beast”, pod koniec lat sześćdziesiątych musiał szokować. Rok ’87 to praktycznie końcówka złotego okresu kina pink – co nie zmienia faktu, iż Hisayasu Sato od zawsze wiedział co robi, toteż wypadku „Lolita Vibrator Torture” na wstępie zastosował najpospolitszy z możliwych chwytów – skandalizująco brzmiący tytuł. Podobnie jak u Masumury, główny bohater porywa upatrzoną ofiarę, więzi ją, aż w końcu wychodzi na jaw, że obydwoje potrzebują sadomasochistycznych orgii bardziej niż im się to z początku wydawało. Gdy zamęczanie kolejnych ofiar nie wywołuje już tego '&lt;i&gt;dreszczyku emocji&lt;/i&gt;' , zaczynają igrać ze sobą. Z czasem coraz wyraźniej zarysowuje się ich aseksualność, zastąpiona ciągotkami do sprawiających ból, acz przyjemnych zarazem perwersji. Wypełnione imitacjami fragmentów kobiecego ciała, ponure studio zastąpione zostaje na niemniej posępny kontener, którego ściany powyklejano odpychającymi kompozycjami zdjęć, przedstawiających pełne przerażenia, umorusane krwią twarze ofiar. Tym samym Sato &lt;span class="postbody"&gt;uwidacznia trawiący sporą część męskiej widowni fetysz, jakim jest szkolne umundurowanie. Dopełniająca całości industrialna ścieżka muzyczna, zmiany w myśleniu tonącej w świecie spaczeń dziewczyny i jej wyraźne samobójcze skłonności tylko utwierdzają mnie w przekonaniu, że zdecydowanie nie jest to film dla wszystkich. Sato stawia trudne pytania, a skrajnie pesymistyczny wydźwięk całości i ustawiczne brzęczenie wibratora, niezmiennie gotowego do wtargnięcia w dziewicze rejony ciał torturowanych uczennic sprawią, że do końca tego seansu wytrwają jedynie najodporniejsi.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;by &lt;b&gt;dux &lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1368267988840183949-5838084443306610919?l=asiansexploitation.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://asiansexploitation.blogspot.com/feeds/5838084443306610919/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://asiansexploitation.blogspot.com/2010/04/recenzja-lolita-vibrator-torture-1987.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1368267988840183949/posts/default/5838084443306610919'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1368267988840183949/posts/default/5838084443306610919'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://asiansexploitation.blogspot.com/2010/04/recenzja-lolita-vibrator-torture-1987.html' title='Recenzja: Lolita Vibrator Torture (1987)'/><author><name>asian(s)exploitation</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10516678857081441529</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_I98Fd9tAYPw/S82cWJjHitI/AAAAAAAAAJU/C-js7BDhpGs/s72-c/lolita+vib+zemme.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1368267988840183949.post-2995249588778733140</id><published>2010-04-02T03:31:00.001-07:00</published><updated>2010-04-12T01:55:44.480-07:00</updated><title type='text'>Recenzja: Raw Summer (2005)</title><content type='html'>&lt;meta content="text/html; charset=utf-8" http-equiv="Content-Type"&gt;&lt;/meta&gt;&lt;meta content="Word.Document" name="ProgId"&gt;&lt;/meta&gt;&lt;meta content="Microsoft Word 12" name="Generator"&gt;&lt;/meta&gt;&lt;meta content="Microsoft Word 12" name="Originator"&gt;&lt;/meta&gt;&lt;link href="file:///C:%5CDOCUME%7E1%5Cdux%5CUSTAWI%7E1%5CTemp%5Cmsohtmlclip1%5C01%5Cclip_filelist.xml" rel="File-List"&gt;&lt;/link&gt;&lt;link href="file:///C:%5CDOCUME%7E1%5Cdux%5CUSTAWI%7E1%5CTemp%5Cmsohtmlclip1%5C01%5Cclip_themedata.thmx" rel="themeData"&gt;&lt;/link&gt;&lt;link href="file:///C:%5CDOCUME%7E1%5Cdux%5CUSTAWI%7E1%5CTemp%5Cmsohtmlclip1%5C01%5Cclip_colorschememapping.xml" rel="colorSchemeMapping"&gt;&lt;/link&gt;    &lt;m:smallfrac m:val="off"&gt;    &lt;m:dispdef&gt;    &lt;m:lmargin m:val="0"&gt;    &lt;m:rmargin m:val="0"&gt;    &lt;m:defjc m:val="centerGroup"&gt;    &lt;m:wrapindent m:val="1440"&gt;    &lt;m:intlim m:val="subSup"&gt;    &lt;m:narylim m:val="undOvr"&gt;   &lt;/m:narylim&gt;&lt;/m:intlim&gt; &lt;/m:wrapindent&gt;&lt;style&gt;&lt;!-- /* Font Definitions */ @font-face	{font-family:"Cambria Math";	panose-1:2 4 5 3 5 4 6 3 2 4;	mso-font-charset:238;	mso-generic-font-family:roman;	mso-font-pitch:variable;	mso-font-signature:-1610611985 1107304683 0 0 159 0;}@font-face	{font-family:Calibri;	panose-1:2 15 5 2 2 2 4 3 2 4;	mso-font-charset:238;	mso-generic-font-family:swiss;	mso-font-pitch:variable;	mso-font-signature:-1610611985 1073750139 0 0 159 0;} /* Style Definitions */ p.MsoNormal, li.MsoNormal, div.MsoNormal	{mso-style-unhide:no;	mso-style-qformat:yes;	mso-style-parent:"";	margin-top:0cm;	margin-right:0cm;	margin-bottom:10.0pt;	margin-left:0cm;	line-height:115%;	mso-pagination:widow-orphan;	font-size:11.0pt;	font-family:"Calibri","sans-serif";	mso-fareast-font-family:"Times New Roman";	mso-bidi-font-family:"Times New Roman";}p.MsoNoSpacing, li.MsoNoSpacing, div.MsoNoSpacing	{mso-style-priority:1;	mso-style-unhide:no;	mso-style-qformat:yes;	mso-style-parent:"";	margin:0cm;	margin-bottom:.0001pt;	mso-pagination:widow-orphan;	font-size:12.0pt;	mso-bidi-font-size:11.0pt;	font-family:"Times New Roman","serif";	mso-fareast-font-family:"Times New Roman";}.MsoChpDefault	{mso-style-type:export-only;	mso-default-props:yes;	font-size:10.0pt;	mso-ansi-font-size:10.0pt;	mso-bidi-font-size:10.0pt;	mso-ascii-font-family:Calibri;	mso-hansi-font-family:Calibri;}@page Section1	{size:612.0pt 792.0pt;	margin:70.85pt 70.85pt 70.85pt 70.85pt;	mso-header-margin:35.4pt;	mso-footer-margin:35.4pt;	mso-paper-source:0;}div.Section1	{page:Section1;}--&gt;&lt;/style&gt;  &lt;/m:defjc&gt;&lt;/m:rmargin&gt;&lt;/m:lmargin&gt;&lt;/m:dispdef&gt;&lt;/m:smallfrac&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_I98Fd9tAYPw/S7XHUUWLKNI/AAAAAAAAAHs/MuiT99ViuNc/s1600/raw+summer.png" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/_I98Fd9tAYPw/S7XHUUWLKNI/AAAAAAAAAHs/MuiT99ViuNc/s320/raw+summer.png" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing"&gt;Tytuł oryginalny: &lt;b&gt;&lt;i&gt;Nama-natsu&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing"&gt;Tytuł angielski: &lt;b&gt;&lt;i&gt;Raw Summer&lt;/i&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing"&gt;Reżyseria: Keisuke Yoshida&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing"&gt;Scenariusz: Keisuke Yoshida&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing"&gt;Rok produkcji: 2005&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing"&gt;Obsada: Sora Aoi, Yutaka Mishima, Nahoko Amahisa, Ayako Hirai &lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing" style="font-family: &amp;quot;Courier New&amp;quot;,Courier,monospace;"&gt;&lt;span style="font-size: x-large;"&gt;&lt;b&gt;&lt;a href="http://www.imdb.com/title/tt1363477/"&gt;IMDB LINK&lt;/a&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing" style="font-family: &amp;quot;Courier New&amp;quot;,Courier,monospace;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing" style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing" style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;Stalking to model zachowania dla którego charakterystycznym jest ustawiczne &amp;nbsp;naruszanie życia publicznego i prywatnego jednej bądź więcej osób. Prześladowca (stalker) podgląda i śledzi swoją ofiarę, gromadzi informacje na jej temat, robi zdjęcia, wysyła wiadomości, niemile widziane upominki, kwiaty, wreszcie wydzwania wieczorną porą w nadziei, iż uda mu się nawiązać kontakt…&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing" style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing" style="text-align: justify;"&gt;…gorzej gdy obsesja taka nabierze agresywnego charakteru – obserwator zacznie się odgrażać i podąży za obiektem swoich chorych manii wszędzie, gdzie ten go tylko zaprowadzi; włączając w to sferę pożycia seksualnego. Oczy stalkera nie winny bowiem ujrzeć tego, czego on sam widzieć nie chce… w innym wypadku realne zagrożenie dla życia trapionej przez niego osoby drastycznie wzrasta i naprawdę nie sposób przewidzieć, co stanie się dalej…&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing" style="text-align: justify; text-indent: 35.4pt;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing" style="text-align: justify;"&gt;Masuo (Yutaka Mishima) budzi się ze świadomością, że oto nastał kolejny dzień. Czemu by go nie przeżyć tak samo, jak każdy inny? Wpierw masturbacja przy zdjęciu młodziutkiej Anko (Sora Aoi), nastoletniej uczennicy którą zwykł fotografować z ukrycia. Niestety, wszystko co dobre szybko się kończy. Najwyższa pora by zwlec się z łóżka i zjeść śniadanie, ale przed tym jeszcze chwila zadumy przy setkach zdjęć dziewczyny, kolorowo zdobiących ponurą sypialnię samotnika. Jeszcze tylko krótka pogawędka z ojcem i siostrą po to by później… załapać się na ten sam pociąg którym do szkoły zmierza nastolatka. Magiczne chwile dobiegają jednak końca i pozostaje już tylko gnić w parszywej, aczkolwiek niezbyt męczącej robocie. Nikt nie wie, że w biurku przechowuje fotografię uczennicy, a jednak (!)… choć nie, to tylko fałszywy alarm… na całe szczęście. &lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing" style="text-align: justify;"&gt;Wizyta w gabinecie stomatologicznym, gdzie dziwnym trafem ona dorabia jako asystentka dentysty to – paradoksalnie – czysta przyjemność. Po powrocie do domu niezmąconą ciszą zaczyna go nawoływać telefon i tak w kółko… dzień po dniu… godzina po godzinie… minuta po minucie; przynajmniej do czasu…&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing" style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing" style="text-align: justify;"&gt;…albowiem chyba nikt nie ma wątpliwości, że cała ta sytuacja jakoś musi się rozwiązać, a zagadką pozostaje tylko forma w jakiej ujście znajdzie wulkan skrywanych, intensywnie tłumionych uczuć i pożądań. Obsesja nieatrakcyjnego faceta w średnim wieku, choć on sam nie zdaje sobie z tego sprawy, ma wyraźnie seksualny charakter. Miłość do dziewczyny, która początkowo w ogóle nie wie o istnieniu natręta jest nie tyle anormalna, co wręcz groźna i widz ma tego świadomość. Wolności od strachu łakniemy wszyscy, podobnie jak tego świętego spokoju o który z przyzwyczajenia błagamy swoich bogów, gdy wszystkiego mamy już dosyć. Dlatego też „Raw Summer” sprawdza się jako lekki dreszczowiec budzący grozę na pierwotnej płaszczyźnie potrzeb bezpieczeństwa. Odczuwając je na co dzień bez większego problemu identyfikujemy się z bohaterką tym bardziej, że Aoi szczęśliwie poradziła sobie z udźwignięciem trudów roli zaszczutej Anko. Lepiej wypadł chyba tylko Mishima – momentami przerażający, gdzieindziej wzbudzający politowanie, celowo ukomiczniony znakomicie sportretował zamkniętego w sobie, zakompleksionego nieudacznika. Przyprawiał o ciarki na grzbiecie wykorzystawszy tłok w pociągu, molestując sparaliżowaną strachem uczennicę, tragikomicznie wylał morze łez w obskurnej toalecie, aż wreszcie przeszedł samego siebie w nieudanej próbie samobójczej, groteskowo upuszczając rzadką niczym soczek juchę… tylko czy dziewczyna wykaraska się z opresji, a on będzie potrafił z tym zerwać?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;by &lt;b&gt;dux &lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing" style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing"&gt;&lt;object height="385" width="480"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/CTgitjsnwus&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;fs=1&amp;amp;"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/CTgitjsnwus&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;fs=1&amp;amp;" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="480" height="385"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1368267988840183949-2995249588778733140?l=asiansexploitation.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://asiansexploitation.blogspot.com/feeds/2995249588778733140/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://asiansexploitation.blogspot.com/2010/04/recenzja-raw-summer-2006.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1368267988840183949/posts/default/2995249588778733140'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1368267988840183949/posts/default/2995249588778733140'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://asiansexploitation.blogspot.com/2010/04/recenzja-raw-summer-2006.html' title='Recenzja: Raw Summer (2005)'/><author><name>asian(s)exploitation</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10516678857081441529</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_I98Fd9tAYPw/S7XHUUWLKNI/AAAAAAAAAHs/MuiT99ViuNc/s72-c/raw+summer.png' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1368267988840183949.post-5990011917063029302</id><published>2010-03-30T03:05:00.000-07:00</published><updated>2010-04-12T01:55:12.966-07:00</updated><title type='text'>Recenzja: Assault! Jack the Ripper (1976)</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_I98Fd9tAYPw/S7HMyDe0EcI/AAAAAAAAAHc/POJ26pVKohw/s1600/assault%21+Jack+the+Ripper.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://4.bp.blogspot.com/_I98Fd9tAYPw/S7HMyDe0EcI/AAAAAAAAAHc/POJ26pVKohw/s320/assault%21+Jack+the+Ripper.jpg" width="224" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;meta content="text/html; charset=utf-8" http-equiv="Content-Type"&gt;&lt;/meta&gt;&lt;meta content="Word.Document" name="ProgId"&gt;&lt;/meta&gt;&lt;meta content="Microsoft Word 12" name="Generator"&gt;&lt;/meta&gt;&lt;meta content="Microsoft Word 12" name="Originator"&gt;&lt;/meta&gt;&lt;link href="file:///C:%5CDOCUME%7E1%5Cdux%5CUSTAWI%7E1%5CTemp%5Cmsohtmlclip1%5C01%5Cclip_filelist.xml" rel="File-List"&gt;&lt;/link&gt;&lt;link href="file:///C:%5CDOCUME%7E1%5Cdux%5CUSTAWI%7E1%5CTemp%5Cmsohtmlclip1%5C01%5Cclip_themedata.thmx" rel="themeData"&gt;&lt;/link&gt;&lt;link href="file:///C:%5CDOCUME%7E1%5Cdux%5CUSTAWI%7E1%5CTemp%5Cmsohtmlclip1%5C01%5Cclip_colorschememapping.xml" rel="colorSchemeMapping"&gt;&lt;/link&gt;    &lt;m:smallfrac m:val="off"&gt;    &lt;m:dispdef&gt;    &lt;m:lmargin m:val="0"&gt;    &lt;m:rmargin m:val="0"&gt;    &lt;m:defjc m:val="centerGroup"&gt;    &lt;m:wrapindent m:val="1440"&gt;    &lt;m:intlim m:val="subSup"&gt;    &lt;m:narylim m:val="undOvr"&gt;   &lt;/m:narylim&gt;&lt;/m:intlim&gt; &lt;/m:wrapindent&gt;&lt;style&gt;&lt;!-- /* Font Definitions */ @font-face	{font-family:"Cambria Math";	panose-1:2 4 5 3 5 4 6 3 2 4;	mso-font-charset:238;	mso-generic-font-family:roman;	mso-font-pitch:variable;	mso-font-signature:-1610611985 1107304683 0 0 159 0;}@font-face	{font-family:Calibri;	panose-1:2 15 5 2 2 2 4 3 2 4;	mso-font-charset:238;	mso-generic-font-family:swiss;	mso-font-pitch:variable;	mso-font-signature:-1610611985 1073750139 0 0 159 0;} /* Style Definitions */ p.MsoNormal, li.MsoNormal, div.MsoNormal	{mso-style-unhide:no;	mso-style-qformat:yes;	mso-style-parent:"";	margin-top:0cm;	margin-right:0cm;	margin-bottom:10.0pt;	margin-left:0cm;	line-height:115%;	mso-pagination:widow-orphan;	font-size:11.0pt;	font-family:"Calibri","sans-serif";	mso-fareast-font-family:"Times New Roman";	mso-bidi-font-family:"Times New Roman";}p.MsoNoSpacing, li.MsoNoSpacing, div.MsoNoSpacing	{mso-style-priority:1;	mso-style-unhide:no;	mso-style-qformat:yes;	mso-style-parent:"";	margin:0cm;	margin-bottom:.0001pt;	mso-pagination:widow-orphan;	font-size:12.0pt;	mso-bidi-font-size:11.0pt;	font-family:"Times New Roman","serif";	mso-fareast-font-family:"Times New Roman";}.MsoChpDefault	{mso-style-type:export-only;	mso-default-props:yes;	font-size:10.0pt;	mso-ansi-font-size:10.0pt;	mso-bidi-font-size:10.0pt;	mso-ascii-font-family:Calibri;	mso-hansi-font-family:Calibri;}@page Section1	{size:612.0pt 792.0pt;	margin:70.85pt 70.85pt 70.85pt 70.85pt;	mso-header-margin:35.4pt;	mso-footer-margin:35.4pt;	mso-paper-source:0;}div.Section1	{page:Section1;}--&gt;&lt;/style&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,&amp;quot;serif&amp;quot;; font-size: 12pt;"&gt;Tytuł oryginalny: &lt;b&gt;&lt;i&gt;Bôkô Kirisaki Jakku&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;  &lt;/m:defjc&gt;&lt;/m:rmargin&gt;&lt;/m:lmargin&gt;&lt;/m:dispdef&gt;&lt;/m:smallfrac&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: normal; margin-bottom: 0.0001pt; text-align: justify;"&gt;&lt;span lang="EN-US" style="font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,&amp;quot;serif&amp;quot;; font-size: 12pt;"&gt;Tytuł angielski: &lt;b&gt;&lt;i&gt;Assault! Jack the Ripper&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;i&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: normal; margin-bottom: 0.0001pt; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,&amp;quot;serif&amp;quot;; font-size: 12pt;"&gt;Reżyseria: Yasuharu Hasebe&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: normal; margin-bottom: 0.0001pt; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,&amp;quot;serif&amp;quot;; font-size: 12pt;"&gt;Scenariusz: -&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: normal; margin-bottom: 0.0001pt; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,&amp;quot;serif&amp;quot;; font-size: 12pt;"&gt;Rok produkcji: 1976&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing"&gt;Występują: Yutaka Hayashi, Yoko Azusa, Tamaki Katsura, Midori Mori&amp;nbsp; &lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: normal; margin-bottom: 0.0001pt; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-size: x-large;"&gt;&lt;a href="http://www.imdb.com/title/tt0237045/" style="font-family: &amp;quot;Courier New&amp;quot;,Courier,monospace;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="line-height: 115%;"&gt;IMDB LINK&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;,&amp;quot;sans-serif&amp;quot;; font-size: 14pt; line-height: 115%;"&gt; &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing" style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing" style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pierwej był stek klasycznych już dziś pozycji, o których grzechem byłoby chociaż nie wspomnieć… Począwszy od głośnego debiutu reżyserskiego w 1966 roku – „Black Tight Killers” aka „Don't Touch Me I'm Dangerous” („Ore ni sawaru to abunaize”) – do połowy lat siedemdziesiątych filmografia Yasuharu Hasebe wzbogacić się zdążyła o jeszcze co najmniej kilka perełek pokroju „Stray Cat Rock: Sex Hunter” („Nora-neko rokku: Sekkusu hanta”), czy czwartej odsłony cyklu o więźniarce-mścicielce Nami „Female Prisoner Scorpion: #701's Grudge Song” („Joshuu sasori: 701-gô urami-bushi”), na podstawie popularnej mangi Tooru Shinohary. Prawdziwy przełom w rozwoju artystycznym Hasebe datuje się jednak dopiero na rok 1976 i premierę „Okasu!”, tudzież recenzowanego właśnie „Bôkô Kirisaki Jakku”. Tymi, cóż tu dużo mówić mocnymi akcentami wdał się on w absolutnie niepoprawny politycznie, skrajnie mizoginistyczny romans z wiele brutalniejszymi odłamami kina erotycznego niż to, które tworzył jak dotychczas. W późniejszych latach zmajstrował jeszcze co najmniej kilka niemniej dyskusyjnych violent pinków, a wśród nich chronologicznie szokujący „Reipu 25-ji: Bôkan” („Rape! 13th Hour”), „Osou!” i „Yaru!” („Raping!”)…&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing" style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing" style="text-align: justify;"&gt;Młody, zamknięty w sobie cukiernik podwozi do domu zaczepną, sprawiającą wrażenie antypatycznej kelnerkę, nomen omen pracującą w tym samym lokalu co on. Obydwoje praktycznie się nie znają, jakby tego było mało wieczorna pora i strugi ulewnego deszczu potrafią wprawić w iście podły humor.&amp;nbsp; Kłopoty zaczynają się z chwilą, gdy chłopak nieopatrznie wpuszcza do samochodu podejrzaną autostopowiczkę. W trakcie jazdy dziewczyna ni stąd ni zowąd rozbiera się, wyjmuje żyletki i dokonuje samookaleczenia, formułując przy tym dziwaczny monolog o krwawiącym z natury ciele. Bohaterowi udaje się ją co prawda rozbroić i wyrzucić z pojazdu, ale to dopiero początek ich problemów. Nieznajoma dostaje się pod koła samochodu i pokiereszowana umiera na drodze. Młodzi decydują się porzucić ciało na pobliskim złomowisku. Holując denatkę do bezpiecznej kryjówki, przypadkiem rozrywają jej krocze o wystający spod zabłoconego gruntu fragment blachy. Incydent zbliża ich do siebie, a początkowe przerażenie z czasem przeistacza się w dewiację. Od tej pory żadna kobieta w mieście nie może czuć się bezpiecznie, bowiem dzierżony przez degenerata nóż do krojenia tortów, miast ciasta rozpłata jeszcze nie jedną waginę…&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing" style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing" style="text-align: justify;"&gt;…przy czym już na wstępie należałoby zaznaczyć, iż sceny okaleczania narządów płciowych – zapewne&amp;nbsp; poprzez wzgląd na pryncypialną cenzurę – skonstruowane zostały w taki sposób, aby wszelakich rozmyć uniknąć. Orgia jęków i pisków mordowanych, wyraz ich przerażonych twarzy, czy wreszcie obłąkańcze miny jakie stroi główny bohater w chwili, gdy dochodzi do finalnego aktu penetracji nie pozostawiają jednak złudzenia co do zamierzeń reżysera. „Assault! Jack the Ripper” miał z założenia kopać po twarzy i co ważniejsze, istotnie potrafi zrzucić widza z krzesła, a już z pewnością mocno nim wstrząsnąć. Mizoginia wylewa się z ekranu telewizora niczym lepkie, gęste ustrojstwo z rozoranych pochew ofiar wykolejeńca. Odgłosy cięcia przyprawiają o dreszcze, te z kolei o nieprzyjemne zgrzytanie zębów, a krew na twarzy niepozornego okularnika zwiastuje tylko jedno…&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing" style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing" style="text-align: justify;"&gt;Pomimo iż sadyzm seksualny od zawsze i nierozłącznie związany był z nurtem pinku eiga, to jakby nie patrzeć wylew tych prawdziwie zdeprawowanych violent pinków przypada na lata osiemdziesiąte. Ciężko sobie zatem dzisiaj wyobrazić jak bardzo skandalizującymi tytułami musiały być „Bôkô Kirisaki Jakku” w roku 1976, czy „Reipu 25-ji: Bôkan” w 1977 (ten ostatni okazał się zresztą orzechem nie do zgryzienia nawet dla samego szefostwa Nikkatsu). Hasebe robi co może, by pomimo odgórnych ograniczeń jego dzieło nie straciło nic a nic na swojej intensywności i uczciwie trzeba mu przyznać, że dzięki śmiałości i zdobytym już w branży filmowej doświadczeniu tworzy dreszczowiec z najwyżej półki. Na tle perfekcyjnej realizacji szalenie atypowo wypada natomiast jazzowy pokład, bo choć ładnie komponuje się z taśmowo następującymi po sobie atakami na wrażliwość oglądającego, to jednak trzeba się do niego przyzwyczaić. Oczywiście żadna to wada… co po najwyżej kolejny zabieg świadczący o nietuzinkowości ojca projektu.&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing" style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing" style="text-align: justify;"&gt;Pytanie tylko dokąd zaprowadzi bohaterów ich wybitnie toksyczna znajomość? Co gryzło pierwszą, tak naprawdę przypadkową ofiarę? Czy jej zachowanie, śmierć i groteskowy wypadek na kilka minut później były katalizatorami, które ostatecznie wyzwoliły w mężczyźnie rządzę mordu? Kogo należy postrzegać jako większe zagrożenie? Sadystę z ogromnym nożem w dłoni, a może czającą się w jego cieniu, akceptującą krwawe wybryki młodzieńca ekscentryczkę o niejasnych preferencjach? Wreszcie kto i kim tutaj steruje – on trzyma w garści ją, czy ona manipuluje nim? &lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing" style="text-align: justify; text-indent: 35.4pt;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing" style="text-align: justify;"&gt;Reasumując, „Assault! Jack the Ripper” to zdemoralizowany pinku-shocker; naładowany potężną dawką negatywnych emocji, ale zarazem urzekający stroną czysto realizacyjną, przy czym wcale niegłupi, acz skrajnie mizoginistyczny i wręcz opływający sadystyczną erotyką. Pozycja to obowiązkowa nie tylko dla fanów japońskich perwersji, ale dla każdego szanującego się kinomana. &lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing" style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;by &lt;b&gt;dux &lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;meta content="text/html; charset=utf-8" http-equiv="Content-Type"&gt;&lt;/meta&gt;&lt;meta content="Word.Document" name="ProgId"&gt;&lt;/meta&gt;&lt;meta content="Microsoft Word 12" name="Generator"&gt;&lt;/meta&gt;&lt;meta content="Microsoft Word 12" name="Originator"&gt;&lt;/meta&gt;&lt;link href="file:///C:%5CDOCUME%7E1%5Cdux%5CUSTAWI%7E1%5CTemp%5Cmsohtmlclip1%5C01%5Cclip_filelist.xml" rel="File-List"&gt;&lt;/link&gt;&lt;link href="file:///C:%5CDOCUME%7E1%5Cdux%5CUSTAWI%7E1%5CTemp%5Cmsohtmlclip1%5C01%5Cclip_themedata.thmx" rel="themeData"&gt;&lt;/link&gt;&lt;link href="file:///C:%5CDOCUME%7E1%5Cdux%5CUSTAWI%7E1%5CTemp%5Cmsohtmlclip1%5C01%5Cclip_colorschememapping.xml" rel="colorSchemeMapping"&gt;&lt;/link&gt;    &lt;m:smallfrac m:val="off"&gt;    &lt;m:dispdef&gt;    &lt;m:lmargin m:val="0"&gt;    &lt;m:rmargin m:val="0"&gt;    &lt;m:defjc m:val="centerGroup"&gt;    &lt;m:wrapindent m:val="1440"&gt;    &lt;m:intlim m:val="subSup"&gt;    &lt;m:narylim m:val="undOvr"&gt;   &lt;/m:narylim&gt;&lt;/m:intlim&gt; &lt;/m:wrapindent&gt;&lt;style&gt;&lt;!-- /* Font Definitions */ @font-face	{font-family:"Cambria Math";	panose-1:2 4 5 3 5 4 6 3 2 4;	mso-font-charset:238;	mso-generic-font-family:roman;	mso-font-pitch:variable;	mso-font-signature:-1610611985 1107304683 0 0 159 0;}@font-face	{font-family:Calibri;	panose-1:2 15 5 2 2 2 4 3 2 4;	mso-font-charset:238;	mso-generic-font-family:swiss;	mso-font-pitch:variable;	mso-font-signature:-1610611985 1073750139 0 0 159 0;} /* Style Definitions */ p.MsoNormal, li.MsoNormal, div.MsoNormal	{mso-style-unhide:no;	mso-style-qformat:yes;	mso-style-parent:"";	margin-top:0cm;	margin-right:0cm;	margin-bottom:10.0pt;	margin-left:0cm;	line-height:115%;	mso-pagination:widow-orphan;	font-size:11.0pt;	font-family:"Calibri","sans-serif";	mso-fareast-font-family:"Times New Roman";	mso-bidi-font-family:"Times New Roman";}p.MsoNoSpacing, li.MsoNoSpacing, div.MsoNoSpacing	{mso-style-priority:1;	mso-style-unhide:no;	mso-style-qformat:yes;	mso-style-parent:"";	margin:0cm;	margin-bottom:.0001pt;	mso-pagination:widow-orphan;	font-size:12.0pt;	mso-bidi-font-size:11.0pt;	font-family:"Times New Roman","serif";	mso-fareast-font-family:"Times New Roman";}.MsoChpDefault	{mso-style-type:export-only;	mso-default-props:yes;	font-size:10.0pt;	mso-ansi-font-size:10.0pt;	mso-bidi-font-size:10.0pt;	mso-ascii-font-family:Calibri;	mso-hansi-font-family:Calibri;}@page Section1	{size:612.0pt 792.0pt;	margin:70.85pt 70.85pt 70.85pt 70.85pt;	mso-header-margin:35.4pt;	mso-footer-margin:35.4pt;	mso-paper-source:0;}div.Section1	{page:Section1;}--&gt;&lt;/style&gt;  &lt;/m:defjc&gt;&lt;/m:rmargin&gt;&lt;/m:lmargin&gt;&lt;/m:dispdef&gt;&lt;/m:smallfrac&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing" style="text-align: justify;"&gt;&lt;object height="295" width="480"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/2rvJA1KooUA&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;fs=1&amp;amp;"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/2rvJA1KooUA&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;fs=1&amp;amp;" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="480" height="295"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1368267988840183949-5990011917063029302?l=asiansexploitation.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://asiansexploitation.blogspot.com/feeds/5990011917063029302/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://asiansexploitation.blogspot.com/2010/03/recenzja-assault-jack-ripper-1976.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1368267988840183949/posts/default/5990011917063029302'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1368267988840183949/posts/default/5990011917063029302'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://asiansexploitation.blogspot.com/2010/03/recenzja-assault-jack-ripper-1976.html' title='Recenzja: Assault! Jack the Ripper (1976)'/><author><name>asian(s)exploitation</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10516678857081441529</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_I98Fd9tAYPw/S7HMyDe0EcI/AAAAAAAAAHc/POJ26pVKohw/s72-c/assault%21+Jack+the+Ripper.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1368267988840183949.post-7973330631621884516</id><published>2010-03-25T03:14:00.000-07:00</published><updated>2010-04-12T01:54:23.572-07:00</updated><title type='text'>Recenzja: Lunch Box (2004)</title><content type='html'>&lt;meta content="text/html; charset=utf-8" http-equiv="Content-Type"&gt;&lt;/meta&gt;&lt;meta content="Word.Document" name="ProgId"&gt;&lt;/meta&gt;&lt;meta content="Microsoft Word 12" name="Generator"&gt;&lt;/meta&gt;&lt;meta content="Microsoft Word 12" name="Originator"&gt;&lt;/meta&gt;&lt;link href="file:///C:%5CDOCUME%7E1%5Cdux%5CUSTAWI%7E1%5CTemp%5Cmsohtmlclip1%5C01%5Cclip_filelist.xml" rel="File-List"&gt;&lt;/link&gt;&lt;link href="file:///C:%5CDOCUME%7E1%5Cdux%5CUSTAWI%7E1%5CTemp%5Cmsohtmlclip1%5C01%5Cclip_themedata.thmx" rel="themeData"&gt;&lt;/link&gt;&lt;link href="file:///C:%5CDOCUME%7E1%5Cdux%5CUSTAWI%7E1%5CTemp%5Cmsohtmlclip1%5C01%5Cclip_colorschememapping.xml" rel="colorSchemeMapping"&gt;&lt;/link&gt;    &lt;m:smallfrac m:val="off"&gt;    &lt;m:dispdef&gt;    &lt;m:lmargin m:val="0"&gt;    &lt;m:rmargin m:val="0"&gt;    &lt;m:defjc m:val="centerGroup"&gt;    &lt;m:wrapindent m:val="1440"&gt;    &lt;m:intlim m:val="subSup"&gt;    &lt;m:narylim m:val="undOvr"&gt;   &lt;/m:narylim&gt;&lt;/m:intlim&gt; &lt;/m:wrapindent&gt;&lt;style&gt;&lt;!-- /* Font Definitions */ @font-face	{font-family:"Cambria Math";	panose-1:2 4 5 3 5 4 6 3 2 4;	mso-font-charset:1;	mso-generic-font-family:roman;	mso-font-format:other;	mso-font-pitch:variable;	mso-font-signature:0 0 0 0 0 0;} /* Style Definitions */ p.MsoNormal, li.MsoNormal, div.MsoNormal	{mso-style-unhide:no;	mso-style-qformat:yes;	mso-style-parent:"";	margin:0cm;	margin-bottom:.0001pt;	mso-pagination:widow-orphan;	font-size:12.0pt;	font-family:"Times New Roman","serif";	mso-fareast-font-family:"Times New Roman";}.MsoChpDefault	{mso-style-type:export-only;	mso-default-props:yes;	font-size:10.0pt;	mso-ansi-font-size:10.0pt;	mso-bidi-font-size:10.0pt;}@page Section1	{size:595.3pt 841.9pt;	margin:70.85pt 70.85pt 70.85pt 70.85pt;	mso-header-margin:35.4pt;	mso-footer-margin:35.4pt;	mso-paper-source:0;}div.Section1	{page:Section1;}--&gt;&lt;/style&gt;  &lt;/m:defjc&gt;&lt;/m:rmargin&gt;&lt;/m:lmargin&gt;&lt;/m:dispdef&gt;&lt;/m:smallfrac&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_I98Fd9tAYPw/S6s3Bs_pH2I/AAAAAAAAAG8/RrebbRBA8b8/s1600/lunch+box.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/_I98Fd9tAYPw/S6s3Bs_pH2I/AAAAAAAAAG8/RrebbRBA8b8/s320/lunch+box.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;Tytuł oryginalny:&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;Tamamono&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;Tytuł angielski: &lt;b&gt;&lt;i&gt;&amp;nbsp;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;Lunch Box&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;i&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;Reżyseria: Shinji Imaoka&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;Scenariusz: Shinji Imaoka&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;Rok produkcji: 2004&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;Występują: Yumika&lt;br /&gt;Hayashi, Mutsuo&lt;br /&gt;Yoshioka, Lemon&lt;br /&gt;Hanazawa, Kiyomi Ito &lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;a href="http://www.imdb.com/title/tt0467694/"&gt;&lt;span style="font-size: x-large;"&gt;&lt;b style="font-family: &amp;quot;Courier New&amp;quot;,Courier,monospace;"&gt;IMDB LINK&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;,&amp;quot;sans-serif&amp;quot;; font-size: 14pt;"&gt;&lt;span style="font-size: x-large;"&gt;&lt;b style="font-family: &amp;quot;Courier New&amp;quot;,Courier,monospace;"&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;U progu wstępu nadmienię, że moje oczekiwana względem „Lunch Box” były wygórowane i to przynajmniej z kilku powodów. Bardzo istotnym jest żeby uzmysłowić sobie, iż najmłodsza generacja reżyserów kina pink w przewadze zarzuciła opieranie się o schematy kina ekstremalnego i eksploatacji. Lata 90-te, mimo ubywającej widowni, zaowocowały sporą liczbą dość kontrowersyjnych tytułów. Choć twórcy eksperymentowali, oczywiście w dużej mierze pozostawali wierni poetyce dramatu. Bo przecież w kinie japońskim zarówno erotyka, jak i horror od zarania swego istnienia stanowiły głównie środek ku formie przekazu. Czy to satyrycznie, czy zupełnie poważnie – trudno wygrzebać obraz pochodzący z Kraju Wschodzącego Słońca, a nie zawierający poważniejszych dialogów (chyba, że mówimy o pastiszu, bądź konkretnych podtypach jap. komedii), stanowiących esencję tego, co dany filmowiec zamierzał wykrzyczeć. Stąd ciężko nie odnieść wrażenia, jakoby tamtejsze kino gloryfikowało i dobrą rozrywkę i przekaz. Tak różne od kina zachodniego, w opowiadaniu o emocjach osiągnęło perfekcję. Patrząc na wertykalne społeczeństwo japońskie, gdzie zależności i grupowa hierarchia stanowią jedną z podstaw jego funkcjonowania, może się to wydać nawet dziwne, aczkolwiek uciekając w stronę literatury, mangi i filmu – szeroko pojętej współczesnej popkultury – zauważyć możemy spory kontrast. Może właśnie z powodu ciągłej presji i nieustającego wyścigu szczurów ludzie łakną takiej a nie innej sztuki. Twórcy mogą się zaś cieszyć praktycznie nieskrepowaną wolnością artystyczną i na łonie pełnej absurdów, wiecznie zapracowanej szarej masy kino erotyczne – przynajmniej w swym głównym obiegu – wyewoluowało do postaci Gendai-geki i Shomin-geki. Można powiedzieć, że japońskie produkcje spod znaku softcore porn od zawsze opierały się na schematach tych dwóch, jakby nie patrzeć bardzo społecznych nurtów (i Jidai-geki), aczkolwiek chyba jeszcze nigdy przedtem na taką skalę. Wypadałoby sobie oczywiście zadać następujące pytanie (w odniesieniu zarówno do tych starych pozycji – twórczości Wakamatsu, erotycznego kina gangsterskiego Toei, czy romantycznej pornografii Nikkatsu – jak i tego późniejszego pokolenia twórców, z lat 90-tych, oraz reżyserów działających teraz): czy kino erotyczne faktycznie może być kinem dojrzałym?&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;… a czemu nie? Na przestrzeni kolejnych dziesięcioleci nurt pinku eiga łamał tabu, odbijał nastroje społeczne, w inteligentny sposób łączony był z praktycznie każdym innym gatunkiem filmowym, wprawionemu widzowi jakby nie było podpowiadał o japońskiej obyczajowości, eksplorował tematy trywialne i kwestie istotne, rzeczy zabawne i przygnębiające, nie uciekał od satyry i pastiszu, ostatecznie znalazł swoje miejsce obok twardej pornografii, choć wydawało się, że ta go wyprze. Tak się jednak nie stało. Wszak seksualność to nieodłączny element codziennego bytowania, dlaczego więc – na wzór większości zachodnich erotyków – miałaby zostać spłycona do paru kiepsko zrealizowanych aktów i jeszcze mniejszej liczby dennych tekstów?&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;Shinji Imaoka („Despite All That”, „Uncle's Paradise”) to typ artysty niezależnego, z własną wizją. Jako filmowiec zyskał popularność w ojczyźnie i uznanie światowej krytyki. Rok 2009 przyniósł tymczasem wyraźny zwrot ku historii gatunku – remake „Daydream”. Patrząc na charakterystyczny, nieco ascetyczny styl reżyserii Imaoki można przypuszczać, że był to strzał w dziesiątkę. O tym jednak innym razem… &lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;Aiko, 35-letnia niema kobieta żyje sama i na co dzień pracuje w kręgielni. Znudzona szarą codziennością romansuje z podstarzałym, żonatym menadżerem firmy. Wkrótce poznaje młodszego od siebie Yoshiokę, pracującego w agencji kurierskiej. Niewinny incydent z rowerem przeradza się w płomienny romans. Mężczyzna ulega jednak naciskom koleżanki z pracy i decyduje się opuścić Aiko. Paradoksalnie, miłosny trójkąt wcale nie ulega rozpadowi – tuż przed swoim ślubem mężczyzna wraca do mieszkania porzuconej kochanki, aby po raz ostatni przypomnieć jej, co do niej czuł i że to uczucie wcale się nie wypaliło. Ów moment słabości przyniesie nieoczekiwany zwrot w życiu całej trójki… &lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;Postaci. Należałoby tu zaakcentować, iż fenomen „Lunch Box” tkwi właśnie w skrupulatnym doborze charakterów i osobowości głównych bohaterów. Mamy Aiko – wycofaną społecznie, nie odzywającą się dziewczynę. Łatwo nią manipulować, a wyraża się poprzez seks i gotowanie. Nie potrafi odmawiać. Yoshioka znakomicie ją rozumie, a przynajmniej tak mu się wydaje. Jego bliskość sprawia, że nie trzeba jej już usilnie namawiać do współżycia. Odkąd go poznała aspekt ten nabiera zupełnie innych barw, obydwoje dzielą ciepło i cieszą się pięknem wolno upływających dni. Z czasem zaczyna mu jednak ciążyć, że kobieta dzień w dzień odwiedza go w agencji i przynosi pojemniki z jedzeniem (stąd tytuł filmu), tym samym zawstydzając mężczyznę przy współpracownikach. Mamy jeszcze szefa kręgielni, którego żona wkrótce odkryje romans męża i będzie się domagać prywatnego spotkania z Aiko, oraz bliską koleżankę z pracy Yoshioki – dziewczynę może nie tyle złą, co zaciekle bojującą o własne szczęście, lubiącą kierować innymi. Fakt, iż gra aktorska stoi na przyzwoitym poziomie tylko ułatwia się wczuć w skomplikowane relacje między bohaterami. Interesującym zabiegiem wobec niemego stylu bycia Aiko zdaje się być całkowite zrezygnowanie z muzyki.&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;Nietaktem byłoby również poskąpić kilku słów o odtwórczyni głównej roli, Y. Hayashi. Wielbiona w branży AV aktorka i modelka zagrała w blisko 200 pornograficznych filmach i pojawiła się w ponad 180 innych. Była zdobywczynią wyróżnień i paru tytułów na rynku dla dorosłych, przedmiotem kilku filmów dokumentalnych, oraz pokaźnej biografii. Popularność zdobyła jeszcze w latach 90-tych. Jej 16-letnia kariera skończyła się tragicznie w czerwcu 2005 roku, tuż po tym jak świętowała swoje 35 urodziny. W wyniku zadławienia umarła we śnie w swoim apartamencie. O faktycznym talencie Hayashi poświadczyć może chociażby rola w omawianym tytule. &lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="color: red;"&gt;UWAGA! Dalsza część tekstu może zawierać spoilery!&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;„Tamamono” jest bowiem filmem psychologicznie skomplikowanym, gdzie trudno jednoznacznie rozszyfrować bohaterów. Ciężko powiedzieć, żeby występowały tu postaci stricte negatywne – manipulacje, zazdrość, czy niepohamowana namiętność – oto przejawy ludzkich potrzeb. Człowiek łaknie wszak bliskości drugiej osoby jak jedzenia. Głupotą byłoby lekceważyć zarówno kwestię emocjonalną, jak i czysto biologiczną (rozładowanie napięcia seksualnego), a fakt, że często się one ze sobą łączą może prowadzić do tragedii. Tak właśnie było w przypadku Aiko i Yoshioki. Opamiętanie nadeszło, gdy już było po wszystkim. Pojawiły się łzy. Widzowi tymczasem przyszło odkryć, że kobieta jest niema tylko mentalnie, ale też już było za późno. W trudnej sytuacji pomogła jej niedawna rywalka. Głównie dlatego, że zgodziła się przy niej być. Ostatnia linijka tekstu pozwala jednak sądzić, że dziewczynie wcale nie przeszedł apetyt na życie. I to zdaje się najważniejsze.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;by &lt;b&gt;dux &lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1368267988840183949-7973330631621884516?l=asiansexploitation.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://asiansexploitation.blogspot.com/feeds/7973330631621884516/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://asiansexploitation.blogspot.com/2010/03/recenzja-lunch-box-2004.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1368267988840183949/posts/default/7973330631621884516'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1368267988840183949/posts/default/7973330631621884516'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://asiansexploitation.blogspot.com/2010/03/recenzja-lunch-box-2004.html' title='Recenzja: Lunch Box (2004)'/><author><name>asian(s)exploitation</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10516678857081441529</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_I98Fd9tAYPw/S6s3Bs_pH2I/AAAAAAAAAG8/RrebbRBA8b8/s72-c/lunch+box.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1368267988840183949.post-9004459153158880353</id><published>2010-03-21T07:11:00.000-07:00</published><updated>2010-03-30T03:21:48.656-07:00</updated><title type='text'>Recenzja: Toriko: Eyes of the Rapist (1995)</title><content type='html'>&lt;meta content="text/html; charset=utf-8" http-equiv="Content-Type"&gt;&lt;/meta&gt;&lt;meta content="Word.Document" name="ProgId"&gt;&lt;/meta&gt;&lt;meta content="Microsoft Word 12" name="Generator"&gt;&lt;/meta&gt;&lt;meta content="Microsoft Word 12" name="Originator"&gt;&lt;/meta&gt;&lt;link href="file:///C:%5CDOCUME%7E1%5Cdux%5CUSTAWI%7E1%5CTemp%5Cmsohtmlclip1%5C01%5Cclip_filelist.xml" rel="File-List"&gt;&lt;/link&gt;&lt;link href="file:///C:%5CDOCUME%7E1%5Cdux%5CUSTAWI%7E1%5CTemp%5Cmsohtmlclip1%5C01%5Cclip_editdata.mso" rel="Edit-Time-Data"&gt;&lt;/link&gt;&lt;link href="file:///C:%5CDOCUME%7E1%5Cdux%5CUSTAWI%7E1%5CTemp%5Cmsohtmlclip1%5C01%5Cclip_themedata.thmx" rel="themeData"&gt;&lt;/link&gt;&lt;link href="file:///C:%5CDOCUME%7E1%5Cdux%5CUSTAWI%7E1%5CTemp%5Cmsohtmlclip1%5C01%5Cclip_colorschememapping.xml" rel="colorSchemeMapping"&gt;&lt;/link&gt;    &lt;m:smallfrac m:val="off"&gt;    &lt;m:dispdef&gt;    &lt;m:lmargin m:val="0"&gt;    &lt;m:rmargin m:val="0"&gt;    &lt;m:defjc m:val="centerGroup"&gt;    &lt;m:wrapindent m:val="1440"&gt;    &lt;m:intlim m:val="subSup"&gt;    &lt;m:narylim m:val="undOvr"&gt;   &lt;/m:narylim&gt;&lt;/m:intlim&gt; &lt;/m:wrapindent&gt;&lt;style&gt;&lt;!-- /* Font Definitions */ @font-face	{font-family:"Cambria Math";	panose-1:2 4 5 3 5 4 6 3 2 4;	mso-font-charset:238;	mso-generic-font-family:roman;	mso-font-pitch:variable;	mso-font-signature:-1610611985 1107304683 0 0 159 0;} /* Style Definitions */ p.MsoNormal, li.MsoNormal, div.MsoNormal	{mso-style-unhide:no;	mso-style-qformat:yes;	mso-style-parent:"";	margin:0cm;	margin-bottom:.0001pt;	mso-pagination:widow-orphan;	font-size:12.0pt;	font-family:"Times New Roman","serif";	mso-fareast-font-family:"Times New Roman";}a:link, span.MsoHyperlink	{mso-style-unhide:no;	color:blue;	text-decoration:underline;	text-underline:single;}a:visited, span.MsoHyperlinkFollowed	{mso-style-noshow:yes;	mso-style-priority:99;	color:purple;	mso-themecolor:followedhyperlink;	text-decoration:underline;	text-underline:single;}.MsoChpDefault	{mso-style-type:export-only;	mso-default-props:yes;	font-size:10.0pt;	mso-ansi-font-size:10.0pt;	mso-bidi-font-size:10.0pt;}@page Section1	{size:612.0pt 792.0pt;	margin:70.85pt 70.85pt 70.85pt 70.85pt;	mso-header-margin:35.4pt;	mso-footer-margin:35.4pt;	mso-paper-source:0;}div.Section1	{page:Section1;}--&gt;&lt;/style&gt;  &lt;/m:defjc&gt;&lt;/m:rmargin&gt;&lt;/m:lmargin&gt;&lt;/m:dispdef&gt;&lt;/m:smallfrac&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_I98Fd9tAYPw/S6YoyX2gRTI/AAAAAAAAAGs/TyJ05ZlumEs/s1600-h/toriko.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/_I98Fd9tAYPw/S6YoyX2gRTI/AAAAAAAAAGs/TyJ05ZlumEs/s320/toriko.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;Tytuł oryginalny: &lt;i&gt;&lt;b&gt;Toriko&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;Tytuł angielski: &lt;b&gt;&lt;i&gt;Toriko: Eyes of the Rapist&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;i&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;Reżyseria: Masahide Kuwabara&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;Scenariusz: -&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;Rok produkcji: 1995&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;Występują: -&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="font-family: &amp;quot;Courier New&amp;quot;,Courier,monospace;"&gt;&lt;span style="font-size: x-large;"&gt;&lt;b&gt;&lt;a href="http://www.imdb.com/title/tt0228955/"&gt;IMDB LINK&lt;/a&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Film ten zaliczany jest do nurtu violent pink, tak więc możemy spodziewać się dużo seksu połączonego z przemocą.&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;Pierwsze kadry ukazują zamaskowanego, ubranego na czarno osobnika z twarzą przesłoniętą maską z noktowizorem. Włamuje się on do mieszkania młodej kobiety po uprzednim odcięciu prądu. W środku wiąże ofiarę, knebluje usta za pomocą piłeczek oraz taśmy klejącej, a następnie brutalnie gwałci. Po skończonym akcie zabija swoją ofiarę. Z następującym po wstępie ciągu wydarzeń dowiadujemy się, że nie jest to pierwsze tego typu zdarzenie oraz poznajemy drugą ofiarę – młodą pracownicę jakiegoś ośrodka pomocy społecznej. Z retrospekcji widzimy epizod z młodości bohaterki, gdy padła ofiarą zbiorowego gwałtu w szkole. Przebieg drugiego napadu gwałciciela ma identyczny przebieg co poprzednio z tym, że nie dochodzi do zabójstwa bo kat zakochuje się w swojej ofierze. Swą miłość wyraża w dość specyficzny sposób; odwiedzając obiekt uczuć celem regularnych gwałtów. Japończycy to mają pomysły… Kiedy kobieta ma już dość sprawę zgłasza na policję, gdzie do jej prowadzenia przydzielony zostaje młody detektyw. Sama bohaterka zaczyna szukać gwałciciela znając tylko jeden szczegół identyfikacyjny: charakterystyczny tatuaż w postaci oka na klatce piersiowej. Pomiędzy detektywem, a bohaterką zaczyna też nawiązywać się nić porozumienia.&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;Przedmiotowy film oglądałem w wersji oryginalnej i bez napisów, stąd niestety wielu elementów fabuły nie mogłem zrozumieć, a szkoda bo wydaje się, że dialogi mogą coś ciekawego do niej wnosić. Obraz jest niezły i wytrzymuje porównanie do znanych pinku Masaru Konumy, czy Yasuharu Hasebe. W filmie jest jeden element który mi się nie podobał – charakteryzacja napastnika. Ubrany cały na czarno, w skórzanych wysokich butach i masce na twarzy przez którą wydaje charczący głos jako żywo przypominał mi Lorda Vadera z „Star Wars”, wywołując tym samym uśmiech rozbawienia, no i ten noktowizor…&amp;nbsp; Gdyby sprawę charakteryzacji rozwiązano inaczej w mojej ocenie całość byłaby znacznie bardziej ponura. Jest to moja subiektywna ocena i oczywiście ktoś inny może powiedzieć, że jemu taki wygląd się podoba i obraz na tym zyskuje grozy. Najlepiej&amp;nbsp; samemu obejrzeć.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;Film jest brutalny, a sceny gwałtów i zabójstw mogą mniej wprawionego widza nieźle zdegustować – pomimo wskazanego wyżej&amp;nbsp; elementu humorystycznego. Końcowy twist może również nieco zszokować osoby nie siedzące w kinie pinku. &amp;nbsp;Z tego też powodu obraz można polecić wyłącznie zwolennikom tego nurtu. Nakręcono również sequel zatytułowany „Toriko 2”.&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: right;"&gt;by &lt;b&gt;Borg&lt;/b&gt; &lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: 14pt;"&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: right;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1368267988840183949-9004459153158880353?l=asiansexploitation.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://asiansexploitation.blogspot.com/feeds/9004459153158880353/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://asiansexploitation.blogspot.com/2010/03/recenzja-toriko-eyes-of-rapist-1995.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1368267988840183949/posts/default/9004459153158880353'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1368267988840183949/posts/default/9004459153158880353'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://asiansexploitation.blogspot.com/2010/03/recenzja-toriko-eyes-of-rapist-1995.html' title='Recenzja: Toriko: Eyes of the Rapist (1995)'/><author><name>asian(s)exploitation</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10516678857081441529</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_I98Fd9tAYPw/S6YoyX2gRTI/AAAAAAAAAGs/TyJ05ZlumEs/s72-c/toriko.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1368267988840183949.post-5700660655361094366</id><published>2010-03-19T10:03:00.001-07:00</published><updated>2010-03-21T07:27:19.642-07:00</updated><title type='text'>Recenzja: Rope Cosmetology (1978)</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_I98Fd9tAYPw/S6OuWcXm7jI/AAAAAAAAADU/x5nguyZ3nmQ/s1600-h/Rope+Cosmetology.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/_I98Fd9tAYPw/S6OuWcXm7jI/AAAAAAAAADU/x5nguyZ3nmQ/s320/Rope+Cosmetology.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Tytuł oryginalny: &lt;b&gt;&lt;i&gt;Dan Oniroku nawagesho&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;  &lt;br /&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;Tytuł angielski: &lt;b&gt;&lt;i&gt;Rope Cosmetology&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;i&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;Reżyseria: Shogoro Nishimura&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;Scenariusz: -&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;Rok produkcji: 1978&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;Występują: Naomi Tani, Aoi Nakajima, Akira Takahashi, Katsurou Yamada&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;a href="http://www.imdb.com/title/tt0287397/"&gt;&lt;span style="font-size: x-large;"&gt;&lt;b style="font-family: &amp;quot;Courier New&amp;quot;,Courier,monospace;"&gt;IMDB LINK&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://www.imdb.com/title/tt0287397/"&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;Shogoro Nishimura dołączył do kompanii Nikkatsu już w 1954 roku i zasiadając dużo później na krześle reżysera, do 87’ zrealizował ponad 80 filmów z subgatunku romantycznej pornografii. Nakręcił m.in. remake niezwykle ważnego w historii japońskiego kina erotycznego „Gate of Flesh” („Nikutai no mon”, 1964) – pierwszego wysokobudżetowego pinku, w którym w jednej z głównej ról mogliśmy podziwiać Junko Miyashitę („Street of Joy”, „A Woman Called Sada Abe”, „Watcher in the Attic”, „Beauty's Exotic Dance: Torture!”). Warto również pamiętać o ultra-mizoginistycznych S&amp;amp;M roman porno kręconych w latach osiemdziesiątych – ekstremalnym „All Women Are Whores” aka „White Uniform in Rope Hell” („Dan Oniroku hakui nawa jigoku”, 1980), czy „Flower and Snake: Sketch of Hell” („Hana to hebi: jigoku”, 1985). Zarówno dwa wymieniane powyżej, jak i „Rope Cosmetology” stanowią ekranizacje dzieł słynnego nowelisty, Oniroku Dana…&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;Kanako (Naomi Tani) przechodzi przez trudny okres ochłodzenia relacji małżeńskich z mężem, Eiichiro (Katsurou Yamada). Podczas wizyty w galerii spotyka ex-kochankę Tomoe (Aoi Nakajima) – obecnie żonę Isaku (Akira Takahashi), malarza zafascynowanego sadomasochizmem. Dawna przyjaciółka zwierza jej się, że współmałżonek właśnie zaczął tresować ją na dobrego, ‘żeńskiego psa’. Ta, chcąc zaspokoić wygórowane potrzeby seksualne partnera nie ma nic przeciwko temu, co więcej, namawia Kanako żeby również poddała się osobliwemu treningowi BDSM. Przykładna mężatka, przerażona możliwością zmian początkowo opiera się cokolwiek dziwnej propozycji znajomej, wkrótce jednak odgrywa uległą przed Eiichiro, co skutkuje upojną nocą we dwoje. Wątpliwości odnośnie szkolenia ustępują jak ręką odjął…&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;„Dan Oniroku nawagesho” oferuje szeroki i doprawdy wymyślny wachlarz atrakcji o zabarwieniu S&amp;amp;M. Zezwierzęcenie pierwiastka żeńskiego ociera się o poziom znany z „The Embryo Hunts in Secret” („Taiji ga mitsuryosuru toki”, 1966) ojca chrzestnego pinku, Koji Wakamatsu – kobiety chodzą na czworakach, a oddając mocz niekoniecznie do toalety i jedząc psie żarcie z miski na podłodze, z czasem coraz bardziej upodabniają się zachowaniem do włochatych czworonogów. Aktywność seksualna nierzadko ucieka wręcz w ujęcie hardcore, ale prawdziwy szok przychodzi wraz z chwilą, gdy artysta wprowadza do pokoju rozkoszy ogromnego alzackiego owczarka! Przedmiotowy obraz potwierdza więc tylko, że do pewnych typowości charakterystycznych dla stylu Nikkatsu po prostu trzeba przywyknąć, inaczej łatwo spaść z krzesła podczas seansu. Ortodoksyjny, zachodni widz może mieć bowiem poważne problemy z zaakceptowaniem sytuacji, w której para samców wyprowadza swoje kobiety na spacer na smyczach, że już nie wspomnę o zoofilskiej scenie kopulacji psa z Kanako. Nie mogło oczywiście zabraknąć subtelnie zarysowanego, społecznego tła – wszak to dosyć powszednia cecha, jeśli idzie o większość sadomasochistycznych filmów Nikkatsu i japońskiego kina erotycznego ogółem. Cecha która jakby nie było stanowi o jego wyjątkowości względem płytkich w dużej mierze softcore’owych produkcji z zachodu.&amp;nbsp; &lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;Pod względem technicznym obraz Nishimury również stoi na wysokim poziomie, ba, jest to jeden z najlepiej zrealizowanych S&amp;amp;M roman porno jakie dane mi było widzieć. Każda scena erotyczna, choć naznaczona niemałą dozą perwersji, odznacza się swoistą urokliwością wynikającą z dużej dbałości o dobór odpowiednich ujęć. Inną sprawą jest, że powabna Naomi Tani w gąszczu supłów, pośród stylowo zaplecionych więzów to dla starych wyjadaczy obrazek tyleż powszedni, co w dalszym ciągu nęcący, atrakcyjny – i niechaj tak już pozostanie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;by &lt;b&gt;dux&lt;/b&gt; &lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1368267988840183949-5700660655361094366?l=asiansexploitation.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://asiansexploitation.blogspot.com/feeds/5700660655361094366/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://asiansexploitation.blogspot.com/2010/03/recenzja-rope-cosmetology-1978_19.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1368267988840183949/posts/default/5700660655361094366'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1368267988840183949/posts/default/5700660655361094366'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://asiansexploitation.blogspot.com/2010/03/recenzja-rope-cosmetology-1978_19.html' title='Recenzja: Rope Cosmetology (1978)'/><author><name>asian(s)exploitation</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10516678857081441529</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_I98Fd9tAYPw/S6OuWcXm7jI/AAAAAAAAADU/x5nguyZ3nmQ/s72-c/Rope+Cosmetology.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1368267988840183949.post-4831232244237596807</id><published>2010-03-18T11:22:00.000-07:00</published><updated>2010-03-21T07:27:01.473-07:00</updated><title type='text'>Recenzja: Female Rape and Torture! (1978)</title><content type='html'>&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_I98Fd9tAYPw/S6JwGtfoUnI/AAAAAAAAAC0/lKxSihvEvSc/s1600-h/Female+Rape+and+Torture%21.JPG" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}"&gt;&lt;img alt="" border="0" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5450041759665508978" src="http://3.bp.blogspot.com/_I98Fd9tAYPw/S6JwGtfoUnI/AAAAAAAAAC0/lKxSihvEvSc/s320/Female+Rape+and+Torture%21.JPG" style="cursor: pointer; float: left; height: 281px; margin: 0pt 10px 10px 0pt; width: 200px;" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;br /&gt;&lt;meta content="text/html; charset=utf-8" equiv="Content-Type"&gt;&lt;/meta&gt;&lt;meta content="Word.Document" name="ProgId"&gt;&lt;/meta&gt;&lt;meta content="Microsoft Word 12" name="Generator"&gt;&lt;/meta&gt;&lt;meta content="Microsoft Word 12" name="Originator"&gt;&lt;/meta&gt;&lt;link href="file:///C:%5CDOCUME%7E1%5Cdux%5CUSTAWI%7E1%5CTemp%5Cmsohtmlclip1%5C01%5Cclip_filelist.xml" rel="File-List"&gt;&lt;/link&gt;&lt;link href="file:///C:%5CDOCUME%7E1%5Cdux%5CUSTAWI%7E1%5CTemp%5Cmsohtmlclip1%5C01%5Cclip_editdata.mso" rel="Edit-Time-Data"&gt;&lt;/link&gt;&lt;link href="file:///C:%5CDOCUME%7E1%5Cdux%5CUSTAWI%7E1%5CTemp%5Cmsohtmlclip1%5C01%5Cclip_themedata.thmx" rel="themeData"&gt;&lt;/link&gt;&lt;link href="file:///C:%5CDOCUME%7E1%5Cdux%5CUSTAWI%7E1%5CTemp%5Cmsohtmlclip1%5C01%5Cclip_colorschememapping.xml" rel="colorSchemeMapping"&gt;&lt;/link&gt;    &lt;m:smallfrac val="off"&gt;    &lt;m:dispdef&gt;    &lt;m:lmargin val="0"&gt;    &lt;m:rmargin val="0"&gt;    &lt;m:defjc val="centerGroup"&gt;    &lt;m:wrapindent val="1440"&gt;    &lt;m:intlim val="subSup"&gt;    &lt;m:narylim val="undOvr"&gt;   &lt;/m:narylim&gt;&lt;/m:intlim&gt; &lt;/m:wrapindent&gt;&lt;style&gt; &lt;!--  /* Font Definitions */  @font-face 	{font-family:"Cambria Math"; 	panose-1:2 4 5 3 5 4 6 3 2 4; 	mso-font-charset:238; 	mso-generic-font-family:roman; 	mso-font-pitch:variable; 	mso-font-signature:-1610611985 1107304683 0 0 159 0;}  /* Style Definitions */  p.MsoNormal, li.MsoNormal, div.MsoNormal 	{mso-style-unhide:no; 	mso-style-qformat:yes; 	mso-style-parent:""; 	margin:0cm; 	margin-bottom:.0001pt; 	mso-pagination:widow-orphan; 	font-size:12.0pt; 	font-family:"Times New Roman","serif"; 	mso-fareast-font-family:"Times New Roman";} a:link, span.MsoHyperlink 	{mso-style-unhide:no; 	color:blue; 	text-decoration:underline; 	text-underline:single;} a:visited, span.MsoHyperlinkFollowed 	{mso-style-noshow:yes; 	mso-style-priority:99; 	color:purple; 	mso-themecolor:followedhyperlink; 	text-decoration:underline; 	text-underline:single;} span.postbody 	{mso-style-name:postbody; 	mso-style-unhide:no;} .MsoChpDefault 	{mso-style-type:export-only; 	mso-default-props:yes; 	font-size:10.0pt; 	mso-ansi-font-size:10.0pt; 	mso-bidi-font-size:10.0pt;} @page Section1 	{size:612.0pt 792.0pt; 	margin:70.85pt 70.85pt 70.85pt 70.85pt; 	mso-header-margin:35.4pt; 	mso-footer-margin:35.4pt; 	mso-paper-source:0;} div.Section1 	{page:Section1;} --&gt; &lt;/style&gt;  &lt;/m:defjc&gt;&lt;/m:rmargin&gt;&lt;/m:lmargin&gt;&lt;/m:dispdef&gt;&lt;/m:smallfrac&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;Tytuł oryginalny: &lt;b&gt;&lt;i&gt;Bôgyaku onna gômon&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;Tytuł angielski: &lt;b&gt;&lt;i&gt;Female Rape and Torture! &lt;/i&gt;&lt;/b&gt;(aka &lt;b&gt;&lt;i&gt;Violent Torture&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;) &lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;Reżyseria: Kôji Wakamatsu&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;Scenariusz: Izuru Deguchi&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;Rok produkcji: 1978&lt;br /&gt;Występują: Yuichi Minato, Rie Nakano, Hiroshi Imaizumi, Masayoshi Nogami, Misa Noguchi, Shunsuke Ryû, Mami Sakura, Kayoko Sugi, Ami &lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;; font-size: 10pt;"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: right;"&gt;Takatori&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: right;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.imdb.com/title/tt0291048/"&gt;&lt;span style="font-size: x-large;"&gt;&lt;b&gt;IMDB LINK&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;; font-size: 14pt;"&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;; font-size: 10pt;"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;; font-size: 10pt;"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;Kôji Wakamatsu – w 1966 roku opuścił najstarsze studio filmowe w Kraju Kwitnącej Wiśni i założył własne, skupiając się na produkcji niskobudżetowych, niezależnych obrazów. W swoich dziełach zwykł mieszać ekstremalną przemoc z brutalną erotyką i podtekstami politycznymi. Z upływem przylgnął doń przydomek ‘&lt;i&gt;Ojca Chrzestnego Pinku&lt;/i&gt;’ (‘&lt;i&gt;The Pink Godfather&lt;/i&gt;’), a jego twórczość docenili także zachodni krytycy. Powszechnie uważa się, że jest on najważniejszym reżyserem jaki kiedykolwiek wkroczył na japoński rynek softcore. Jeszcze w 1965 nakręcił sławetny „Secrets Behind the Wall” („Kabe no naka no himegoto”), rok później zaś „The Embryo Hunts in Secret” („Taiji ga mitsuryosuru toki”) w którym etapowo i nad wyraz dosłownie sprezentował proces zezwierzęcenia pierwiastka żeńskiego, tak typowy dla co brutalniejszych odmian pinku eiga, a już w szczególności młodszych datą S&amp;amp;M roman porno wprost ze stajni Nikkatsu. „Diary Story of a Japanese Rapist” („Zoku nihon boko ankokushi bogyakuma”, 1967) oparł z kolei na aktach sprawy seryjnego gwałciciela, grasującego na terenie Japonii po II Wojnie Światowej. Korzenie „Violated Angels” („Okasareta hakui”, 1967) również sięgają horrendalnych, acz faktycznych wydarzeń jakie miały miejsce pewnej feralnej nocy z 13 na 14 lipca 1966 w Chicago… Lubował się w mieszaniu konwencji dramatu psychologicznego z kształtującym się w drugiej połowie lat sześćdziesiątych, krwawym nurtem kina eksploatacji, co poczynił także w jednym ze swoich najlepszych filmów „Go, Go Second Time Virgin” („Yuke yuke nidome no shojo”, 1969).  Trudno też choć mimochodem nie wspomnieć o „Violent Virgin” („Gewalt! Gewalt: shojo geba-geba”, 1969), w którym stawiał pytania odnośnie granic człowieczeństwa i dzikiego, zwierzęcego pierwiastka tkwiącego w każdym z nas. W późniejszych latach widzowie mogli zaobserwować o wiele bardziej upolitycznioną twarz artysty. Podczas gdy „Sex Jack” („Seizoku”, 1970) traktował o stopniowym, wewnętrznym rozpadzie aktywistycznej bojówki, w „Ecstacy of the Angels” („Tenshi no kôkotsu”, 1972) wszystko zmierzało ku dokonaniu zamachów terrorystycznych, choć nie bez przeszkód. Oczywiście w obydwu przypadkach seksualność odgrywała znaczącą rolę. Niebawem Wakamatsu wdał się w romans z ero guro, a skupiający się na torturowaniu w przeszłości kobiet, stylizowany „100 Years of Torture: The History” („Gômon hyakunen-shi”, 1975) jak żywo przywodził na myśl oryginalną serię „ Joy of Torture” („Tokugawa…”, reż. Teruo Ishii). Nihilistyczny, przeraźliwie chłodny, brutalny spektakl gwałtów i mordów dokonywanych przez anonimowego mężczyznę w ogrodniczkach („Serial Rapist” aka „Jûsan-nin renzoku bôkôma”) z 1978 roku zainspirował zapewne niejednego twórcę serial killer movies. Przedmiotowy „Female Rape and Torture!” nie należy ani do grona jego najlepszych obrazów, ani tych najbrutalniejszych, ani tak szorstkich w odbiorze jak przywołany „The Violent Man Who Attacked 13 People”, choć sam tytuł wyraźnie sugeruje godzinny seans z erotyczną groteską…&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;Epoka Meiji. Gonnosuke, bogacz ziemski który zbił majątek wykupując za bezcen dorobki życia rolników gwałci swoją służącą, Fusę (Ami Takadori). Dziewczyna zachodzi w ciążę i podejmuje próbę ucieczki od oprawcy, jednakże zostaje pochwycona w chatce dwóch ubogich wieśniaków, Tomekichi i Sutezo. Zdana na łaskę pana, poddana seksualnym torturom traci dziecko i popełnia samobójstwo. Następna ofiara mizogina, Yuki (Rie Nakano) rzuca się do rzeki, jednakże przed niechybną śmiercią ratują ją ci sami mężczyźni, na oczach których strażnicy pojmali bezbronną Fusę. Wkrótce Tomekichi zakochuje się z wzajemnością w kobiecie, co tylko pogarsza sytuację. Zmuszeni by migrować jak najdalej od ziem Gonnosuke, spotykają na swej drodze siostrę i matkę Yuki która wpierw ją sprzedała, a teraz donosi burżujowi w którą stronę pokierowali się młodzi kochankowie…&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;„Violent Torture”, podobnie jak wymieniany już „&lt;span class="postbody"&gt;100 Years of Torture…” obfituje w kilka scen gwałtów i mizoginistycznych tortur na tle seksualnym. Co prawda &lt;/span&gt;Deguchi i Wakamatsu nie skupiają się wyłącznie na nich, ale bolesna chłosta bambusowymi kijami, przeradzająca się w regularny lincz, czy bicie kobiety przy nadziei aż do poronienia, zetrą resztki uśmiechu z lica każdego filmożercy. &lt;span class="postbody"&gt;Fabuła, choć niezbyt skomplikowana wciąga, a widz pała coraz większą sympatią do darzących się uczuciem towarzyszy niedoli i całe szczęście, że niski budżet nie odbił się na stylizacji obrazu. Poodgradzane drewniano-papierowymi ściankami Shoji, przestronne wnętrza posiadłości &lt;/span&gt;Gonnosuke wyraźnie kontrastują z małym, słomiano-bambusowym szałasem chłopów, a porośnięte wysokimi trawami pola paradoksalnie wcale nie są gwarantem bezpiecznej ucieczki od tyrana. Były to bowiem czasy, w których samotne drzewa na obrzeżach wsi stawały się krzyżem dla ubogich i niewzruszenie świadkując krzywdzie, chłonęły ich krew by nie uschnąć w promieniach palącego słońca.&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;Konkludując, „Bôgyaku onna gômon” to poprawnie zrealizowane filmidło z ładnymi tłami, starannie dobranymi kostiumami, nienaganną grą aktorską. Ośrodkiem centralnym tej osadzonej na przełomie XIX i XX wieku historii pozostaje natomiast motyw zemsty, przy czym konkluzja z tego wcale niewesoła – że chłop, obarczony całą swoją  biedotą, nie był w stanie nawet wziąć odwetu za śmierć bliskiej osoby. Ktoś powie zamierzchłe czasy… zgoda, ale czy aby na pewno, na przestrzeni lat coś się zmieniło?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;by &lt;b&gt;dux&lt;/b&gt; &lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1368267988840183949-4831232244237596807?l=asiansexploitation.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://asiansexploitation.blogspot.com/feeds/4831232244237596807/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://asiansexploitation.blogspot.com/2010/03/recenzja-female-rape-and-torture-1978.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1368267988840183949/posts/default/4831232244237596807'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1368267988840183949/posts/default/4831232244237596807'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://asiansexploitation.blogspot.com/2010/03/recenzja-female-rape-and-torture-1978.html' title='Recenzja: Female Rape and Torture! (1978)'/><author><name>asian(s)exploitation</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10516678857081441529</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_I98Fd9tAYPw/S6JwGtfoUnI/AAAAAAAAAC0/lKxSihvEvSc/s72-c/Female+Rape+and+Torture%21.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1368267988840183949.post-7398494305889539060</id><published>2010-03-18T04:05:00.000-07:00</published><updated>2010-03-21T06:35:41.474-07:00</updated><title type='text'>Tytułem wstępu... czyli krótka historia nurtu pinku eiga u progu blisko 50 lat jego istnienia.</title><content type='html'>&lt;div style="background-color: black; color: #cccccc; text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;The&lt;br /&gt;Beginning&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing" style="background-color: black; color: #cccccc; font-family: times new roman; text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;i&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="background-color: black; color: #cccccc; font-family: times new roman;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing" style="background-color: black; color: #cccccc; font-family: times new roman; text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="background-color: black; color: #cccccc; font-family: times new roman; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing" style="background-color: black; color: #cccccc; font-family: times new roman; text-align: justify; text-indent: 35.4pt;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Wprawdzie istny&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt; boom nieprzesadnie brutalnej jeszcze seksploatacji datuje się na lata 1967-69, lecz produk&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;cje &lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_I98Fd9tAYPw/S6IP4hg5r_I/AAAAAAAAABU/hhHQWHMNUEQ/s1600-h/2.jpg" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}"&gt;&lt;img alt="" border="0" height="200" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5449935962815180786" src="http://4.bp.blogspot.com/_I98Fd9tAYPw/S6IP4hg5r_I/AAAAAAAAABU/hhHQWHMNUEQ/s200/2.jpg" style="float: left; height: 320px; margin: 0pt 10px 10px 0pt; width: 227px;" width="141" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;o zabarwieniu erotycznym powstawały już dużo wcześn&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;iej. Chociaż łóżkowe uni&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;esienia i żar c&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;iała pozostawały tematem tabu przez całe lata pięćdziesiąte Nikkatsu - najsta&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;rsze studio filmow&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;e w Kraju Kwitnącej Wiśni - podjęło się w 1956 roku produkcji  „Crazed Fruit” (reż. Kō Nakahira) –&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt; adaptacji noweli Shintaro &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Ishihary pod tym samym &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;tytułem. W dziesięć&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt; lat później; a zarazem przeszło dwadzieścia po zarejestrowaniu przez kamerę pierwszego, skrzętnie skrytego po&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;d &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;parasolką po&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;cału&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;nku w historii japońskiej kinemtograf&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;ii; powstaje „The Pornographers” (reż. &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Sho&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;hei Imamura). Owe wydarzenie, jedno po drugim okazywało się być momentem &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;bezpreceden&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;sowym i prow&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;okując do &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;ogólnospołecznej dyskusji, w sobie charakte&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;rystyczny sposób stopniowo rozluźniało normy obyczajowe. Wszystkie trzy, zebrane do kupy ustanowiły solidnie zarysowane tło pod wylew filmów trzech mi&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;lionów jenów w latach sześćdziesiątych,&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt; pierwszą falę…&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="background-color: black; color: #cccccc; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="background-color: black; color: #cccccc; font-family: times new roman; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="background-color: black; color: #cccccc; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing" style="background-color: black; color: #cccccc; font-family: times new roman; text-align: justify; text-indent: 35.4pt;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="background-color: black; color: #cccccc; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="background-color: black; color: #cccccc; font-family: times new roman; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="background-color: black; color: #cccccc; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing" style="background-color: black; color: #cccccc; font-family: times new roman; text-align: justify; text-indent: 35.4pt;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing" style="background-color: black; color: #cccccc; font-family: times new roman; font-weight: bold; text-align: justify; text-indent: 35.4pt;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing" style="background-color: black; color: #cccccc; font-family: times new roman; font-weight: bold; text-align: center; text-indent: 35.4pt;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;The First &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Wa&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;ve (1962-1971)&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing" style="background-color: black; color: #cccccc; font-family: times new roman; text-align: center; text-indent: 35.4pt;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="background-color: black; color: #cccccc; font-family: times new roman; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing" style="background-color: black; color: #cccccc; font-family: times new roman; text-align: center; text-indent: 35.4pt;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="background-color: black; color: #cccccc; font-family: times new roman; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing" style="background-color: black; color: #cccccc; font-family: times new roman; text-align: justify; text-indent: 35.4pt;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Gdy w 1962 roku na ekrany japońskich kin wszed&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;ł  „Market of Flesh” („Nikutai no ichiba”); do dzisiaj uznawany za prekursora podgatunku; zale&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;dwie po kilku dniach wyświetlania został objęty zakazem dystrybucji. Posypały się zarzuty&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt; o obsceniczności wspomnianego tytułu, a sam film stał się przedmiotem czujnej analizy Eirin. Ten japoński organ cenzorski po dziś dzień nakazuje zamazywanie organów płciowych i owłosienia łonowego, uniemożliwiając tym samym dosłowne przedstawienie aktu płciowego na wizj&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;i. Jest to dość specyficzna forma cenzury której podleg&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;a nie &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;tylko erodukcja, ale i&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt; twarda porno&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;gr&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;afia. Wszystkie obrazy zawierające odchylenia od tych ogólnie przyjętych norm uznawane zostają za nielegalne i nie mogą być rozpowszechniane na rynku video i dvd. „Market of F&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;lesh” na całe szczęście został „tylko” drastycznie pocięty, a na&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;stępnie ponownie dopuszczony do dystrybucji kinowej. Skandal obyczajowy jaki&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt; wywołał z pewnością przyczynił się do zainteresowania nim większego grona odbiorców i przy budżecie nie przek&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;raczającym ośmiu milionów jenów zwrócił się ponad dwunastokrotnie. Tak o to „Nikutai no ichiba” ostatecznie przyczynił się do powstania nurtu pinku eiga, a erotyzm który torował sobie własną drogę w kinematografii Japońskiej już od końca drugiej wojny światowej okazał się estetyką tyleż oburzającą, co wzbudzającą powszechne zainteresowanie. Warto w tym miejscu dodać, że to właśnie pryncypialne formy cenzury w widocznym stopniu odbiły swoje piętno na całokształcie tamtejszej seksploatacji. Reżyserzy, nie mogąc sobie pozwolić na dosłowność w pewnych kwestiach, niejako zmuszeni zostali d&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;o inszych spos&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;obów równoważenia odgórnych regulacji. Kładzion&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;o nacisk zarówno na scenariusz, jak i kreacje aktorskie, wreszcie nadmiernie brutalizowano fabuły k&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;olejnych pinków, a finezji w tworzeniu niewiarygodnie brzmiących tytułów mógłby Japończykom pozazdrościć niejeden, skrępowany zdaniem opinii public&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;znej zachodni twórca. Wtedy również ustabilizowały się konwencjonalne cechy stricte różowego obrazu we wschodnim stylu, który scharakteryzować można jako film erotyczny nie stroniący od ukazywania scen przemocy seksualnej. Bardzo ograniczony budżet, czas trwania nagrania wahający się w granicach  sześćd&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_I98Fd9tAYPw/S6ITRSok8NI/AAAAAAAAACE/UF3Xaf7ha68/s1600-h/3.jpg" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}"&gt;&lt;img alt="" border="0" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5449939686852456658" src="http://2.bp.blogspot.com/_I98Fd9tAYPw/S6ITRSok8NI/AAAAAAAAACE/UF3Xaf7ha68/s320/3.jpg" style="cursor: pointer; float: right; height: 320px; margin: 0pt 0pt 10px 10px; width: 249px;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;ziesięciu minut, obraz nagrywany na 16, bądź też 35 mm taśmie &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;w obrębie jednego tygodnia i rzecz jasna określona ilość scen erotycznych to podstawowe wyznaczniki nurtu pinku eiga (obejmującego doprawdy szeroki wachlarz konwenc&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;ji filmowych, &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;bo dramat, komedię, kino ak&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;cji i samurajskie, horror, romans, a nawet s.f.). Reguły te z biegiem lat ulegały jednak rozluźnieniu, z uwagi na to, że nurt coraz częściej zwracał się w stronę kina ambitnego, gdzie seks okazywał się być jedynie pretekstem…&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="background-color: black; color: #cccccc; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="background-color: black; color: #cccccc; font-family: times new roman; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="background-color: black; color: #cccccc; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing" style="background-color: black; color: #cccccc; font-family: times new roman; text-align: justify; text-indent: 35.4pt;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;W 63’ Imamura, o którym głośno zrobiło się za sprawą w/w „Crazed Fruit”, poczęstował rozochoconą widownię erotycznym „The Insect Woman”, a swoje trzy gros&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;ze w postaci „Women... Oh, Women!” wtrącił po ra&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;z pierwszy Tetsuji Takechi. Jemu również zawdzięczamy pierwszy w historii wysokobudżetowy pink, „Day Dream” („Hakujitsumu”) z 64’. Z upływem czasu pozwalano sobie na więcej (ogromna w tym zasługa Seijuna Suzukiego i jego sławetnego „Gate of Flesh” - pierwszego japońskiego mainstreamowego filmu zawierającego nagość), co w dalszej perspektywie umożliwiało odważnym kreatorom seks&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;ploatacji poruszanie tematów tabu w błahych z pozoru pro&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;dukcjach soft core. I chociaż Takechiemu zostały przedstawione zar&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;zuty o obrazę moralności (w 65’ za „Black Snow”), to na dużym ekranie na&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;dal chętnie prezentowano dewiacje seksualne. Przemoc z podtekstami politycznymi mieszał w swojej twórczości ojciec chrzestny pinku, Koji Wakamatsu. Założywszy własne studio - Wakamatsu Production - tylko do końca lat sześćdziesiątych niemal, że taśmowo wypuszczał same uznane już dziś klasyki gatunku. Zezwierzęcenie pierwiastka żeńskiego w „The Embryo Hunts in Secret” (66’) stało się nie tyle inspiracją dla innych, co wręcz jedną z miar kina pink. Inspirowany masowym mordem Richarda &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Specka na ośmiu pielęgniarkach z 13 lipca 1966 roku „Violated Angels” (67’) wręcz ociekał mizogini&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;ą i plastycznie przedstawionym, seksualnym sadyzmem. Potem rodząca się w bólach, krwista ekstrema zlała się w jedno z erotyką, co podlane potężną dawką psychologii zaowocowało premierą znakomitego pod każdym względem „Go, Go Second Time Virgin” (69’). Oliwy do ognia dolały zaś tradycyjnie niedo&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;słowny, traktujący o zwierzęcej stronie ludzkiej natury „Violent Virgin” i oparty na autentycznych faktach, oburzający „Dark Story of a Japanese Rapist”. Niełatwe w odbiorze dzieła Wakamatsu charakteryzowały się wywołującym poczucie klaustrofobii, scenograficznym skąpstwem i wykorzystaniem czarnobiałej taśmy, zastępowanej kolorową jedynie w przełomowych dla fabuły momentach. &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;W 70’ artysta znowu pokazał upolitycznioną twarz („Sex Jack”), niest&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;ety nie wywołał takiego skand&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;alu jak pięć lat wcześniej przy okazji „Secrets Behind the Wall”. Szkod&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;a również, że współpracujący z nim niejednokrotnie Masao Adachi („Contraception Revolution”, „Sex Zone”) trafił do libańskiego więzienia za działalność terrorystyczną. To się nazywa prawdziwa awangarda…&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="background-color: black; color: #cccccc; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="background-color: black; color: #cccccc; font-family: times new roman; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="background-color: black; color: #cccccc; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing" style="background-color: black; color: #cccccc; font-family: times new roman; text-align: justify; text-indent: 35.4pt;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Okrzyknięci &lt;i&gt;trzema herosami pierwszej fali&lt;/i&gt; Kinya Ogawa („Trap of Flesh”, „Sex Tour”, „Sex Crime”), Hiroshi Mukai („Woman in a Blue Movie”, „Forbidden Technique”) i Shinya Yamamoto („A Certain Adultery”, „Women's Torture”, „The Season for Rapists”) byli zdaje się najpłodniejszymi reżyserami tamtego okresu. &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Współpracując z Nikkatsu, Tokyo Koei, Nihon Cinema, Shintoho Kogyo, Okura Eiga, czy wspomnianym Wakamatsu Production wyznaczali nowe standardy i znacznie przyczynili się do popularyzacji erodukcji.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="background-color: black; color: #cccccc; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="background-color: black; color: #cccccc; font-family: times new roman; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="background-color: black; color: #cccccc; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing" style="background-color: black; color: #cccccc; font-family: times new roman; text-align: justify; text-indent: 35.4pt;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Tymczasem współpracuj&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;ąca z World Eiga Noriko Tatsumi dorobiła się tytułu &lt;i&gt;pierwszej Królowej japońskich filmów erotycznych&lt;/i&gt;. Mianem innych królowych pierwszej fali poszczycić się mogły Setsuko Ogawa, Mari Iwai, Miki Hayashi i Keiko Kayama. Swoje Pierwsze role w 67’ odegrała  późniejsza  &lt;i&gt;trzecia Królowa Nikkatsu&lt;/i&gt;, a zarazem &lt;i&gt;pierwsza S&amp;amp;M &lt;/i&gt;Naomi Tani. Skoro już mowa o Nikkatsu warto wiedzieć, że kompania wyprodukowała w następnym roku sławetne „Story of Heresy in Meiji Era” (reż. Michiyoshi Doi) i „Tokyo Bathhouse” (reż. Tan Id&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;a). Dotkliwie kąsać zaczęło jedna&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;k i…&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="background-color: black; color: #cccccc; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="background-color: black; color: #cccccc; font-family: times new roman; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="background-color: black; color: #cccccc; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing" style="background-color: black; color: #cccccc; font-family: times new roman; text-align: justify; text-indent: 35.4pt;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;b&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="background-color: black; color: #cccccc; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="background-color: black; color: #cccccc; font-family: times new roman; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="background-color: black; color: #cccccc; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing" style="background-color: black; color: #cccccc; font-family: times new roman; font-weight: bold; text-align: justify; text-indent: 35.4pt;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing" style="background-color: black; color: #cccccc; font-family: times new roman; font-weight: bold; text-align: center; text-indent: 35.4pt;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Ero Guro&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing" style="background-color: black; color: #cccccc; font-family: times new roman; text-align: center; text-indent: 35.4pt;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="background-color: black; color: #cccccc; font-family: times new roman; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing" style="background-color: black; color: #cccccc; font-family: times new roman; text-align: center; text-indent: 35.4pt;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="background-color: black; color: #cccccc; font-family: times new roman; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="background-color: black; color: #cccccc; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing" style="background-color: black; color: #cccccc; font-family: times new roman; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_I98Fd9tAYPw/S6IRhcScYTI/AAAAAAAAABk/oIMRMWeJMko/s1600-h/4.jpg" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img alt="" border="0" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5449937765298626866" src="http://2.bp.blogspot.com/_I98Fd9tAYPw/S6IRhcScYTI/AAAAAAAAABk/oIMRMWeJMko/s320/4.jpg" style="float: left; height: 320px; margin: 0pt 10px 10px 0pt; width: 230px;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;                …Toei. Zaczęło się od motywu przewodniego w „Joy of Torture” („Tokugawa onna keibat&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;su-shi”), czyli wymyślnych tortur jakim poddawano głównie kobiety w feudalnej Japonii, w okresie shogunatu Tokugawa (1615-1868). Zaprawiona niepokojącą przestrogą produkcja w reżyserii Teruo Ishii okazała się zalążkiem serii, w skład której wchodzą jeszcze „Inferno of Torture” i „Orgies of Edo”. Przyjmuje się, że cykl „Shogun's Joys of Torture” na wespół z surrealistycznym, opartym na podstawie prac Rampo Edogawy „Horrors of Malformed Men” i „Blind Beast” Masumury, to prekursorzy erotycznej groteski w świecie filmu (poczętej w bólach &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;na przełomie lat 68’/69’). Nurt ero guro jako rodzaj ekstatyki istniał  oczywiście dużo wcześniej, bo funkcjonował w literaturze japońskiej już w latach dwudziestych ubiegłego wieku. Znacznie głośniej zaczęło się o nim mówić dopiero po incydencie z Sadą Abe, która to w 1936 roku uśmierciła i wykastrowała swojego kochanka. Głównym konceptem pozostaje tutaj erotyczne pobudzenie widza poprzez… obrzydzenie i to w dosyć ekstremalnym jego ujęciu. No bo czy podlana sporą ilością krwi defragmentacja czyjegoś ciała, agresywna przemoc, upodlenie, czy wreszcie najróżniejsze dewiacje z nacis&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;k&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;ie&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;m na koprofilię (w której fetyszem są ekskrementy), urofilię (tutaj fetyszem jest z kolei mocz) i klismafilię (enema), w ogóle mają prawo trącić szeroko pojętym erotyzmem?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="background-color: black; color: #cccccc; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="background-color: black; color: #cccccc; font-family: times new roman; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="background-color: black; color: #cccccc; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing" style="background-color: black; color: #cccccc; font-family: times new roman; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;               I choć na to pytani&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;e każdy z osobna winien sobie odpowiedzieć warto zauważyć, że z legalnością tego typu obrazów poza granicami Kraju Kwitnącej Wiśni bywa różnie, a żeby było jeszcze zabawniej wskaźnik przestępstw na tle seksualnym w Japonii jest praktycznie znikomy. Czemu zatem ci rzekomo wybitni krytycy i filmoznawcy w dalszym ciągu lek&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;ceważą istnienie erotycznej groteski, erodukcji etc.?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="background-color: black; color: #cccccc; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="background-color: black; color: #cccccc; font-family: times new roman; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="background-color: black; color: #cccccc; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing" style="background-color: black; color: #cccccc; font-family: times new roman; text-align: justify; text-indent: 35.4pt;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Wszakże znacznie prościej jest coś ukryć, niż jeżeli potępić, a odwieczny problem z krytyką filmową sprowadza się do te&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;go, że owe gatunki zdają się być represjonowanymi, zepchniętymi do dalszego obiegu i zaszuflad&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;kowanymi w kategoriach kina niepoważnego, stroniącego od poruszania trudnych tematów. Tymczasem chociażby w twórczości Masumury („Swastik&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;a”, „Irezumi”, „Red Angel”, „Electric Medusa”, „Hanzo the Razor: The Snare”), absolwenta psychologii, erotyka odgrywała niezwykle ważną rolę.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="background-color: black; color: #cccccc; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="background-color: black; color: #cccccc; font-family: times new roman; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="background-color: black; color: #cccccc; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing" style="background-color: black; color: #cccccc; font-family: times new roman; text-align: justify; text-indent: 35.4pt;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Erotyczne podłoże miała również de&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;fragmentacja ofiary w (nie)sławnym „Guinea Pig: Flowers of Fl&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;esh and Blood”, gdzie pochwę żywcem ćwiartowanej ofiary sprytnie przysłonięto jej wyprutymi na zewnątrz wnętrznościami. Z ero gro romansowali m.in. Koji Wakam&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;tsu w „100 Years of Torture: The History” (75’), Banmei Takahashi w „Torture Chronicles 3: Female Inquisition” (78’), Katsuya Matsumura w swojej sadze „All Night Long” (92’, 95’, 96’, 02’, 03’, 09' ) i Sion Sono w mocno odrealnionym „Strange Circus” (05’). Cofając się jednak grubo o ponad trzydzieści lat wstecz, do początku kolorowych lat siedemdziesiątych…&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="background-color: black; color: #cccccc; font-family: times new roman; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing" style="background-color: black; color: #cccccc; font-family: times new roman; text-align: center; text-indent: 35.4pt;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="background-color: black; color: #cccccc; font-family: times new roman; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing" style="background-color: black; color: #cccccc; font-family: times new roman; text-align: center; text-indent: 35.4pt;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing" style="background-color: black; color: #cccccc; font-family: times new roman; font-weight: bold; text-align: center; text-indent: 35.4pt;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;The second wave (197&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;1-1982)&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing" style="background-color: black; color: #cccccc; font-family: times new roman; text-align: center; text-indent: 35.4pt;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="background-color: black; color: #cccccc; font-family: times new roman; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing" style="background-color: black; color: #cccccc; font-family: times new roman; text-align: center; text-indent: 35.4pt;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="background-color: black; color: #cccccc; font-family: times new roman; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing" style="background-color: black; color: #cccccc; font-family: times new roman; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;           …kiedy to największe studia filmowe, walcząc o przetrwanie z niezależnymi wytwórniami, definitywnie wkroczyły na różowy rynek i utarły nieco nosa taniej erodukcji. Druga falę - zwaną także &lt;b&gt;&lt;i&gt;erą Nikkatsu i roman porno&lt;/i&gt;&lt;/b&gt; (The Nikkatsu Roman Porno era) - uważa się za złoty okres kina pink, co z uwagi na ustabilizowanie się nowych subnurtów i potężny wylew produkcji przeznaczonych do dystrybucji kinowej istotnie znajduje odbicie w rzeczywistości.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="background-color: black; color: #cccccc; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="background-color: black; color: #cccccc; font-family: times new roman; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="background-color: black; color: #cccccc; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="background-color: black; color: #cccccc; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="background-color: black; color: #cccccc; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="background-color: black; color: #cccccc; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="background-color: black; color: #cccccc; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing" style="background-color: black; color: #cccccc; font-family: times new roman; text-align: justify; text-indent: 35.4pt;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Nikkatsu p&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;odjęło decyzję o taśmowej produkcji obrazów typu &lt;i&gt;roman porno&lt;/i&gt; (cechował je budżet przekraczający koszty produkcji pojedynczego pinku eiga, zatrudn&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;iano wi&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;elu profesjonalistów z branży, rozbudowana scenografia). Obsypany nagrodami „The Woman with Red Hair” (79’), ze znakomitą kreacją Junko Miyashity (jedną z &lt;i&gt;trzech Królowych Nikkatsu roman porno&lt;/i&gt;)  to tylko jeden z w&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;ażniejszych &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;przedstawicieli nurtu romantycznej pornografii, a odpowiadający za do&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;ń Tatsumi Kumashiro („Woods are Wet: Woman Hell”, „World of Geisha”, „Street of Joy”, „We&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;t Lust: Opening the Tulip”, „Forbidde&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;n Games”), jeszcze w tym samym roku wyreżyserował kolejną wersję „Hell” („Jigoku”). Innymi uznanymi kreatorami romantic pornography pozostają m.in. Noboru Tanaka („Beauty's Exotic Dance: Torture!”, „A Woman Called Sada Abe”, „Village of Doom”), Akira Kato („Female Teacher: Cherry Boy Hunt”, „Secret Book: Sleeve And Sleeve”, „Romantic Tale: Otomi And Yosaburo”), Chusei Sone („Adultery”, „Hellish Love”, „Secret Chronicle: Prostitution Market”), Isao Hayashi („Eros Schedule Book: Concubine Secrets aka Castle Orgies”, „Eros Schedule Book Continued Concubine Secrets: Lustful Dance”), Kazunari Takeda („Eros Nights in Tokyo”, „Lessons in the Art of Sex: Majoring in Voyeurism”), Shinichi Shiratori („Love Affair On A Rainy Night”, „Sex Report From A Female Private Detective: Housewife Prostitution”), Shogoro Ni&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;shimura („Apartment Wife: Affair In The Afternoon” - warto odnotować, że saga „Apartment Wife” liczy sobie tyle odsłon, że nie sposób je wszystkie zliczyć). Sporą popularnością cieszyły się również obrazy opatrzone szyldem „Secret Chronicle” (kolejno o podtytułach ~ „Pro&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;stitution Market”, „Opening the Doors to the Sacred Altar”, „Crimso&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;n Goddess In Paradise” i „She Beast Market”).  Zapominać nie należy również o serii „Angel Guts”, z którą od samego początku związany był Takashi Ishii. W skład 9-częściowego cyklu wchodzą „Angel Guts: High School Co-Ed” i „Angel Guts: Red Classroom” (obydwa w reż. Chusei So&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;ne), „Angel Guts: Nami” (reż. Noboru Tanaka), „Angel Guts: Red Porno” (reż. Toshiharu Ikeda), „Angel Guts: Rouge” (reż. Hiroyuki Nasu) „Angel Guts: Red Rope” (reż. Junichi Suzuki), oraz trzy odsłony w reżyserii samego Takashiego Ishii: „Angel Guts: Red Vertigo”, „Angel Guts: Red Lightning” i „Angel Guts: Night is Falling Again”.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="background-color: black; color: #cccccc; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="background-color: black; color: #cccccc; font-family: times new roman; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="background-color: black; color: #cccccc; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="background-color: black; color: #cccccc; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="background-color: black; color: #cccccc; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing" style="background-color: black; color: #cccccc; font-family: times new roman; text-align: justify; text-indent: 35.4pt;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Powstałe w 1974 roku, a wyreżyserowane przez Masaru Konumę „F&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;lower and Snake” („Hana to hebi”) i „Wife to Be Sacrificed” („Ikenie fujin”) okazały się prekursorami S&amp;amp;M roman porno i wypromowały grającą w nich Naomi Tani. Pomyśleć, że wszystko zaczęło się od Oniroku Dana… prawdopodobnie najsławniejszego pisarza sadomasochistycznych nowel w Japonii. To właśnie w jego głowie zrodził się pomysł na „Hana to hebi”, który; przelany uprzednio na papier; zainteresował studio Nikkatsu. F&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;ilmowa adaptacja „Flowers and Snakes” przesądziła, że powstaną kolejne ekranizacje czytadeł Dana (kręcone na przełomie lat ’74-’88). Od tej pory Nikkatsu w szczególności skupiło się na przedmiotowym traktowaniem kobiet i zbrutalizowanej erotyce, w tym shibari (fanom wiązania rekomendowana jest w szczególności czwarta odsłona serii, o wiele mówiącym podtytule „Rope Magic”). Do końca ery roman porno powstało również całkiem sporo adaptacji innych nowel Dana, w tym m.in. „Fairy in a Cage” i „Rope Hell” (reż. Koyu Ohara), „Skin of Roses” (reż. Katsuhiko Fujii), „Female Teacher in Rope Hell&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;” i niespotykanie brutalny „White Uniform in Rope Hell” aka „All Women Are Whores”(reż.Shogoro Nishimura), czy „Image of a Bound Girl” (reż. Masaru Konuma).&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt; &lt;/div&gt;&lt;div style="background-color: black; color: #cccccc; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="background-color: black; color: #cccccc; font-family: times new roman; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="background-color: black; color: #cccccc; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="background-color: black; color: #cccccc; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="background-color: black; color: #cccccc; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="background-color: black; color: #cccccc; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="background-color: black; color: #cccccc; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="background-color: black; color: #cccccc; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="background-color: black; color: #cccccc; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="background-color: black; color: #cccccc; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="background-color: black; color: #cccccc; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="background-color: black; color: #cccccc; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="background-color: black; color: #cccccc; font-family: times new roman; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="background-color: black; color: #cccccc; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="background-color: black; color: #cccccc; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="background-color: black; color: #cccccc; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing" style="background-color: black; color: #cccccc; font-family: times new roman; text-align: justify; text-indent: 35.4pt;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Studio Toei również wypracowało sobi&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;e na początku lat siedemdziesiątych swój własny, charakterystyczny styl filmowy - &lt;i&gt;pinky violence&lt;/i&gt;. Obrazy tego typu częstokroć wychodziły poza konwencję filmu erotycznego wprowadzając w linię fabularną elementy kina&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt; akcji, a co się z tym wiąże, przemocy o charakterze pozaseksualnym. Poruszały one tematykę zorganizowanej przestępczości. Podczas gdy Nikkatsu skupiało się głównie na rażeniu gwałtem i mizoginią, Toei stawiało na wizerunek kobiety silnej, zdecydowanej i niezależnej. Wystarczy wspomnieć takie serie „&lt;i&gt;Sukeban&lt;/i&gt;” (i c&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_I98Fd9tAYPw/S6INn6fBdQI/AAAAAAAAABM/CFQrYUuU9wU/s1600-h/1.jpg" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}"&gt;&lt;img alt="" border="0" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5449933478437156098" src="http://1.bp.blogspot.com/_I98Fd9tAYPw/S6INn6fBdQI/AAAAAAAAABM/CFQrYUuU9wU/s320/1.jpg" style="cursor: pointer; float: left; height: 320px; margin: 0pt 10px 10px 0pt; width: 214px;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;hoć ze znalezieniem jej sensownego wyliczenia będzie już ciężej, to nie wypada nie wiedzieć o istnieniu takich tytułów jak „Girl Boss Guerilla”, czy „&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Girl Boss Revenge: Sukeban”) i „&lt;i&gt;Delinquent Girl Bo&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;i&gt;ss&lt;/i&gt;” („Blossoming Night Dreams”, „Tokyo Drifters”, „Ballad Of Yokohama Hoods”, oraz głośny „Worthless to Confess” wchodzący w skład &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;wydania „the Pinky Violence collection”). Oparty na podstawie mangi Tooru Shinoha&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;ry „Female Prisoner #701: Scorpion” wzbudził natomiast w chwili swojej premiery w 1972 roku spore zainteresowanie widzów i stał się pierwszą odsłoną bardzo popularnej w swoim ojczystym kraju serii filmów wydawanych pod tym właśnie szyldem. W skład serii wchodzą  również „Scorpion: Female Prisoner Cage #41” aka „Female Convict Scorpion Jailhouse 41”, „Female Prisoner Scorpion: #701's Grudge Song” aka „Female Convict Scorpion: Grudge Song”, oraz „Female Prisoner Scorpion: Beast Stable” aka „Female Convict Scorpion: Beast Stable”; a o jej popularności świadczy chociażby mnogość prób jej reaktywacji kolejno w latach 1976 („New Female Prisoner Scorpion: #701”), 1977 („New Female Prisoner Scorpion Special Room X”), 1991 („Female Prisoner Scorpion Murderer's Announcement”), 1997 („&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Scorpion's Revenge” aka „Sasori in U.S.A.”) i 1998 („Scorpion: Female Prisoner #701”). W czterech pierwszych odsłonach sagi wystąpiła Meiko Kaji, kojarzona chyba przez każdego miłośnika japońskiego kina eksploatacji za sprawą pamiętn&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;ej roli mścicielki z „Lady Snowblood” (73’, reż. Toshiya Fujita). Innymi gwizdami pinky violence Toei były Reiko Oshida (seria „Delinquent Girl Boss”), Reiko Ike ( &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;„Sex and Fury”, „Female Yakuza Tale”) i Miki Sugimoto („Criminal Woman: Killing Melody”, „Zero Woman: Red Handcuffs”). Jednym z szerzej rozpoznawalnych cykli które wyszły wprost z pod skrzydeł Toei's Pinky Violence jest seria „Terrifying Girls' High School”, na którą składają się  „Lynch Law Classroom” i „Women’s Violent Classroom” (w reż. Norifumi Suzuki) „Delinquent Convulsion Group” i „Animal Courage”.  Jeśli już mówić o twórczości Suzukiego, nie sposób nie wspomnieć o jego „School of the Holy Beast” (pamiętać bowiem należy, że wszelkie powstające w Japonii nun-exploity również podpiąć można pod nurt pinku eiga)  traktującym o młodej dziewczynie która wstępuje do klasztoru po to, aby rozwikłać zagadkę śmierci swojej matki która zginęła za jego murami. Krytykuje się tutaj nie tyle katolicyzm jako religie, co raczej hipokryzję wierzących, fanatyków i histeryków od których żadna z religii wolna w końcu nie jest. Widz dostaje zatem obsceniczne obrazy współżyjących ze sobą zakonnic, regularnie gwałcącego je księdza i zemstę &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;polegającą na złamaniu wszystkich zasad religijnych, z morderstwem i kazirodztwem na czele. Tematyka to niezwykle odważna, przy czym wcale nie głupia (z resztą nie tylko „Seijû gakuen” zasługuje na uwagę w temacie japońskich nun-exploitów, że wspomnę tylko o „Wet and Rop&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;e” Koyu Ohary). „Beautiful Girl Hu&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;nter” (aka „Star of David: Beauty”), któremu najbliżej do konwencji sado-sekusalnej ekstremy filmowej Suzuki wyreżyserował już dla Nikkatsu. Tym razem fabuła skupiała się na poczętym w wyniku brutalnego gwałtu Tatsuyi, na pozór normalnym chłopaku który urządza jednak w piwnicy swojej posiadłości swoistą komnatę tortur, gdzie sprowadza, a następnie seksualnie upadla i zabija kolejne kobiety. Znalazło się tutaj miejsce naprzedstawienie portretu psychologicznego mordercy, w wypadku którego geny gwałciciela były tylko katalizatorem, a prawdziwą winę za tragedię ponosił przybrany ojciec. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;Narodziny subnurtu &lt;i&gt;violent pink&lt;/i&gt; datuje się natomiast na rok 1976 i premierę „Okasu!”, tudzież o wiele głośniejszego „&lt;span lang="EN-US"&gt;Assault! Jack the Ripper”. &lt;/span&gt;Tymi, cóż tu dużo mówić mocnymi akcentami Yasuharu Hasebe wdał się w absolutnie niepoprawny politycznie, skrajnie mizoginistyczny romans z o wiele brutalniejszymi odłamami kina erotycznego niż to, które tworzył jak dotychczas. &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;W późniejszych latach zmajstrował jeszcze co najmniej kilka, niemniej dyskusyjnych violent pinków, a wśród nich chronologicznie szokujący „Reipu 25-ji: Bôkan” („Rape! 13th Hour” – który w 1977 okazał się orzechem nie do zgryzienia nawet dla szefostwa Nikkatsu), „Osou!” i „Yaru!” („Raping!”). Dodatkowo gatunek ożywił niewiarygodnie brutalny, przy czym możliwe, że na zawsze utracony „Zoom Up: Rape Site” w reżyserii Koyu Ohary („Fairy in a C&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;age”, „White Rose Campus: Then Everybody &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Gets Raped”). Na otarcie łez pozostaje jedynie jego sequel „Zoom In: Rape Apartments” (reż. Naosuke Kurosawa, 80’), dostępny w japońskich sklepach z dvd. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="background-color: black; color: #cccccc; font-family: times new roman; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing" style="background-color: black; color: #cccccc; font-family: times new roman; text-align: center; text-indent: 35.4pt;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="background-color: black; color: #cccccc; font-family: times new roman; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing" style="background-color: black; color: #cccccc; font-family: times new roman; text-align: center; text-indent: 35.4pt;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="background-color: black; color: #cccccc; font-family: times new roman; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing" style="background-color: black; color: #cccccc; font-family: times new roman; text-align: center; text-indent: 35.4pt;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing" style="background-color: black; color: #cccccc; font-family: times new roman; font-weight: bold; text-align: center; text-indent: 35.4pt;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Nagisa Oshima&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing" style="background-color: black; color: #cccccc; font-family: times new roman; text-align: center; text-indent: 35.4pt;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="background-color: black; color: #cccccc; font-family: times new roman; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing" style="background-color: black; color: #cccccc; font-family: times new roman; text-align: center; text-indent: 35.4pt;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="background-color: black; color: #cccccc; font-family: times new roman; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="background-color: black; color: #cccccc; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="background-color: black; color: #cccccc; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing" style="background-color: black; color: #cccccc; font-family: times new roman; text-align: justify; text-indent: 35.4pt;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Osobny akapit pozwoliłem sobie natomiast poświęcić osobie Oshimy, bo choć z kinem erotycznym miał już do czynienia dużo wcześniej („The Pleasures of the Flesh”, 1965), &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;to właśnie powstały w drugiej połowie lat siedemdziesiątych,budzący zgorszenie „In the Realm of the Senses”, wywołał skandal obyczajowy na całym świecie. Wątpliwości dotyczące klasyfikacji gatunkowej tej japońsko-francuskiej koprodukcji filmowej wynikać mogą z faktu, iż nurt pinku eiga, lub jak kto woli – brutalna erotyka – to gatunek charakter&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_I98Fd9tAYPw/S6IT0jTdEeI/AAAAAAAAACM/LWoyJ8wfG14/s1600-h/6.jpg" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}"&gt;&lt;img alt="" border="0" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5449940292622684642" src="http://4.bp.blogspot.com/_I98Fd9tAYPw/S6IT0jTdEeI/AAAAAAAAACM/LWoyJ8wfG14/s320/6.jpg" style="cursor: pointer; float: right; height: 320px; margin: 0pt 0pt 10px 10px; width: 216px;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;ystyczny tylko i wyłącznie dla kinematografii Kraju Kwitnącej Wiśni, nie posiadający swojego zachodnie&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;go odpowiednika, prezentujący seksualne zbliżenia w ujęciu soft core. Tymczasem pornograficzne sceny&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt; w połączeniu z autentycznie obrzydliw&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;ym finałem tylko podsyciły oburzenie i szok jaki incydent Abe budzi sam w sobie. Pięknie sfilmowana historia romansu Sady i Kichizo, nie stroniąc od zadawania trudnych pytań, skupiała się bowiem na problemie odnalezienia ekstazy w cierpieniu (podobnie jak „Blind Beast” Yasuzo Masumury). &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Producentem wykonawczym był sam ojciec chrzestny pinku, a wydane nakładem Tantra dmpc Ltd. „Imperium zmysłów”, w drastycznie pociętej, 98-minutowej wersji zawitało nawet swego czasu na półkach polskich wypożyczalni kaset video.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="background-color: black; color: #cccccc; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="background-color: black; color: #cccccc; font-family: times new roman; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="background-color: black; color: #cccccc; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="background-color: black; color: #cccccc; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing" style="background-color: black; color: #cccccc; font-family: times new roman; text-align: justify; text-indent: 35.4pt;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;O dwa lata młodszy „&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Empire of Passion” nie wywołał już tak wielkiego oburzenia, co wcale nie oznacza, że można go marginalizować. Dramat kochanków którzy zabili dla łączącego ich uczucia frapuje, tak samo jak afektywność działania pod naciskiem emocjonalnych zrywów, niemożność uniknięcia kary, czy ucieczki od demonów przeszłości gdy brzemię winy ciąży już na człowieku zbyt długo, nie pozwalając mu wyprostować się i nabrać powietrza do płuc. Samo ukrycie ciała w studni głęboko zakorzenione jest w japońskim folklorze. Uważni bez problemu dostrzegą znacznie więcej, jak chociażby wyraźne nawiązanie do opowiastki „Mujina” z cyklu opowieści niesamowitych autorstwa Lafcadio Hearn’a. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="background-color: black; color: #cccccc; font-family: times new roman; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing" style="background-color: black; color: #cccccc; font-family: times new roman; text-align: center; text-indent: 35.4pt;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="background-color: black; color: #cccccc; font-family: times new roman; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing" style="background-color: black; color: #cccccc; font-family: times new roman; text-align: center; text-indent: 35.4pt;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing" style="background-color: black; color: #cccccc; font-family: times new roman; font-weight: bold; text-align: center; text-indent: 35.4pt;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;1980s&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing" style="background-color: black; color: #cccccc; font-family: times new roman; text-align: center; text-indent: 35.4pt;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="background-color: black; color: #cccccc; font-family: times new roman; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing" style="background-color: black; color: #cccccc; font-family: times new roman; text-align: center; text-indent: 35.4pt;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="background-color: black; color: #cccccc; font-family: times new roman; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="background-color: black; color: #cccccc; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="background-color: black; color: #cccccc; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="background-color: black; color: #cccccc; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="background-color: black; color: #cccccc; font-family: times new roman; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="background-color: black; color: #cccccc; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="background-color: black; color: #cccccc; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="background-color: black; color: #cccccc; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="background-color: black; color: #cccccc; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="background-color: black; color: #cccccc; font-family: times new roman; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="background-color: black; color: #cccccc; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="background-color: black; color: #cccccc; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing" style="background-color: black; color: #cccccc; font-family: times new roman; text-align: justify; text-indent: 35.4pt;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;            Gdy w 81’ Takechi ponownie stanął za kamerą i stworzył pornograficzny remake swojego „Day Dream” (pierwszy film w historii japońskiej kinematografii zawierający sceny XXX; rolę &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;molestowanej przez dentystę pacjentki odegrała wschodząca królowa tamtejszego porno, Kyoko Aizome) prawdopodobnie nikt nie przypuszczał, że lata osiemdziesiąte definitywnie zamkną złoty okres kina pink. Nakręcony u schyłku ery Nikkatsu i roman porno, psychologiczny „A Pool Wi&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_I98Fd9tAYPw/S6IMirr7m7I/AAAAAAAAABE/o5ilSPVOSLE/s1600-h/1.png" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}"&gt;&lt;img alt="" border="0" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5449932289053793202" src="http://2.bp.blogspot.com/_I98Fd9tAYPw/S6IMirr7m7I/AAAAAAAAABE/o5ilSPVOSLE/s320/1.png" style="cursor: pointer; float: left; height: 320px; margin: 0pt 10px 10px 0pt; width: 227px;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;thout Water” nie odniósł tak spektakularnego sukcesu jak powstały na jej początku „Ecstacy of the Angels”, to też produkcji brutalnej erotyki zaprzestał wkrótce nawet Koji Wakamtsu. Winą za powolny upadek poplarności nurtu obarczyć należałoby legalizację twardej pornografii (AV – adult videos), nie bez wpływu na to pozostawała także i popularyzacja domowych odtwarzaczy video, a ostatecznym ciosem okazały się nowe drastyczne restrykcje, jakim cenzura poddała kinowe produkcje dla dorosłych w ujęciu soft core. T&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;ak oto obrazem „Bed Partner” (reż. Daisuke Gotoh), w 1988 roku Nikkatsu zakończyło siedemnastoletnią tradycję roman porno i choć nie wycofało się z biznesu (wiążąc koniec z końcem pod szyldami Ropponica i Excess Films), ostatecznie ogłosiło bankructwo w 1993.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt; Paradoksalnie, podczas gdy najstarsze studio filmowe w Kraju Kwitnącej Wiśni zaczynało niedomagać, nastąpił istny wylew ekstremalnie brutalnej erotyki. Wprawdzie kolejne adaptacje czytadeł mistrza S&amp;amp;M, Oniroku Dana rzadko kiedy próbowały zbliżyć się poziomem groteski do tej zawartej w „White Uniform in Rope Hell”, ale do 88’ zdążyło ich trochę powstać; w tym m.in. „Female Beautician Rope Discipline” (reż. Hidehiro Ito), „Snake Hole” (reż. Katsuhiko Fujii), „Rope Torture” (reż. Ikuo Sekimoto), „Female Bondage Torture” (reż. Satoru Kobayashi), Beautiful Teacher in Torture Hell (reż. Masahito Segawa), „Girl and the Wooden Horse Torture” i  „Exotic Mask in Hell” (reż. Fumihiko Kato). Skrajnie mizoginistyczne S&amp;amp;M roman porno kręcił w dalszym ciągu Masaru Konuma („Woman In The Box: Virgin Sacrifice”, „Woman In The Box 2”), a trio Nakamura - Hiro&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;ki - Ishikawa sprezentowało portret seksualnego piekła w „Captured for Sex 2” (86’). Połączywszy horror gore z erotyką, Kazuo ‘Gaira’ Komizu stworzył trylogię ‘splatter eros’ „Entrails of a Virgin” (86’-87’). „Hakujitsumu zoku” pożegnał się z widownią Takechi, odchodząc w 1987. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;Za tetralogię wyjątkowo brutalnych violent pinków „Subway Serial Rape” (1985-88) odpowiada natomiast Shuji Kataoka. W międzyczasie zaadaptował on jeszcze Dana („Wife to be Molested”) i dokręcił sequel „Apartment Wife: Ass Slave”. Pytając o konsekwencje gwałtu w „Chikatetsu renzoku reipu: Aijin-gari” zamknął projekt swojego życia i godnie zeszedł z podupadającej, erotycznej sceny. Innym wyjątkowo popularnym cyklem oscylującym wokół seksualnej przemocy na tle chłodnych kolorystycznie wnętrz wagonów jest saga „Molester's Train”, z którą na przestrzeni lat mierzyli się tacy twórcy jak Yojiro Takita (zdobywca Oscara w 2009 roku w kategorii najlepszy nieanglojęzyczny film za obraz "&lt;/span&gt;Departures")&lt;span style="font-size: small;"&gt; , Masahiro Kasai, a nawet Takahisa Zeze i Hisayasu Sato.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="background-color: black; color: #cccccc; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="background-color: black; color: #cccccc; font-family: times new roman; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="background-color: black; color: #cccccc; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="background-color: black; color: #cccccc; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing" style="background-color: black; color: #cccccc; font-family: times new roman; text-align: justify; text-indent: 35.4pt;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Znani jako &lt;i&gt;trzy filary pinku &lt;/i&gt;Genji Nakamura (odpowiada m.in. za ceniony homoseksualny pink „Beautiful Mystery”), Banmei Takahashi („Bondage Cell”, „Brutal! Rape Case”, cykl „Female Prisoner”, Perverted Fingers: Stop!”) i Mamoru Watanabe („Dark Hair, Velvet Soul”, „Lusty Discipline in Uniform”) – weterani kina erotycznego – w trudnym dla nieg&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;o okresie skupiali się przede wszystkim na technicznej finezji, oraz stylowej narracji. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="background-color: black; color: #cccccc; font-family: times new roman; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing" style="background-color: black; color: #cccccc; font-family: times new roman; text-align: center; text-indent: 35.4pt;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="background-color: black; color: #cccccc; font-family: times new roman; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing" style="background-color: black; color: #cccccc; font-family: times new roman; text-align: center; text-indent: 35.4pt;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing" style="background-color: black; color: #cccccc; font-family: times new roman; font-weight: bold; text-align: center; text-indent: 35.4pt;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;1990s&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing" style="background-color: black; color: #cccccc; font-family: times new roman; text-align: center; text-indent: 35.4pt;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="background-color: black; color: #cccccc; font-family: times new roman; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing" style="background-color: black; color: #cccccc; font-family: times new roman; text-align: center; text-indent: 35.4pt;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="background-color: black; color: #cccccc; font-family: times new roman; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing" style="background-color: black; color: #cccccc; font-family: times new roman; text-align: justify; text-indent: 35.4pt;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Po plajcie Nikkatsu nastały jałowe czasy dla łóżkowej makabreski i gdyby nie &lt;i&gt;czworo boskich królów pinku &lt;/i&gt;- Kazuhiro Sano („Group Molesters: Peeping on the Housewife”, „Yokohama's Long Good-bye”, „Adultery, Mother &amp;amp; Daughter”, „Entrails of a Ripe Woman: Scarlet Crevice”), Toshiki Sato („Night of the Perverts”, „Abnormal Ecstasy”, „Tandem”, „Blissful Genuine Sex: Penetration!”), Takahisa Zeze („Amazon Garden: Uniform Lesbians”, „Fallen Angels in September”, „The Dream of Garuda”, „Raigyo”, „Tokyo X Erotica”), Hisayasu Sato („Lolita: Vibrator Torture”, „Survey Map of a Paradise Lost”, „The Bedroom”) – losy nurtu mogłyby się potoczyć w niepomyślnym dla jego miłośników kierunku. &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Podczas gdy trzej pierwsi debiutowali dopiero w 89’, Sato kręcił swoje pinki już od połowy lat osiemdziesiątych, w tym ho&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_I98Fd9tAYPw/S6ISWtNXNvI/AAAAAAAAABs/ZI0LmwW4JrQ/s1600-h/5.jpg" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}"&gt;&lt;img alt="" border="0" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5449938680373786354" src="http://2.bp.blogspot.com/_I98Fd9tAYPw/S6ISWtNXNvI/AAAAAAAAABs/ZI0LmwW4JrQ/s320/5.jpg" style="cursor: pointer; float: right; height: 320px; margin: 0pt 0pt 10px 10px; width: 228px;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;moseksualne („Lunatic Theatre”, 89’) i zoofilskie („Horse - Woman – Dog”, 90’; „Stable Lad&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;y”, 91’). W 95’ wyreżyserował groteskowy, przy czym wcale nie głupi „Naked Blood”, a w 2005 jeden z segmentów do „Rampo Noir”, ku czci legendarnego japońskiego mistrza kryminału, Rampo Edogawy. Osobliwy kwartet tworzył filmy trudne w odbiorze, każdy z osobna skupiał się na własnych przemyśleniach, nierzadko zapominając o fundamentalnych regu&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;łach kina pink, jak chociażby określonej ilości scen erotycznych. Stąd też zwolennicy seksploatacji starszej daty nie szczędzili krytyki pod ich adresem; z drugiej jednak strony czegóż spodziew&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;ać się po artyście żyjącym w ciągłym przeświadczeniu, jakoby kreowana przezeń forma sztuki popadła w niełaskę i dążąc ku swemu rychłemu zmierzchowi, powoli odchodziła w niepamięć?&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="background-color: black; color: #cccccc; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="background-color: black; color: #cccccc; font-family: times new roman; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="background-color: black; color: #cccccc; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="background-color: black; color: #cccccc; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="background-color: black; color: #cccccc; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="background-color: black; color: #cccccc; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="background-color: black; color: #cccccc; font-family: times new roman; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="background-color: black; color: #cccccc; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="background-color: black; color: #cccccc; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="background-color: black; color: #cccccc; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing" style="background-color: black; color: #cccccc; font-family: times new roman; text-align: justify; text-indent: 35.4pt;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;…i tak o to fali na miarę lat 60-tych, 70-tych, czy nawet mniejszego wylewu jak ta kilkuletnia moda na violent pinki w latach 80-tych nikt się nie doczekał. Powstała za to z góry lejąca na poprawność polityczną, humorystyczna tetralogia „Rapeman” (93’-94’) w reż&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;yserii Takao Nagaishi, współproducentem której było studio Pink Pineapple (żywa legenda na poletku anime hentai/horror, odpowiadająca m.in. za stylowy „Bride of Darkness”, „Lesson of D&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;arkness”, „Alien from the Darkness”, czy „Angel of Darkness”). Przesycona absurdalnym żartem seria o misji Keisuke (w tej roli przezabawny Hiroyuki Okita) – za dnia ciapowatego nauczyciela wychowania fizycznego, w nocy zaś przywdziewającego maskę herosa i gwałcącego na zlecenie różnej maści przestępczynie, czy niegodziwe uwodzicielki (bo to w sumie złe kobiety były ;)) – zdołała sobie zaskarbić sympatię fanów mangi pod tym samym tytułem, więc dokręcono animowany już spin-off („Ô Edo Rapeman”, 2 epizody) w roku 1996.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt; Podczas gdy Konuma kręcił jakby mniej (aczkolwiek spłodził m.in. „XX: Beautiful Hunter”, potem zaś „Lustful Revenge” pod okiem ludzi z neo-nikkatsu), jedynym nader aktywnym twórcą starej szkoły pozostawał w zasadzie tylko Kinya Ogawa (aż 24 odnotowane pinki na przestrzeni 90’-97’), a pojedyncze ekscesy pokroju głośnych „Tokyo Decadence” (reż. Ryû Murakami, 92’), czy „New World of Love” (reż. Banmei Takahashi, 95’) nie były w stanie zmienić dosyć kiepskiego położenia w jakim znalazł się nurt pinku eiga. Japońska brutalna erotyka przeżywała właśnie swój pierwszy, faktycznie poważny kryzys… kryzys w dobie rozwoju kina stricte ekstremalnego.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="background-color: black; color: #cccccc; font-family: times new roman; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing" style="background-color: black; color: #cccccc; font-family: times new roman; text-align: center; text-indent: 35.4pt;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="background-color: black; color: #cccccc; font-family: times new roman; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing" style="background-color: black; color: #cccccc; font-family: times new roman; text-align: center; text-indent: 35.4pt;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing" style="background-color: black; color: #cccccc; font-family: times new roman; font-weight: bold; text-align: center; text-indent: 35.4pt;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Jap. sexploitation today&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing" style="background-color: black; color: #cccccc; font-family: times new roman; text-align: center; text-indent: 35.4pt;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="background-color: black; color: #cccccc; font-family: times new roman; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing" style="background-color: black; color: #cccccc; font-family: times new roman; text-align: center; text-indent: 35.4pt;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="background-color: black; color: #cccccc; font-family: times new roman; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="background-color: black; color: #cccccc; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing" style="background-color: black; color: #cccccc; font-family: times new roman; text-align: justify; text-indent: 35.4pt;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;…i choć nikłe są szanse na to, że nastąpi regresja niegdysiejszej popularności seksploatacji rodem z Kraju Kwitnącej Wiśni, to obecnie przędzie ona całkiem nieźle i zdaje się wybudzać z chwilowego stanu śmierci klinicznej. Najmłodsze pokolenie twórców (znani razem jako &lt;i&gt;siedmioro szczęśliwych bogów pink&lt;/i&gt;) w skład którego wchodzą Toshiya Ueno, Shinji Imaoka („Lunch Box”, „Frog Song”, „Uncle's Paradise”), Yoshitaka Kamata, Toshiro Enomoto, Yuji Tajiri, Mitsuru Meike („The Glamorous Life of Sachiko Hanai”) i Rei Sakamoto, cechuje mocno zindywidualizowane podejście do tematu.&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing" style="background-color: black; color: #cccccc; font-family: times new roman; text-align: justify; text-indent: 35.4pt;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing" style="background-color: black; color: #cccccc; font-family: times new roman; text-align: justify; text-indent: 35.4pt;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_I98Fd9tAYPw/S6IU8yvzJEI/AAAAAAAAACc/Wx0Ie9S6xqc/s1600-h/7.jpg" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}"&gt;&lt;img alt="" border="0" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5449941533718684738" src="http://3.bp.blogspot.com/_I98Fd9tAYPw/S6IU8yvzJEI/AAAAAAAAACc/Wx0Ie9S6xqc/s320/7.jpg" style="cursor: pointer; display: block; height: 320px; margin: 0px auto 10px; text-align: center; width: 222px;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="background-color: black; color: #cccccc; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing" style="background-color: black; color: #cccccc; font-family: times new roman; text-align: justify; text-indent: 35.4pt;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing" style="background-color: black; color: #cccccc; font-family: times new roman; text-align: justify; text-indent: 35.4pt;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Międzynarodowy rozgłos oraz uznanie krytyki zdobyły wspominany „The Glamorous Life of Sachiko Hanai” i  „Flower and Snake” (reż. Takashi Ishii, 2004 – cztery lata wcześniej nakręcił nietypowy rape&amp;amp;revenge „Freeze Me”). Trening seksualny i taśmowy nieomalże ciąg upokorzeń pierwiastka żeńskiego stanowią wprawdzie archetyp tyle, że rzadko kiedy bywał on aż tak wysmakowany wizualnie. W rok później światło dzienne ujrzał sequel „Pari/Shizuko”, a w 06’ składająca się z trzech epizodów pornograficzna animacja…&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="background-color: black; color: #cccccc; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="background-color: black; color: #cccccc; font-family: times new roman; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="background-color: black; color: #cccccc; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing" style="background-color: black; color: #cccccc; font-family: times new roman; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="background-color: black; color: #cccccc; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="background-color: black; color: #cccccc; font-family: times new roman; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="background-color: black; color: #cccccc; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing" style="background-color: black; color: #cccccc; font-family: times new roman; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing" style="background-color: black; color: #cccccc; font-family: times new roman; font-weight: bold; text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Pink film or not?&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing" style="background-color: black; color: #cccccc; font-family: times new roman; font-weight: bold; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="background-color: black; color: #cccccc; font-weight: bold; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="background-color: black; color: #cccccc; font-family: times new roman; font-weight: bold; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="background-color: black; color: #cccccc; font-weight: bold; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing" style="background-color: black; color: #cccccc; font-family: times new roman; font-weight: bold; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="background-color: black; color: #cccccc; font-weight: bold; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="background-color: black; color: #cccccc; font-family: times new roman; font-weight: bold; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="background-color: black; color: #cccccc; font-weight: bold; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing" style="background-color: black; color: #cccccc; font-family: times new roman; text-align: justify; text-indent: 35.4pt;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Nurt pinku eiga wywarł niekwestionowany wpływ na ostateczne ukształtowanie się kinematografii japońskiej do dnia dzisiejszego i nie tylko. Kto wie… być może naznaczone przez seksualny terror,  amerykańskie rape&amp;amp;revenge („Last House on the Left”, „I Spit on Your Grave ”, „Thriller: A Cruel Picture”) stanowią do pewnego stopnia odbicie tego, co działo się za oceanem?&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="background-color: black; color: #cccccc; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="background-color: black; color: #cccccc; font-family: times new roman; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="background-color: black; color: #cccccc; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="background-color: black; color: #cccccc; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing" style="background-color: black; color: #cccccc; font-family: times new roman; text-align: justify; text-indent: 35.4pt;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Ciężko natomiast jednoznacznie określić ile z typowego pinku mają w sobie filmy Daisuke Yamanouchiego (seria „Red Room”, „Mu Zan E”, „Girl Hell 1999”). W „Czerwonej komnacie” widz dostaje obrzydliwą scenę penetracji pochwy przy użyciu żarówki, zaś w „Mu Zan E” seks z miesiączkującymi kobietami jest; jeśli można to tak określić; jednym z motywów przewodnich. Nawet „Blood Sisters” - wariacji na temat zachodnich rape&amp;amp;revenge - bliżej do konglomeratu splattera z AV (hardcore por&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;; font-size: 130%; font-size: large; font-size: small; font-size: small;"&gt;n), niż jeżeli typowego pinku. Nihilistyczny horror „Juvenile Crime"” (97') również zawierał sceny pornograficzne. Przedstawiał dość luźny przebieg ostatnich kilku tygodni z życia młodziutkiej Junko Furuty. Uprowadzona przez grupę degeneratów nastolatka przeżyła piekło na przełomie listopada 88’ i początku następnego roku. Przetrzymywana w domu jednego z oprawców, wielokrotnie gwałcona i poddana seksualnej degradacji, skatowana dogorywała w męczarniach. 4 stycznia 89’ kaci ukryli jej ciało na odludziu – wrzuciwszy zwłoki dziewczyny do beczki zalali je betonem.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing" style="background-color: black; color: #cccccc; font-family: times new roman; text-align: justify; text-indent: 35.4pt;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;O&lt;span style="background-color: black;"&gt;d odniesień do wieloletnich tradycji kina pink nie stroni w swojej twórczości także Takashi Miike. Świadczyć o tym mogą sadomasochistyczne zapędy Kakihary (w postać którego cielił się Tadanobu Asano), najgroźniejszego przeciwnika zabójcy nr.1 w „Ichi the Killer”, czy przedmiotowe traktowanie kandydatek na żonę głównego bohatera i akupunktura (przywodząca na myśl „Female Market”) z „Audition”. A „Visitor Q”?&lt;/span&gt;&lt;br style="background-color: black;" /&gt; &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing" style="background-color: black; color: #cccccc; font-family: times new roman; text-align: justify; text-indent: 35.4pt;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="background-color: black; color: #999999;"&gt;&lt;span style="color: #cccccc;"&gt;...toż to cała gama dewiacji, na kazirodczym stosunku ojca z córką poczynając, poprzez matkę zarabiającą na narkotyki z klubie S&amp;amp;M, na homoseksualnym gwałcie i nekrofilii kończąc. Przykład niezmiernie ciekawy, acz daleki od erodukcji w potocznym jej znaczeniu&lt;/span&gt;.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="background-color: black; color: #cccccc; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="background-color: black; color: #cccccc; font-family: times new roman; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: times new roman; font-size: 100%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;&lt;span style="font-family: times new roman; font-size: 100%;"&gt;&lt;span style="color: #999999;"&gt;by &lt;/span&gt;&lt;b style="color: #999999;"&gt;dux&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1368267988840183949-7398494305889539060?l=asiansexploitation.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://asiansexploitation.blogspot.com/feeds/7398494305889539060/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://asiansexploitation.blogspot.com/2010/03/tytuem-wstepu-czyli-krotkia-historia.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1368267988840183949/posts/default/7398494305889539060'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1368267988840183949/posts/default/7398494305889539060'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://asiansexploitation.blogspot.com/2010/03/tytuem-wstepu-czyli-krotkia-historia.html' title='Tytułem wstępu... czyli krótka historia nurtu pinku eiga u progu blisko 50 lat jego istnienia.'/><author><name>asian(s)exploitation</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10516678857081441529</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_I98Fd9tAYPw/S6IP4hg5r_I/AAAAAAAAABU/hhHQWHMNUEQ/s72-c/2.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry></feed>
